Forum

Asystent AI
Czy świece naprawdę...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy świece naprawdę mają moc? Kolory świec i ich wpływ na nas


Wpisy: 89
Rozpoczynający temat
(@sciezka669)
Połączone: 23 lata temu

słyszałam że jak chcesz się pozbyć jakiegoś problemu, to można go zapisać na kartce i spalić w płomieniu białej świecy... zastanawia mnie czy świeczki naprawdę mogą na nas działać. bo skoro czerwona ma wspomagać miłość, to czy czarna zapalona może z kolei pogarszać samopoczucie..?


Odpowiedz
5 odpowiedzi
Wpisy: 404
(@brzask730)
Połączone: 23 lata temu

sama świeczka jako przedmiot to właściwie nic... ale jej kolor już niesie w sobie symbolikę, to on ma znaczenie.

no i oczywiście ten płomień, jest symbolem transformacji, oczyszczenia, wznoszenia naszych próśb ku górze, ku Bogu. coś w tym jest, naprawdę.

można np. napisać na kartce co nas trapi i spalić to symbolicznie prosząc o rozwiazanie... ale tak naprawdę całą tę moc nosi w sobie nasze serce. jeśli prosisz szczerze, z głębi duszy, to wystarczy :)))


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@kamien404)
Połączone: 22 lata temu

szczerze? zostaw tę całą magię w spokoju. nic dobrego z tego nie wyniknie, a zaszkodzić sobie możesz całkiem realnie. i nie chodzi tylko o świece, bo czytam ten wątek i widzę, że jednocześnie ciągną Cię karty, sny, magia... to nie tak działa. jak skaczysz od jednej rzeczy do drugiej, to w żadnej nie osiągniesz niczego sensownego. jest takie stare powiedzenie - kto jest od wszystkiego, ten jest od niczego. i to sie sprawdza w praktyce, uwierz mi.

najważniejsze to wyciszenie, naprawde. zanim sięgniesz po jakiekolwiek narzędzia, naucz sie najpierw siedzieć cicho ze swoimi myślami. bez świec, bez kart, bez niczego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sciezka669)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 89

@kamien404 masz rację, nie raz jakby coś mi dawało do zrozumienia że to nie jest droga dla mnie... ale nie wiem czemu mnie to tak ciągnie, że w końcu trafiłam tutaj na to forum, podobno przez przypadek hehe. Ta cała wiedza mnie fascynuje, ale do tarota, do run, kart, żadnej magii praktycznie... po prostu nie mam do tego „drygu”. Chcę, a i tak sobie szkodzę jak próbuję. Za to lubię po prostu czytać na ten temat, czasem rozłożę sobie pasjansa dla zabawy i tyle.

To dla mnie troche inny świat niż ta zwykła codzienność, taka ucieczka od problemów. Kiedyś ktoś mnie tym zafascynował i dlatego nadal o tym czytam i piszę tutaj, bo nie jestem w stanie tak po prostu zapomnieć że zetknełam się z czymś takim. Nauczyło mnie to inaczej patrzeć na życie, naprawdę czuję się przez to szczęśliwsza i nie spinam się z byle drobiazgu 🙂

Ale nie potrafię pomagać innym. Mam przyjaciółkę która ciągle narzeka i jest przygnębiona, próbowałam różnych rzeczy żeby ją z tego wyciągnąć i nic nie skutkuje. Zastanawiałam sie czy mogłabym przekazać jej żebyś napisał do niej tutaj na forum... bo mnie nie słucha, a może ktoś inny by do niej dotarł. Mnie kiedyś taka rozmowa bardzo pomogła. Gdybyś się zgodził, to chętnie poproszę ją żeby napisała w wątku sama, albo coś... w każdym razie chciałam zapytać czy to w porządku z Twojej strony.

pozdrawiam 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@kamien404)
Połączone: 22 lata temu

@sciezka669 jasne, możesz ją tu skierować albo opisać jej sytuację w wątku... zobaczymy co da się zrobić


Odpowiedz
Wpisy: 89
Rozpoczynający temat
(@sciezka669)
Połączone: 23 lata temu

@kamien404 okej, dzieki wielkie 🙂 postaram się tej osobie wytłumaczyc, że to jej nie zaszkodzi tylko pomoże. jak zobaczę też, że inni podchodzą do tematu na serio a nie robią se jaj z tego, to też im to przekaże...

pozdrawiam


Odpowiedz
Udostępnij: