Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby nawiasów w wyrażeniu matematycznym - czy liczba warstw wpływa na rezultat?

Strona 1 / 3

Wpisy: 335
Rozpoczynający temat
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Siedziałem ostatnio nad pewnym wzorem i wpadłem na cos, co daje mi do myślenia. Mamy wyrazenie matematyczne powiedzmy coś w stylu ((3+5)*(2-1)), i zacząłem się zastanawiać czy sama liczba warsttw zagnieżdżenia nawiasow coś mówi numerologicznie. Jeden nawias to jedno zamknięcie energii, dwa nawiasy to podwojna bariera trzy to już cos zupełnie innego. Czy ktoś próbował liczyć głębkość zagnieżdżenia i sprowadzać to do liczby mistycznej? Bo mi wyszło że wyrazenia z nieparzystą liczba wartsw daja wyniki ktore redukują się do liczb aktywnych, a parzyste do pasywnych. Ciekawe, czy macie podobne obserwacje


Odpowiedz
137 odpowiedzi
Wpisy: 315
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo nieoczywisty kąt, ale mam podobne notatki z zupełnie innej strony. Pracowałam nad zestawieniami dat i zauważyłam, że kiedy ukladam je w nawiasach do kolejnych operacji, struktura zapisu wpływa na to, które cyfry stają się dominujace po redukcji. Tylko mam pytanie do Ciebie Damianku, bo to ważne: czy patrzyssz na liczbę nawiasow jako taką, czy na stosunek nawiasów otwierających do domkniętych warstw? Bo to może dawać rozne wyniki :).


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Heliosa stosunek to ciekawy pomysl, ale ja na razie skupiam sie na glebokosci, nie na ilosci wszystkich nawiasów lacznie. Wyobraź sobie trzy poziomy glebokosci: pierwszy to wibracja fizyczna, drugi emocjonalna trzeci mentalna. Przy czterech warstwach wchozdi juz wymiar duchowy pytanie, co sie dzieje kiedy wyrazenie ma nieparzyste zagnieżdżenie, a wynik po redukcji daje liczbę mistrzowską, czyli 11, 22 albo 33. Masz coś takiego w notatkach?


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@juliusz64)
Połączone: 2 lata temu

Wtrace sie na chwilę, ale jestem troche zagubiony to znaczy, że jak ktoś pisze rownanie matematyzcne i otwiera trzy nawiasy w srodku siebie to kazda warstwa ma jakieś inne znaczenie? Nigdy o tym nie myślałem. A co jesli ktoś zapisuje to samo działanie z różną licbą nawiasuw, ale wyynik wychodzi ten sam? Czy energia wyrażenia tez jest ta sama?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 315

@Juliusz64 właśnie to jest sedno! Wynik numeryczny może być identyczny ale struktura zapisu niesie inną informację. Pomysl o tym jak o imieniu i nazwisku, które mają te same cyfry w sumie, ale inny układ w zapisie, co daje inne ścieżki życia. Nie sama wartość, ale forma ma znaczenie. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@miodunka)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, to mnie trochę ciągnie w strone pytania, które ktoś wrzucił jako dodatkowy kontekst tego tematu, a mianowicie Wenus w Strzelcu i kwestia wiązania się. Bo w numerologii 9 to liczba Strzelca, a Wenus w 9 to właśnie ta wibryacja niechęci do zamykania się, do domykania nawiasów. Dosłownie. Strzelec to energia otwartego wyrażenia bez domknięcia. Czy ktoś mi powie, że to przypadek??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Miodunka ciekawe powiązanie, ale uważaj, bo mieszasz dwa systemy. W numerologii pitagorejskiej 9 nie jest przypisane wylacznie Strzelcowi, to zalezy od szkoły. ale kierunek myślenia masz dobry bo właśnie o to chodzi, że nieparzyste domkniecie nawiasów gdzie zostaje jedna otwarta warstwa energetycznie, moze symbolizowac tę samą swobodę co Wenus w znaku ogniowym. Czy ktos robił nakładkę numerologii wyrażeń na pozycje planet?


