Witam wszystkich zainteresowanych numerologią. Jakiś czas temu, na podstawie tego co czytałem na tym forum, kupiłem dwie książki: Gladys Lobos „Magia Numerologii” oraz Jean Daniel Fermier „Numerologia”. Przestudiowałem obie i doszedłem do wniosku, że opisy portretu numerologicznego są w nich nie do końca właściwie przedstawione.
Mam konkretny problem: weźmy przykładowe imię Stefan Marian Malinowski, gdzie jest jeszcze imię chrzestne Piotr. Człowiek używa w życiu wyłącznie Stefan Malinowski, więc jak mam poprawnie zrobić portret? Każde dodatkowe człony zmieniają wynik. Proszę kogoś bardziej doświadczonego o jasne wyjasnienie tej kwestii, czy bierzemy wszystko co w dowodzie, czy tylko to czego faktycznie używamy na co dzień.
Przy okazji chciałbym żebyście polecili jakąś naprawdę solidną książkę, taką w której to wszystko jest porządnie i spójnie opisane, bo te dwie mnie troche pogubiły zamiast naprowadzić.
Mam też kilka bardziej osobistych pytań do interpretacji. Data urodzenia 1980 03 16. Jestem jedynką w 9 roku numerologicznym i szczerze nie wiem jak się za siebie zabrać w przyszłym roku. Do tego mam poważny dylemat czy wyjeżdżać z kraju i w ogóle nie wiem jak przeliczyć takie coś dla miejsca, tzn. czy brac pod uwagę nazwę kraju, miejscowości, kod pocztowy? Podobnie z firmą, zmeniłem pracę i mam teraz 2 oferty. Czy do obliczeń brać skróconą nazwę firmy, pełną, z miejscowością? Jestem trochę rozbity i proszę o pomoc przy interpretacji.
Pozdrawiam
Miałem ochotę nabyć książkę Rekusa, ale tyle słyszałem opinii, że ten człowiek po prostu kopiuje cudze treści... a na „Your Days Are Numbered” Florence Campbell raczej nie ma co liczyć.
Najpierw trzeba sobie dobrze przemyśleć, jak w ogóle podejść do takiego opisu. Chodzi o to, żeby opisać dane miejsce czy kraj w sposób możliwie szczegółowy, uwzględniając zarówno jego charakter energetyczny, jak i to co nam tam osobiście odpowiada lub nie odpowiada. Warto spisać swoje odczucia, intuicyjne skojarzenia, ale też konkretne obserwacje z dostępnych źródeł. Następnie porównujemy to z naszym własnym profilem energetycznym czy astrologicznym, zależnie od metody jaką stosujemy. Opis powinien być uczciwy i możliwie wyczerpujący, bo tylko wtedy ma sens jako narzędzie do analizy. Tak to mniej więcej wygląda, choć oczywiście szczegółowy sposób zależy od konkretnej metody jaką ktoś preferuje.
jeśli chodzi o opis miejsca, to możesz podać jego nazwę na kilka sposobów, np. Polska, Rzeczpospolita Polska albo III Rzeczpospolita Polska i każda z tych form powinna zadziałać.
Ale tu pojawia sie ważniejsza kwestia, którą sam w sumie sygnalizujesz. Jakim sposobem dokładnie definiować kryteria oceny? Bo sprawdzanie czegoś za pomocą liczb, kiedy nie jesteśmy pewni czy robimy to w ogóle poprawnie, to trochę wróżenie z fusów. Zanim zaczniemy analizować wyniki, warto najpierw upewnić się że sama metoda jest dobrze zastosowana. Inaczej liczby mogą coś „pokazywać”, ale interpretacja będzie błędna i zamiast pomóc, jeszcze bardziej nas pogubi. więc pytanie o to jak dokładnie sprawdzić kraj lub miejsce docelowe jest moim zdaniem kluczowe i warto się przy nim zatrzymać zanim pójdziemy dalej.
Widać, że pytania były może zbyt trudne bo nikt się nie kwapił z odpowiedzią 🙂
Trochę poszperam po wątkach i trafiłem na opis jednego z użytkowników jak obliczyć cykle białe i czarne szczyty. Wyniki są o tyle wiarygodne, że opierają się wyłącznie na cyfrach, no i co ciekawe pokrywają mi się z wynikami cykli z ksiązki Jean Daniel Fermier, a to już jest coś.
Bede więc szperał dalej, w końcu znajdę odpowiedź na to co mnie nurtuje.
szczerze? numerologia jako taka to już dość śliski temat, ale okej, spróbuję odpowiedzieć na te pytania bo widzę że ktoś tu wyżej naprawdę się stara i chce to zrozumieć.
W oparciu o to forum kupiłem swego czasu dwie książki: "Magię numerologii" Gladys Lobos i "Numerologię" Jeana-Daniela Fermiera. co do imion, to podobno powinno się brać pod uwagę WSZYSTKIE imiona i nazwiska jakie ktoś posiada. nie ma znaczenia że używa tylko jednego, bo w podświadomości i tak są zapisane wszystkie i to one tworzą tę wibrację imienną czy jak to tam zwą.
jeśli chodzi o książki, to z tego co wiem z polskiego rynku można polecić Natasze Czarmińską. najlepsze podręczniki są podobno amerykańskie, ale u nas ciężko je dostać. coś w stylu pozycji Florence Campbell, Juno Jordan albo Matthew Goodwina. jak ktoś czyta po angielsku to warto szukać.
co do roku 9, to z tego co się mówi w tych kręgach, działania zaczęte w dziewiątce rzadko okazują się trwałe. niby jak wejdzie rok 1 to pojawiają się nowe, ciekawsze możliwości i te z dziewiątki jakoś same odpadają. wchodzac w jedynkę osobistą zaczynasz też podobno tzw. biały szczyt z wibracją siódemki, który ma sprzyjac wyjazdom, ale jednocześnie może przynosić pewien marazm i zastój, bo siódemka to podobno wibracja wewnętrzna, dobra do nauki i analizy.
a co do liczenia miejsca wyjazdu czy firmy na podstawie nazwy, kodu czy lokalizacji, to ta metoda podobno kompletnie sie nie sprawdza w praktyce wiec nie ma sensu sobie tym głowy zawracać
