Witam,
mam pytanie, ale problem zgoła odmienny niż większość z Was. Nikt ode mnie nie odszedł, nie przestał się kontaktować.
Otóż mnie łączy z pewnym człowiekiem znajomość, która od początku miała być tylko luźna, tak było ustalone. I z nim jest taki problem, że nie uznaje miłości, związków, bycia blisko. Wiem, że mu się strasznie podobam, ale powoli chciałabym czegoś więcej, żeby tęsknił, żeby chciał. U niego problem stanowi praca, która go całkowicie pochłania, uważa, że związki są niepotrzebne.
@michal-752 pracoholizm to choroba, w Polsce zaczyna się już ją leczyć.
Nie rujnuj sobie życia i znajdź kogoś, kto będzie tęsknił, kto będzie chciał. Z opisu wynika, że nie powinnaś mieć problemu ze znalezieniem sobie partnera. Znajdź takiego, który przywiąże się do Ciebie taką, jaka jesteś, a nie do pracy.
Stosując metody, których szukasz, możesz się wpędzić tylko w niezłe bagno.
Obłędne, jak trudne bywają takie sytuacje
Raz tak, raz inaczej, ale rady rozsądne
