Witam was , kochani nie przejmujcie sie ze dopiero tydzien minol czy dwa …..
ja jestem 29 dzien po egipskim ..
jestem po separacyjnym i odcieciu
i teraz tydzien po łączenie aur …
dopiero od tygodnia widze efekty male ale sa .. byl miedzy nami kontakt fizyczny , jest miły w pracy pomocny i usmiechniety 🙂 to moj szef …oficjalnie oczywscie .
przed miesiacem unikal mnie jak ognia I byl dystans …..
Umówiliśmy się na jutro na kawę. Przechodzimy od rozmów do spotkań.
I mnie 5 dzień rytuału egipskiego bóle głowy partner ani mi się ale widzę go jak przez mgle czasami jestem zła na niego że poszedł do innej a czasami tęsknię za nim
Drugi dzień po zakończeniu i kompletna cisza z jej strony. Widzę że jest online na messangerze ale do mnie nic. Nie wiem czy to normalne po takim rytuale
Cały dzień piszemy. Ona wysyła mi zdjęcia z dnia, normalnie jakbyśmy byli razem ale na początku związku. To takie surrealistyczne
Jestem po kolejnej sesji. Jestem mega zmęczona ale trzeba to robić dalej. Mam nadzieję że u mnie też będzie tak jak u Was.
Trzeci dzień oba rytuały. Dzisiaj w nocy był sen bardzo dziwny, on przyszedł do mnie i płakał. Ja nie rozumiałam co się stało. Obudziłam się i długo nie mogłam zasnąć znowu
Widziałem że dodała relację na Insta, normalnie żyje swoim życiem jakby mnie w ogóle nie było. Czekam aż może coś ruszy.
Dziesiąty dzień. Wczoraj wieczorem sesja była jakaś dziwna, świeca zgasła nagle w połowie. Zapaliłam ponownie i dokończyłam ale to było niepokojące
Jestem w drodze na tę kawę. Ręce mi się trzęsą, nie spałem pół nocy. Spotykamy się pierwszy raz od rozstania
Przeprowadzka zakończona. Jestem z powrotem w naszym domu. Wszystko wróciło do normy, nawet lepiej niż było
Szykuje się do kolejna sesja. Bardzo zmęczona jestem cały czas. W pracy ledwo funkcjonuje
Dziewiąty dzień i wchodzę na jego profil co godzinę. Wiem że nie powinnam ale nie mogę się powstrzymać. To jest jakieś uzależnienie
Wróciłem właśnie. Było spoko. Ona była spięta na początku, dużo milczeliśmy. Pod koniec trochę się rozluźniła, rozmawialiśmy o różnych rzeczach z przeszłości. Na koniec powiedziała że musi to wszystko przemyśleć bo nie wie co robić.
Napisałem do niej zwykłe "hej, co słychać". Zobaczyłem że przeczytała ale nie odpowiedziała. To gorzej niż gdyby w ogóle nie czytała
Czwarty dzień rytuałów. Rano obudziłam się i miałam takie wrażenie że coś się zmienia. Nie wiem jak to wytłumaczyć dobrze ale jakby energia była inna
Ja czekam aż coś się zmieni. Ta cisza jest nie do wytrzymania
Ze względu na długość wątku kontynuacja znajduje się w nowym temacie: Anna Szalkowska - rytuały miłosne
Przeniesiono tam również część wcześniejszych wpisów.
