Ale zaraz bo chyba czegos nie rozumiem. Mowisz, że osoba \"rozpoznaje\" swoje grupowanie ale jeśli numerolog proponuje kilka opisów jdeen po drugim, to czy nie ma ryzyka, że ktos wybierze ten, ktory brzmi najlepiej a nie ten, ktory jest \"prawdziwy\"? Jak to w praktyce wyglada? Pokazujesz wszystkie naraz czy po kolei?
Poczekajcie bo to co Heliosa mowi o napieciu emocjonalnym i warstwie zewnętrznej mi przypomniało coś konkretnego. Jak bylam w trudnym momencie kilka miesięcy temu to podobno bylam \"taka inna niz zawsze\" według znajomych. Jak to się ma do tego, że jedynastka jest wewnątrz a dwójka na zewnatrz? Czy stres mogl sprawić że zewnetrzna dwojka jakos nie dzialala tak jak zwykle?
Przepraszam, bo to pewnie banalne pytanie, ale jak to jest z tą \"warstwą wewnętrzną\" i \"zewnętrzną\" technicznie? Czy to zawsze jest tak, że ten nawias który jest najglebiej w wyrazeniu, jest wewnętrzny? Bo jak sobie wyobrażam te nawiasy jeden w drugim to nie jestem pewna czy dobrze rozumiem ktory jest ktory 🙂
Trzecia warstwa to jest dla mnie nowy wątek w tej rozmowie. Damian, czy możesz powiedzieć coś więcej o tym jak to wygląda i czy istnieje tradycja, na którą się opierasz przy tym trójpoziomowym zagnieżdżeniu? Bo w kabalistycznej gematrii też mamy coś co można by nazwać warstwami, ale tam są trzy poziomy znaczenia przypisane do litery w zupełnie inny sposób. Zastanawiam się czy to jest zbieżność czy linia wpływu.
Obserwuję tę rozmowe o trzeciej warstwie i mam wrażenie, że robi się z tego coraz bardziej rozbudowany system, który trudno sfalsyfikować. Im wiecej warstw, im więcej możliwych odczytów, tym łatwiej post factum powiedzieć \"no tak, ale to działała warsta trzecia\". Nie zarzucam złej woli, ale czy ktoś widzi ten problem?
Chcę wtrącić coś z innej strony, bo siedzę cicho od chwili. Przy tarotu też na początku uczyłam się tylko podstawowych znaczeń kart potem doszły odwrócenia, potem relacje między kartami w rozkładzie. To też brzmi jak \"coraz wiecej warstw\" i ktoś mógłby powiedziec, że każdy wynik można uzasadnić. Ale w praktyce te dodatkowe poziomy nie dawały mi \"wyjścia awaryjnego\", tylko zawężały interpretację. Czy z nawiasami jest podobnie?
Ja może zapytam o coś konkretniejszego bo czuje że ta rozmowa o warstwach mi uciekła troche od tego, co mnie tu przyciągnęło. mam Wenus w Strzelcu i od dawna słyszę, że to pozycja która \"nie chce się wiązać\". Czy ktoś sprawdzał czy w tej metodzie nawiasow coś z daty urodzenia albo imienia mogłoby pokazywac to samo co ta pozycja Wenus? Bo mam wrazenie, że skoro to mialoby opisywać tego samego czlowieka, to gdzieś powinny się spotkac.
Dziękuję za odpowiedź. Urodziłam się 14 listopada 1994. Ale zanim podasz mi wynik, chciałam zapytac, bo nie do końca rozumiem, co to znaczy \"urodzinowe wyrażenie\" w tej metodzie. Czy ty sam układasz jakies dzialanie matematyczne z daty, czy ta data sama w sobie ma już jakąś strukturę nawiasów?
Kachna.ka,to ważne pytanie i sama się tego na początku nie mogłam polapać. Jeśli dobrze rozumiem metodę Damiana, to data rozkłada się na skladniki które grupuje się nawiasami według pewnych reguł. nie jest to dowolne, bo jesli byloby dowolne, to kazdy mógłby ułożyć dowolną liczbę warstw i system nic by nie mówił. Damian, ale powiedz, czy te reguły grupowania są stałe dla każdej daty czy zależą od samych cyfr?
Przeglądam ten wątek o Wenus w Strzelcu i warstwie zewnętrznej i muszę powiedzieć coś od strony astrologii. Strzelec jako znak daje Wenus tendencję do idealizowania partnera na odległość, czyli ten \"rdzeń wewnętrzny\" który Damian opisuje mógłby byc właśnie tym wyidealizowanym obrazem, a warstwa zewnętrzna to ta prezentowana swoboda. Czy w twom systemie, Damian, te dwie warstwy mogą działać w sprzeczności? Bo u Wenus w Strzelcu często tak to wygląda.
Ja chce wrocic do pytania Kachna.ka bo mi wydaje się że ono otwiera cos ważniejszego. Czy ta metoda daje odpowiedz \"tak, wiążesz się\" albo \"nie nie chcesz się wiązać\" czy raczej opisuje jakiś wzorzec w relacjach? Bo jesli to drugie, to rozumiem jej wartosc jeśli pierwsze to mam poważne watpliwosci.
Wlasnie o to mi chodzilo. nie oczekuję wyroku bardziej chciałam wiedziec co ta metoda mówi o wzorcu bo wzorzec \"nie chce się wiazac\" mi kompletnie nie pasuje do tego jak siebie czuję. A słyszę go z zewnątrz za często :>.
Kachna.ka, rozumiem to co mówisz. Ja mam Wenus w Bliźniętach i też latami słyszałam że \"nie umiem się zdecydować\". ale to był opis zachowania, nie głębokiej natury. Ciekawe czy ta metoda nawiasów rozróżniałaby zachowanie od natury, bo to by była dla mnie naprawdę ważna różnica
Wenus w Strzelcu to jedna z tych pozycji, która według klasycznej astrologii faktycznie wskazuje na partnera jako przygodę. Ale tu ważny jest też Ascendent i Dom siódmy, bo bez tego to połowiczna interpretacja. Kachna.ka, czy znasz swój Ascendent? Bo to zmienia obraz tej Wenus bardzo mocno.
Tak liczyłem przy okazji czytania. Data 14.11.1994 daje wyrazenie z dwoma naturalnymi warstwami. warstwa wewnętrzna redukuje do piątki zewnętrzna do siódemki. Pąitka wewnątrz mówi o silnej potrzebie zmienności i wolności w tym co ukryte, w tym co jest motorem. Siódemka zewnętrzna to szukanie głębokiego sensu w tym co pokazywane. to nie jest niechęć do związku. To jest ktos, kto potrzebuje czuć że zwiazek ma sens i nie ogranicza tej wewnętrznej piatki
To opisuje mnie o wiele bardziej niż \"nie chce się wiazac\". Naprawde właśnie o to chodzi, że jak mi cos nie daje sensu albo czuję sie w tym zamknięta, to nie mogę. Ale jak jest przestrzeń i jest jakieś glebsze \"po co\", to jestem bardzo w tym
Wrocilam do tej rozmowy i chcę powiedzieć, że to co powiedział Damian o piątce i siodemce bardzo mi coś uruchomiło. Sama mam w dacie jedynastkę wewnętrznie i dwojke zewnetrznie i przez cala tę rozmowę myślałam o sobie. ale teraz mam pytanie, czy te liczby wynikające z warstw są \"mocniejsze\" niz zwykła liczba drogi życia? Czy warstwa coś do nich dodaje?
Moze się wtrace, ale mam pytanie, bo troche sie gubię. Jak ktoś ma w dacie urodzenia zero albo powtarzające się cyfry, to czy to zmienia liczbe warstw nawiasów? Pytam bo moja data ma dwa zera i zastanawiam sie czy to cos psuje w tej metodzie, czy moze coś wzmacnia.
Przegladam ten wątek od jakiegoś czasu i chce się upewnic, że dobrze rozumiem. Damian mówił o \"zerze jako miejscu otwartym na warstwe zewnetrzna\". Ale co to konkretnie znaczy w praktyce? Jeśli mam zero w srodku wyrazenia to ten wynik po prostu nie istnieje czy jest neutralny czy przejmuje wartość z zewnątrz?
okej ale jak to działa, jeśli zero jest w warstwie zewnętrznej, a nie wewnetrznej? Bo moja datta ma jedno zero w środku i jedno jakby na obrzeżach, i nie wiem czy traktuję je jednakowo.
E tam, to co Heliosa opisuje bardzo mi bliskie. Zero zewnetrzne to inna jakość niż zero wewnętrzne, bo warstwa zewnetrzna jest stroną, ktora świat odczytuje. Eee jesli tam jest zero to środowisko może projektowac na tę osobę bradzo różne rzeczy, bo nie napotyyka oporu ani wyraźnego komunikatu. Galia podaj mi te dwa zra w kontekście całej daty to sprawdzę jak leżą w strukturze nawiasów. 😉
Przeglądam tę rozmowe o zerach i mam pytanie troche z boku, ale chyba nie aż tak bardzo z boku. Jeśli piątka wewnetrzna u mnie mówi o potrzebie wolności i sensu a siodemka zewnętrzna o tym co inni widzą, to gdzie w tej strukturze jest miejsce na to co sie dzieje w relacji? Mam wrażenie że warstwy opisują mine sama, a nie to co się tworzy miedzy dwiema osobami.
Ojej ojej, wlasnie na to czekalem. Bo jesli ta metoda opisuje tylko jedną osobe, to jest to mniej jak prognoza relacyjna a bardziej jak opis temperamentu. a to jest coś innego kachna.ka ma rację że między dwiema osobami cos się tworzy, czego nie ma w żadnej z dat osobno
Zgadzam się z Kartomantą czesciowo, ale to chyab zależy od tego, czego ktoś szuka. Jeśli pytanie brzmi \"dlaczego ja tak dzialam w relacjach\", to wystarczy jedna data. Jeśli pytanie brzmi \"czy z tą konkretną osobą cos z tego będzie\", to jedna data nie wystarczy. Kachna.ka, które pytanie jest Twoje?
Chyba bardziej to pierwsze. Chcę rozumieć siebie, bo jak rozumiem siebie, to i w relacji działam inaczej ale zastanawia mnie czy ta metoda cos mówi o tym jaki wzorzec partnera by mi pasował bo to wynikaloby z tej samej daty, prawda?
To co Damian teraz powiedział o siódemce szukajacej głębi i autentyczności bardzo do mnie trafia bo mam Wenus w Bliźniętach i słyszałam przez lata, że to znak który wybiera inntelekt nad głębią. Ale ja zawsze czułam, że potrzebuję i jednego i drugiego. Ciekawe jak by wygladala moja struktura nawiasów w zestawieniu z tym, bo może tam jest inne uzasadnienie.
Ale to co Damian opisuje, to jest klasyczne napięcie miedzy Wenus a jej disposytorem. To znane z astrologii od dawna. Zastanawiam się czy ta metoda nawiasów nie jest po prostu numerologicznym odpowiednikiem czegos co astrologia juz ma opisane, tylko innymi słowami.
