Chciałam opisać pewien sen, który zaczął mnie niepokoić, bo nie jest to jednorazowa sprawa. Od jakiegoś czasu, niezbyt regularnie, śnia mi się odchody, zarówno ludzkie jak i zwierzęce. Wcześniej jakoś to przyjmowałam, ale ta ostatnia noc była już naprawdę ciężka.
Śniły mi sie worki z chlebem i ziarnem, powygryzane przez myszy, których w tym śnie nie widziałam, tylko skutki ich działania. I na tych workach pełno mysich odchodów. Obrazek dość makabryczny.
Na co dzień nie mam żadnych problemów ze snem, śpię spokojnie, ale tej nocy praktycznie nie zmrużylam oka ze zdenerwowania. Coś w tym śnie mnie autentycznie przestraszyło.
Rano, kiedy już trochę ochłonęłam, zaczęłam to sobie analizować po swojemu. Worki z chlebem, z ziarnem, to przecież symbol dobrobytu, obfitości. Wyżarte przez myszy, zniszczone, a w zamian zostało tylko... no właśnie, to czego się najbardziej brzydze. Niezbyt optymistyczna symbolika, prawda?
Bardzo proszę o pomoc w interpretacji tego snu. Sama czuję, że coś tu jest, ale nie wiem jak do tego podejść 🙂
Coś mi tu mówi, że rzeczywiście może być w twoim życiu ktoś, kto źle ci życzy i marzy o tym, żeby zburzyć to co już osiągnęłaś... ale sen niesie też inny przekaz, ważniejszy moim zdaniem. Mianowicie że los stoi po twojej stronie i zdołasz ominąć sidła zastawione przez tę osobę. Wyjdziesz na swoje, to jest w tym śnie wyraźne.
Sny bywają naprawdę zawiłe i nie zawsze dają się łatwo rozszyfrować na pierwszy rzut oka.
Sporo mi to rozjaśniło.
