Mam takie pytanko, może ktoś tu z większą wiedzą mógłby mi pomóc... chodzi mianowicie o to co numerologia mówi o związku małżenskim dwojga ludzi urodzonych kolejno 29.11.1987 i 03.03.1989. Bardzo mnie to ciekawi i bedę wdzięczna za każdą odpowiedź 🙂
Ale cieszę się że wróciłeś, naprawdę 🙂 bałam się już że to forum całkiem zamarznie, bo bez ciebie jakoś tu pusto i smutno...
Mam nadzieje że znajdziesz chwilkę bo moje pytanie wciąż wisi w powietrzu, czekam cierpliwie. Serdecznie pozdrawiam!
Układ dat urodzenia wygląda tu w miarę korzystnie, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Osoba z 1987 to urodzeniowa dwójka z potencjałem 11, a ta z 1989 to urodzeniowa szóstka z wysokim potencjałem 33. Dwójka i szóstka same w sobie są neutralne wobec siebie, ale mają sporo wspólnych celów i aspektów. Dwójka realizuje się przez partnerstwo i współpracę, szóstka natomiast przez rodzinę. Kiedy szóstka ma za sobą wysoki potencjał 33, rodzina staje się dla niej czymś absolutnie centralnym i jest w stanie poświęcić jej wszystko. No i oczywiście tylko naiwni myślą, że wibracje urodzeniowe to jedyna miara jakości związku, bo to spore uproszczenie, pozostałe elementy są równie istotne.
Oboje są teraz w dość stabilnych szczytach. Szóstka do 30 roku życia przebywa w szczycie 6, dwójka do 34 roku w szczycie 4. Potem może być ciężej, bo dwójka wchodzi w swój drugi czarny szczyt o wibracji 5 i ta wibracja będzie jej towarzyszyć do końca życia. Szóstka z kolei około 30 roku wchodzi w czarny szczyt 6, który też zostaje z nią permanentnie, bo szóstka pojawi się również w trzecim i czwartym czarnym szczycie. To istotna zmiana, piątka i szóstka to skrajnie różne energie. Piątka będzie popychać ku niezależności i wolności, budzić niechęć do wszelkich zobowiązań i ograniczeń. Czarny szczyt sześć natomiast będzie wzmacniał te mniej korzystne oblicza szóstki, czyli dominację, nadopiekuńczość i tendencję do narzucania innym własnych przekonań.
To może generować napięcia i w dłuższej perspektywie doprowadzić do poważnego kryzysu albo nawet rozstania. Inicjatorką byłaby raczej urodzeniowa dwójka, na którą zaczną oddziaływać czarne szczyty piątki. Możliwe jednak, ze dwójka sie oprze tym impulsom, bo jest z natury antytezą piątki, choć nie będzie to łatwe, bo po 34 roku życia czeka ją jeszcze szczyt 9, który nieraz przynosi zakończenia i rozstania. No jak zwykle, decydujące okazuje się to, jak silne jest uczucie między ludźmi.
