Witam wszystkich serdecznie!
Mam wielką prośbę i mam nadzieję, że ktoś mi pomoże to rozgryźć, bo sama już nie bardzo wiem co o tym myśleć.
Od końca 2012 roku czuję, że coś w moim życiu poszło nie tak. Przez całe wcześniejsze życie miałam poczucie, że los mi sprzyja, byłam taką szczęściarą można powiedzieć... a tu nagle pod koniec tamtego roku jakby się coś urwało i od tamtej pory widzę wyraźnie, ze idę pod górkę, ale nie w dobrym sensie tego słowa. Frustracja w pracy, samotność, stres za stresem. Staram sie patrzeć na wszystko z pogodą ducha, naprawdę sie staram, ale mam już coraz więcej dosyć i bardzo chcę żeby coś się zmieniło. A od końca lutego 2015 roku wszystko jakby jeszcze bardziej mi dociąża, zupełnie nie wiem skąd ta data.
Zastanawiam się czy mój portret numerologiczny przewiduje taki właśnie etap w życiu? Może to ja sama sobie coś napędzam tym zamartwianiem się? A może to Saturn tak na mnie oddziałuje?
Moje dane numerologiczne:
Data urodzenia: 11-01-1988
Imię pierwsze: O-1, A-1, M-1, I-1, N-1, K-1
Imię drugie: A-2, R-1, M-1, I-1
Imię z bierzmowania: A-2, S-1, N-1, J-1, C-1
Nazwisko: O-1, A-1, S-1, K-1, D-1
Będę bardzo wdzięczna za każdą podpowiedz 🙂
Koniec 2012 roku to dla tej pani wejście w rok osobisty 9, a następnie przejście w drugi cykl z wibracją 2. W porównaniu z pierwszym cyklem, który miał wibrację 1, ten drugi jest znacznie bardziej pasywny. Może skutkować brakiem siły przebicia i wiaryw siebie. Do tego w zawartości liter brakuje wibracji 2 i 7. Przy cyklu pierwszym niekoniecznie było to mocno odczuwalne, ale przy cyklu 2 już jak najbardziej. Te braki potęgują negatywne strony dwójki, a brak siódemki może dodatkowo sprzyjać marazmowi i zastojowi. Brakuje też wibracji 8.
Wibracje imienne, które wynikają z podanych danych, mają wartość 9-5/14-5/14. To naprawdę trudne wibracje, bardzo chaotyczne, przynoszące nerwowość, napięcie i niepokój.
Takie wibracje zdecydowanie nadają się do zmiany...
Co do Saturna, zamknięcie jego cyklu wypada zwykle ok. 29 roku życia. Może być tak że Saturn tworzy aktualnie jakies trudne tranzyty i stąd te wszystkie uciążliwości, które opisuje.
dziękuję za odpowiedź 🙂 muszę przyznać, że to co opisujesz bardzo do mnie przemawia, bo ten chaos i nerwowość to u mnie wlasciwie codzienność, nie wyjątek. Zastanawiam się więc, czy dałoby radę jakoś te wibracje oswoić, czy może nawet zredukować... nie wiem, może przez dodanie jakieś ukrytej litery albo cyfry do podpisu? Pytam serio, bo chodzi mi po głowie że może właśnie tam jest jakiś klucz.
A propos imienia, moi znajomi często mówią do mnie zdrobnieniem i przy okazji odpada ta litera „K”. Zastanawiam się czy to coś zmienia energetycznie, czy to takie zdrobnienie ma wpływ na te wibracje...
Bede bardzo wdzięczna za jakąś podpowiedź w tej kwestii 🙂
pozdrawiam serdecznie, M
