Zastanawiam sie od jakiegos czasu nad czyms co wyglada jak polaczenie dwoch swiwtow, numerologii i technologii. Certyfikaty SSL maja swoje numery seryjne, czesto dlugie, wielocyfrowe. Czy ktos kiedys probowal zredukowac taki numer do liczby bazowej i sprawdzic co ona mowi o tym certyfikacie? 🙂 Chodzi mi o to czy strona zabezpieczona certyfikatem o pewnej wibracji numerycznej jest "bezpieczniejsza" w sensie energetycznym. Nie mowie o szyfrowaniu, to jasne ze to technikalia. Chodzi mi o cos innego, o to czy wibracja liczby ma wplyw na to, co przez te strone przeplwa. Ktos cos o tym slyszal?
Ciekawy trop, ale zanim pojdziemy dalej, jak dokladnie wyobrazasz sobie te redukcje? Numer seryjny certyfikatu SSL to czesto liczba szesnastkowa, np. 3a:f7:bc:01:... czyli nie jest to zwykly ciag cyfr dziesietnych. Czy chodzi o przeliczenie tego na dziesietny i dopiero potem cyfrosume? Bo to ma znaczenie. W numerologii klasycznej pracujemy na cyfrach dziesietnych i ich sumach, a podejscie do zapisu szesnastkowego to juz wlasna interpretacja, nie tradycja.
Ja nawet nie wiedzialam ze numery certyfikatow moga byc w innym systemie niz dziesietny. to troche komplikuje sprawe, nie? ale z drugiej strony, jesli numerologia mowi ze kazda liczba niesie wibracje, to moze chodzi o sume wszystkich cyfr jakie widzimy, niezaleznie od systemu zapisu? pytam serio bo nie znam sie na tym tak dobrze.
Data waznosci certyfikatu to akurat cos co da sie latwo zredukowac metoda pitagorejska. Mialam ostatnio sytuacje, ze kupowalam cos przez strone i zanim zaplacilam, sprawdzilam date waznosci certyfikatu w przegladarce, taka moja wlasna tradycja. Data wypadala na numerologiczna 7, a siodemka to liczba intuicji i ukrytej wiedzy. Zaufalam. Transakcja przeszla bez problemu. Moze zbieg okolicznosci, moze nie.
Szczerze? Brzmi to dla mnie jak dosc mocne naciaganie. Certyfikat SSL to plik generowany przez algorytm, jego numer jest losowy albo wrecz sekwencyjny zalezenie od centrum certyfikacji. no i gdzie tu miejsce na wibracje? Nie staram sie byc zlosliwy, naprawde pytam, czy wibracja liczby dziala tez wtedy gdy liczba nie zostala przez nikogo "wybrana", tylko wygenerowana maszynowo?
Tu jest jeszcze jedna kwestia. Certyfikat ma nie jeden numer, ma numer seryjny, ale i odcisk palca (fingerprint), ktory to juz jest skrot kryptograficzny. To jest calkowicie inna liczba. Ktora z tych liczb ma niesc wibracje? Bo jesli jedna strona ma kilka certyfikatow naraz albo certyfikat jest odnawiany co roku i dostaje nowy numer, to wibracja sie zmienia? A strona ta sama zostaje. Troche mi to kreciw glowie.
Mnie bardziej interesuje watek z data waznosci. Gabrysienka50 wspomniala o siodemce, ale czy ktos sprawdzal, ktore liczby bazowe przy dacie waznosci certyfikatu wypadaja najlepiej energetycznie? bo logika podpowiada mi ze jedynka (nowy poczatek) albo osemka (obfitosc, stabilnosc) to bylyby dobre wibracje dla certyfikatu strony handlowej. a dwojka czy szostka, relacje, emocje, to raczej nie te energie przy transakcjach finansowych.
To jest ciekawe co Trzyglow06 pisze, ale chwila, czy osemka naprawde jest wibracja stabilnosci? bo ja slyszalam ze osemka to liczba karmiczna i moze przynosic zarowno wielki sukces jak i wielki upadek. ze to taka liczba "wysokiej stawki". Przy certyfikacie zabezpieczajacym transakcje to chyba ryzykowne, nie :>?
Czytam te rozmowe i przypomina mi sie cos z wlasnych obserwacji, nie o certyfikatach, ale o numerach kontraktow. Mam zwyczaj od lat ze przed podpisaniem jakiejkolwiek umowy sprawdzam numer dokumentu. Raz mialem umowe z numerem redukujacym sie do 16/7, wieza w tarocie, ale i siodemka. cos nie wyszlo z tej wspolpracy, choc na papierze wygladala dobrze. Moze zbieznosc, ale juz potem zawsze sprawdzam.
Ale zaraz zaraz, certyfikat to wirtualna sprawa, nie ma go fizycznie. Czy wibracja numerologiczna dziala tak samo w przestrzeni cyfrowej jak w materialnej? Bo rozumiem ze numer domu albo data urodzenia ma energie, ale numer ciagu bitow w pliku na serwerze gdzies w Niemczech, to juz zupelnie inna rzecz, nie :D?
Wracajac do poczatku watku, bardziej zastanawia mnie praktyczna strona. Nawet jesli przyjmiemy ze certyfikat o pewnym numerze ma "lepsza" wibracje, co z tego wynika? Nie mozemy przeciez wybierac certyfikatow dla stron ktore odwiedzamy. Chyba ze chodzi o wlasna strone? Bo jesli ktos zaklada sklep i moze wybierac date wystawienia certyfikatu albo podmiot certyfikujacy, to juz jest jakas przestrzen do pracy numerologicznej.
