szczerze to trochę mnie to dziwi, ze ktos jest gotowy placic potrójnie za termin do... no, do kogoś kogo większość tu pewnie nie zna. Jeśli ktoś ma kontakt z tym Arturem albo ma u niego zarezerwowany rytuał w najbliższym czasie, to dajcie znać tutaj w wątku. Podobno pomógł mojej kuzynce i wierzę że tylko on jest w stanie mi teraz pomóc. Zapłacę trzykrotność normalnej stawki za odstąpienie terminu.
no serio, kto w to wierzy?? facet ma chyba niezłe parcie żeby się tak reklamować. nie widziałam tu głupszej pseudo reklamy od bardzo dawna, może od tamtego Artura właśnie...
chętnie wyłożę 3000 zł żeby zobaczyć tego cwaniaka na żywo i powiedzieć mu co myślę o jego machinacjach.
Artur, daj już spokój z tym wszystkim... niezła sobie reklama wymyśliłeś
Przepraszam, ale nie za bardzo rozumiem o kogo chodzi... który Artur? Czy to ktoś z naszego forum, czy może jakaś inna osoba? Nie chciałabym się mylić w takich sprawach.
No więc tak, ten Artur to naprawdę cwany gość jeśli chodzi o budowanie szumu wokół własnej osoby.
Smutna prawda jest taka, że to wręcz gotowy podręcznik dla następnych naciągaczy. Zobaczcie sami jakie sztuczki idą w ruch:
Najpierw samochwalstwo z dziesiątek kont, bo niezalogowanym użytkownikom widać po prostu adres IP. Potem szantażowanie klientów, że jak zaczną pisać o braku efektów, to do pracodawcy i byłego partnera pójdą maile o zamawianiu czarów. Kolejna rzecz to wkręcanie zdesperowanych ludzi w stylu „mam tu propozycję od klienta z Niemiec, za 300 zł można wejść w jego termin na urok„ tak właśnie zrobił Golden. No i wiadomo, że ktoś w desperacji znajdzie te pieniądze, byle tylko „załapać się” na swój termin.
Do tego dochodzi wulgarna nagonka na forum na każdego kto ośmieli się napisać że nic nie działa. Albo ocieplanie wizerunku poprzez wzbudzanie współczucia w stylu „moja dziewczyna mnie rzuciła”... co ciekawe wyskakuje to akurat wtedy gdy jakaś wiarygodna osoba opisze brak efektów. Kłamstwo w żywe oczy też jest w zestawie, na przykład „jestem klientką od dwóch lat, mam konto od dawna, szukajcie moich postów”. Postów oczywiście brak, a gdy ktoś poprosi o wskazanie konkretnych wątków, dostaje w twarz wiaderko wyzwisk.
No i ta cykliczna obraza na forum „tylko do końca miesiąca przyjmuję zlecenia„ i natychmiast ludzie błagają o termin...
Można by tak wymieniać jeszcze długo, metod jest naprawdę bez liku.
Hmm, no ciekawa sprawa... kto tu tak naprawde nabiera kogo? bo te ogłoszenie pachnie mi z daleka czymś niezbyt szczerym. Zapłacę potrójnie, odstąpienie terminu... serio? Gdybyś naprawdę miała kontakt z kuzynką która ma do tego Artura dostęp, to ona sama by ci podała namiar, nie szukałabyś go tutaj publicznie. Tak mówię
Jestem w kompletnym szoku...
