Witajcie, mam pytanie, czy dokładnie opisujecie swoją sytuację panu Robertowi?
Jeśli dobrze policzyłam, dzisiaj ostatni dzień rytuału. Może faktycznie powinnam trochę ochłonąć i zaczekać. Może jednak coś ruszy.
@samantha wiesz może dlaczego nie można łączyć rytuału krwi i spętania ze sobą? pytam ponieważ zostały mi zaproponowane razem do zrobienia i nie wiem, czy powinnam wziąć czy odpuścić.
Cześć wszystkim. Jestem tu nowa. Rozstaliśmy się pół roku temu, byliśmy razem dwa miesiące. Niby krótko a nie mogę przestać o nim myśleć. Zamówiłam rytuał lustra, zaczynam dzisiaj. Macie jakieś doświadczenia?
My planujemy wyjazd na majówkę, szukamy jakiegoś miejsca. Jeszcze parę tygodni ale ja już wiem że będzie super 🙂
Dzięki za Wasze wsparcie, gdyby nie to forum, nie wiem co bym ze sobą zrobiła. Będę cierpliwie czekała.
Od niedzieli mam rytał spętania, mieliście podczas trwania rytału takie uderzenia gorąca w obydwa policzki i uszy? nie chodzi o pieczenie ale jestem zdrowa, nie mam stresu itp a od czasu jak zaczal sie rytał mam takie " uderzenia" ciepła, oczyście bóle głowy i taka nijaka jestem a sny to dziwne sa tez
Pół roku i dalej o nim myślę codziennie. Ludzie mówią że powinnam odpuścić ale nie potrafię. Może rytuał pomoże albo przynajmniej da mi spokój.
Pan Robert zaproponował mi rytuał Lustra. Po Waszych komentarzach widzę ile dobrego on przyniósł. Nadal jeszcze się waham, trochę się boję, że u mnie akurat nie zadziała, moja sytuacja jest bardzo skomplikowana... Nie mam sił już na nic 🙁 Mam same negatywne myśli, że nic się nie uda 🙁
Piątek! Weekend przed nami. Nic specjalnego nie planujemy, po prostu razem. Takie leniwe dni są najlepsze.
Piątek wieczór, idziemy gdzieś na kolację. Trzymam kciuki za wszystkie czekające!
Sobota. Trzeci dzień rytuału. Pamiętam jak kiedyś spędzaliśmy razem. Teraz siedzę sama i myślę co on teraz robi. Pewnie ma już kogoś innego po pół roku.
My siedzimy w domu, trochę sprzątamy, trochę oglądamy filmy. Tak po prostu.
Sobotni wieczór, ona robi kolację, ja pomagam trochę. Takie normalne życie. Nigdy bym nie pomyślał że będę tak szczęśliwy.
Witajcie od dziś mam rytual lustra trzymajcie proszę kciuki będę informował na bieżąco
Sobota razem, poszliśmy na targ. Takie zwykłe rzeczy a tak cieszą. Kupiliśmy jakieś klamoty 🙂
Dzięki za wsparcie. Spróbuję nie myśleć o tym z kim jest. Ale to trudne jak przez pół roku człowiek tylko o tym myśli. Mam nadzieję że rytuał pomoże.
Niedziela. Kolejny dzień czekania. Próbuję się czymś zająć ale myśli ciągle przy nim. Jak wy to wytrzymałyście?
Pytanie do osób, które miały rytuał lustra. Efekty rytuału zwykle pojawiają się już po przejściu tych 21 sesji? (Raz szybciej, raz wolniej).
Czy to chodzi o to, że w trakcie tych 21 dni energia jest kumulowana, a potem odbijana do naszego partnera? Ktoś wie?
Siedzimy razem. dzień razem. Jutro znowu praca ale przynajmniej wieczory mamy dla siebie. Trzymam kciuki za wszystkie czekające!
Niedziela mija, weekend się kończy, mile spędzamy go razem.
Niedziela wieczór, przygotowujemy się do nowego tygodnia. Trzymam kciuki za te które czekają.
Dziś widziałam się z ex przy okazji odbioru rzeczy syna. Zgodnie z zaleceniami nie odzywam się sama, wszystkie sprawy związane z synem staram się od razu załatwiać jak się widzimy przy okazji przekazywania dziecka.
Dziś był w dobrym nastroju. Uśmiechał się do mnie. Myślę że się cieszył że się zobaczyliśmy, bo nawet jeśli to nie jest jeszcze to na co czekam, i wcześniej powiedział mi że nie czuję do mnie tego co kiedyś, to mam poczucie że łączy nas więź.
Ale myślę że to dobry początek, żeby poczuć się w swoim towarzystwie swobodnie.
I czekam na jakieś konkretne efaktu jak już rytuały się skończą.
A i dzisiaj widziałam że kobieta która się przy nim kręci, oglądała moją relację na FB. Wcześniej raz się to jej chyba zdarzyło kilka tygodni temu.
U mnie póki co nic się nie zmieniło. Cisza. Przykre to.
W pracy próbowałam się skupić ale to trudne. Myślę tylko o nim.
Dzisiaj wieczorem znowu się widzimy, to już prawie codzienność. Jestem szczęsliwa że tak to się rozwija.