To co Promyczkaa napisala o dacie aktywacji to chyba najkonkretniejszy wniosek w tym watku. Ale mam pytanie, czy data aktywacji to ta ktora widac w przegladarce jako "wazny od", czy chodzi o date zlozenia zamowienia na certyfikat? Bo to moga byc rozne dni.
W numerologii liczy sie moment wejscia w zycie, nie zamiar. Wiec data widoczna jako "wazny od" jest ta wlasciwa, to chwila gdy certyfikat zaczal realnie dzialac, czyli gdy jego energia zaczela plynac przez polaczenie. Data zamowienia to intencja, data aktywacji to manifestacja :).
Przy niektorych wystawcach chyba mozna podac date poczatku waznosci, ale nie jestem pewna. Ktos to sprawdzal? Bo jesli tak, to otwiera sie calkiem nowa mozliwosc, swiadome planowanie nie tylko daty uruchomienia strony, ale i jej "numerologicznego kregoslupa".
Mam wrazenie ze skupiamy sie za bardzo na certyfikacie, a zapominamy o domenie. Domena to tez liczba, suma liter nazwy domeny daje wibracje strony. Certyfikat jest do tej wibracji jakby nakladka ochronna. ^^ Czy nakladka powinna miec spojna wibracje z nazwa domeny?
Dobra, ale wrocmy na chwile do sedna, bo chyba zaczelismy od pytania czy certyfikat o konkretnym numerze jest bezpieczniejszy. I wszyscy jakby doszlismy do wniosku ze numer seryjny to nie ta liczba, a wazna jest data. Czy to jest faktycznie konsensus tego watku, czy dalej ktos broni pierwotnej tezy?
Przy kontraktach sprawdzam numery i mam swoje obserwacje, ale certyfikaty SSL to zupelnie inna skala, nie mam jak zweryfikowac, bo nie znam wynikow stron ktore odwiedzam. :> Jedyna sytuacja gdy mialbym dostep, to wlasna strona. Czy ktos tu ma wlasna strone i probowal to sledzic?
Mam kilka stron i powiem szczerze, nie sledzitem tego pod katem numerologicznym. Ale po tej rozmowie zaczynam zalowac ze nie zapisywalem numerow seryjnych przy odnawianiu certyfikatow. Nastepnym razem to zrobie. Pytanie jest, jak dlugo obserwowac zeby wyciagnac wnioski, rok to chyba minimum?
A czy nie jest tak ze certyfikat wystawiony przez wieksze centrum certyfikacji ma po prostu inna "historie numerologiczna" niz ten z malego? Znaczy, za duzym CA stoi ogromna liczba wczesniej wystawionych certyfikatow, a numer seryjny odzwierciedla te kolejnosc. Czy ta akumulowana energia poprzednich numerow ma znaczenie?
Mnie w tym watku zastanawia jedna rzecz o ktorej nikt jeszcze nie powiedzial wprost, certyfikat chroni polaczenie miedzy dwiema stronami, czyli energetycznie moze odpowiadac wibracji relacji, nie tylko jednej strony. jak numerologicznie rozpatrywac cos co jest z definicji dwustronne?
Ale wlasnie, Promyczkaa, jesli wibracja certyfikatu jest inna dla kazdego odwiedzajacego, to jak w ogole wybrac "dobry" numer seryjny? Cokolwiek wybierzesz, dla jednego uzytkownika bedzie harmonijne a dla innego juz nie.
Mam wrazenie ze te dwie rzeczy caly czas sie tu mieszaja i nikt tego wprost nie rozgranicza. Technicznie certyfikat jest bezpieczny albo nie na podstawie algorytmu szyfrowania, nie numerka. Ale energetycznie, to juz inna rozmowa. Czy mozemy zdecydowac o ktorym bezpieczenstwie tutaj w ogole mowimy?
To jest klasyczny problem w numerologii praktycznej, izolowanie zmiennych. W astrologii mamy podobnie: transyt sprzyja, ale tez dostalaas podwyzke bo o nia poprosilas. Nie dlatego ze nie ma wplywu, ale dlatego ze wplyw energetyczny nigdy nie dziala w prozni. Zawsze wspolgra z innymi czynnikami. Dlatego obserwacja musi byc dluga i wielowymiarowa 🙁
Sluchajcie, troche z boku, czy ktos w ogole probowal znalezc numer seryjny wlasnego certyfikatu i go zredukowac do jednocyfrowej wibracji? Bo caly watek kreci sie wokol tego czy to ma sens, a nie slyszalem zeby ktos faktycznie to zrobil i powiedzial jaka liczbe dostal.
Sprawdzilem dwa swoje, jeden wychodzi na 7, drugi na 4. rozne, wiec chyba nie ma automatycznego zrownania. Ale mam tylko dwa przypadki, to za malo.
A jak w ogole wydobyc ten numer seryjny? przegladarka go pokazuje gdzies w szczegolach certifkatu? nie wiedzialem ze to w ogole jest dostepne dla zwyklego uzytkownika
Przy rytuałach ochronnych zawsze mowi sie ze czworka to bezpieczenstwo i granica, mury. a siodemka to raczej przenikanie, wglad z zewnatrz. Gdybym mial wybierac wibracje dla strony ktora ma chronic dane, wolalbym czworke niz siodemke. ale to intuicja, nie regula.
