Znalazłam fajny tekst. Myśle że powinni przeczytać go wszyscy, którzy za pomocą magii na siłe chcą zatrzymać osobę którą kochają.
Sens jest taki: dziewczynka nabiera wody w dłoń i im mocniej zaciska pięść, tym szybciej woda ucieka jej między palcami. Zostaje dopiero wtedy, gdy dłoń jest otwarta. Z miłością jest dokładnie tak samo.
Przepiękne i bardzo prawdziwe:)..
Śliczne i takie proste *)))
Bardzo ładna historia. Powinna być zadedykowana wszystkim forumowiczkom, które używają czarów na powrót byłych partnerów.
Mi też się podoba, jest to dobre porównanie.
tak jest właśnie z miłością nic na siłę...no i jak naprawdę kochasz to chcesz żeby to ukochana była szczęśliwa.jak odchodził mój ukochany zrozumiałam że bardzo pragnę aby został ale on jest ze mną nieszczęśliwy więc pozwoliłam mu odejść.niestety nie bolało mniej...
ja właśnie dałam wolnośc... i czekam... i wcale nie jest lżej, ale tekst bardzo ładny i mądry
czytałem już kiedyś prawie identyczny tekst, ale w tamtym zamiast wody mowa była o piasku. ciekawe, kto jest autorem orginalnego tekstu i jak to brzmi w orginale
podobno autor jest nieznany. Ta druga wersja jest o piasku. Dziecko na plaży ściska piasek w garści i im mocniej ściska, tym więcej ziarenek się wysypuje. Zostaje tylko to, co leży na otwartej dłoni. Mama tłumaczy mu, że tak samo jest z ludźmi, których kochamy.
Takie przypowieści mogą odnieść lepszy skutek niż umoralnianie.
aby zatrzymać miłosc jest tylko jedna rada: odwaga
au revoir mon cher
Nawet jesli spróbujesz schować miłośc pod dywan i przydeptać cięzkim pudłem, ona, i tak tam jest i zawsze będzie:))) Miłości, nie można zniszczyć, można, odwrócić się do niej plecami, udawać, że jej, nie ma, ale ona, i tak zawsze jest:)))
ale nie można nikogo, zmusić do miłości
zrobisz urok, czary, i tak miłosci nie zdobędziesz, tylko, ułudę, ze tu jest
jest trzecie wyjście: można po prostu nabrać wody w obie dłonie i podać ją komuś, kto jest spragniony. Wtedy nikt niczego nie traci.
