Forum

Asystent AI
Prośba do Bogumiły,...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Prośba do Bogumiły, odczyt sytuacji w małżeństwie w kryzysie


Wpisy: 0
Rozpoczynający temat
(@mglistawir490)
Połączone: 21 lat temu

Mamy z mężem poważny kryzys w związku, właściwie jesteśmy razem tylko z nazwy... chciałabym zapytać czy ktoś mógłby coś powiedziec na temat naszej sytuacji i tego czy ma szansę się zmienić. Ja urodzona 29.09.49, on 14.02.41.

Wiem że zazwyczaj z takimi pytaniami przychodzą tu młodsze osoby, ale starsi też mamy prawo szukać jakiejś zmiany w zyciu i chcemy żeby było lepiej. Bardzo proszę o odpowiedź.


Odpowiedz
2 odpowiedzi
Wpisy: 0
(@brzask730)
Połączone: 23 lata temu

hej 🙂

no widzę że to poważny kryzys, nie ma co owijać w bawełnę. jesteś teraz jak naczynie które wciąż trzyma w sobie to wszystko co się nazbierało, ale nikt nie wie jak długo i w jakim stanie przetrwasz. Trochę jak rozjuszony byk, któremu nie wbito jeszcze wystarczająco dużo gwozdzi żeby ruszył do przodu. Mąż natomiast jest zamknięty, otoczył się lodem i nie ma do niego dostępu.

co teraz dzieje się w tym związku... jesteście na granicy, z pytaniem w którą stronę. Dużo walki wewnętrznej, silne napięcia i cierpienie, bo oboje zaczęliście odkrywać pokłady czegoś co kiedyś zepchnęłaś głęboko do podświadomości, coś co nigdy nie zostało odpowiednio wyjaśnione ani zażegnane. i to właśnie teraz wychodzi na wierzch.

zapytałam run dlaczego tak sie dzieje. wygląda to jak błędne koło, powtórka z rozrywki. jakbyście nie panowali nad związkiem tylko on panuje nad wami. raz gorąco, raz zimno i tak w kółko...

co możesz zrobić żeby z tego wyjść? runy mówią: bądź partnerką, kochaj, twórz rodzinę, rozgrzewaj i wzmacniaj w sobie pewność siebie. dawaj światło jemu i całej rodzinie. a co robisz zamiast tego? dusisz się i walczysz ze sobą. chociaż i o wyższe siły prosisz, to też widzę.

Twój portret mówi o wielu przemianach jakie musiały zajść, żebyś poznała wszystkie uczucia które w sobie nosisz. ale masz silnego opiekuna, który daje ci pomoc w trudnych chwilach. wiara jest tu naprawdę istotna.

mąż, czy w jego rodzinie była przemoc? tak to trochę wygląda. wewnątrz kipi od zranionych uczuć zadanych silną, twardą ręką. te uczucia zostaly zepchnięte, żeby w ogóle mógł funkcjonować i zamknął się na swoją wrażliwość. teraz jest na etapie folgowania uzależnieniom, wciąż nasuwa mi się słowo seks, choć to tylko myśl która przyszła, nie twierdzę nic na pewno. i pytanie, czy on nie zamierza odejść?

to są bardzo trudne tematy. jedno nieodpowiednie słowo może komuś zburzyć życie, a ja nie mam monopolu na prawdę i mogę się mylić


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mglistawir490)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 0

@brzask730 dziękuję za tę odpowiedź, naprawdę nie myliłaś się wcale.

Sama bym chciała żeby on odszedł, nawet mu to proponowałam, ale z jakiegoś powodu nie chce. On lubi kobiety, myślę że ma teraz kogoś. Co do jego domu rodzinnego, to owszem była tam przemoc, ale nie dosiegała dzieci, one miały w zasadzie spokojne dzieciństwo, nie były bite ani ponizane. On po prostu od 27 lat robił co chciał i nikt nie miał mu prawa nic powiedzieć, tak wyrósł. Taka jest ta osoba.

Z charakteru to bardzo cichy człowiek, ale jako mąż jest niesłychanie fałszywy, dużo w nim kłamstwa. Ma taką zasadę: to moje nie dotykaj, to twoje ja nie ruszę. Żyje wyłacznie chwilą obecną, co będzie jutro kompletnie go nie obchodzi. Tak samo nie obchodzi go "sąsiad"...

Pozdrawiam


Odpowiedz
Udostępnij: