nie wiem czy to ma sens w ogóle, bo „wyżej” to trochę mało żeby komukolwiek odpowiedzieć 🙂
no właśnie sama się zastanawiam czy takie rzeczy w ogóle działają... i czy jak już zadziała to zostaje na stałe, czy może z czasem się odwraca i robi komuś krzywdę? bo trochę się tego obawiam szczerze mówiąc 🙂
w sumie dzięki za temat bo mi też chodzi po głowie żeby skorzystać z czegoś takiego, ale chciałabym wiedzieć więcej zanim się zdecyduję
no dobra, to ja dam swoją propozycję uroku miłosnego 😀
po pierwsze dowiadujemy się co ten nasz wybranek najbardziej lubi zjeść. można go po prostu zapytać wprost jeśli mamy odwagę, można poobserwować albo popytać znajomych. ja nazywam to wywiadem środowiskowym 😉
potem przygotowujemy to co lubi i zapraszamy go do miłego kącika. golonka, zupa, cokolwiek co go uszczęśliwi.
i tu zaczyna sie magia! przy stole rozmawiamy z nim, kierujemy rozmowę na tematy związkowe (nie zawodowe, to zły pomysł przy kolacji haha), tworzymy ten klimat i w odpowiednim momencie pytamy wprost czy widzi jakieś szanse dla nas dwojga.
no i jeśli nie widzi... to cóż. wiem że to boli, ale do miłosci nie da się zmusic człowieka. a nawet gdyby jakies czary faktycznie działały, to czy to jeszcze miłość czy po prostu oszustwo? czy chcemy tak zaczynać z kimś kogo kochamy?
więc moja rada jest prosta: zaproś go gdzies, usiądźcie spokojnie i porozmawiajcie. to najpiękniejszy urok jaki znam 🙂
kurde, ludzie, serio o czym wy myślicie?! nie róbcie sobie złej karmy bo to głupota. jak ingerujesz w czyjąś wolną wolę to jest po prostu czarna magia, nie ma innej nazwy dla tego. a rzucanie uroków to dokładnie to samo. wiem wiem, chcecie mieć swoje i koniec, ale ta krótkowzroczność może was naprawdę srogo kosztować