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@kachna-ka)
Połączone: 2 lata temu

O rany, właśnie o to chciałam zapytać bo mam Wenus w Strzelcu i od lat mam problem z tym, zeby się w kimś zaangazowac na powaznie. Nie wiedziałam że nuemrologia może to potwierdzać od innej strony. :> Jak mam swoje imię i date urodzenia i policzę to jako wyrażenie z nawiasami to tez to wyjdzie? Przepraszam że pytam tak dosłownie, ale chcę zrozumieć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zlata59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 414

@Kachna.ka Wenus w Strzelcu naprawdę ma tę cechę, że szuka wolności w relacjach, ale to nie znaczy, że nie chce się wiązać, tylko że potrzebuje przestrzeni w związku. O matko, co do numerologii wyrazen, to zapis imienia jako wzoru matematycznego to nie jest standard, który wszyscy stosują wiec powiedziałabym ostrożnie. Damianek, a jak Ty to konkretnie zapisujesz? Bo mnie ciekawi metodologia.


Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Zlata59 dobra, konkretnie: biore wartości liter z systemu pitagorejskiego, układam je w kolejnosci jak w imieniu, a nawiasy wstawiam wedlug grup sylab albo według grup samogłoska-spółgłoska. Rozne układy nawiasów dają inne wartości pośrednie, chociaż suma koncowa po redukcji bywa taka sama. I to właśnie te wartości pośrednie mnie interesuja, bo one opisują energie procesu nie tylko wynik.


Odpowiedz
Wpisy: 315
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Mam to zapisane trochę inaczej. Ja grupuję nawiasami według cykli życiowych, czyli pierwsze litery do pierwszej zmiany życiowej, kolejne do drugiej i tak dalej. I faktycznie, kiedy warstwa zewnętrzna, ten najszerszy nawias, daje liczbe mistrzowską, to zazwyczaj chodzi o kogoś z silnym przeznaczeniem. Ale mam pytanie do Damiana, bo nie mogę sobie odpowiedzieć sama: co się dzieje, jeśli zapis jest poprawny matematycznie, ale nawiasy są redundantne, czyli nic nie zmieniają kolejności działań? Czy wtedy warstwy numerologicznie są puste?


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Czytm to i próbuję nadazyc, bo jestem zielona w numerologii. ale czy to nie jest tak, że każdy nawias to jak krąg ochronny w rytuale? Takie zamknięcie przestrzeni? Bo kiedy w magii zamykamy krąg też tworzymy warstwę, i im więcej warstw, tym mocniejsza ochrona albo intencja. 🙂 O matko, nie wiem, czy dobrze kojarze ale jakos mi to polaczylo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 282

@Galia to całkiem dobre skojarzenie z kręgami ale w rytuale każda warstwa ma konkretny cel i kierunek, a tutaj mówimy o abstrakcyjnym zapisie matematycznym pytanie jeest chyba takie: czy sama intencja wpsiana w strukturę zapisu coś tworzy czy potrzebujemy jeszcze czegos wiecej? Damianku, czy Ty to traktujesz jako system diagnostyczny, czy uważasz że sam zapis coś aktywuje? 🙂


Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Salomejka.pl zdecydowanie diagnostyczny na razie, nie twierdze, że sam zapis cos aktywuje bez intencji. Ale nie wykluczam że świadome układanie nawiasow podczas pracy z numerologia osoby jako forma wizualizacji warstw jej energii, mogloby mieć efekt. To hipoteza, nie pewnik. Natomiast odpowiadając Helnece: redundantne nawiasy to dla mnie warstwy które sie znoszą, energia neturalna. Ani aktywna, ani blokująca.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@antaresa59)
Połączone: 2 lata temu

Mam wlasnie taką sytuację że probuje zrozumieć swoją ścieżkę życia i data urodzenia po redukcji wychodzi mi 11, ale w zależności od tego, jak grupuje działania, wychodzi albo 11 albo 2. czy to znaczy, że mam dwie równoległe wibracje? bo od jakiegoś czasu czuję, że żyję jakby dwoma troami i nie umiem zdecydowac, w którą strone iść. 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 315

@Antaresa59 to klasyczny dylemat z 11 i 2. W systemie, który ja stosuję, 11 jest aktywna, kiedy suma skladowych zachowuje napięcie to znaczy kiedy dodajesz kolejne cyfry i nie redukujesz zbyt wcześnie. Jeśli grupujesz nawiasami inaczej i wychodzi 2, to ta warstwa zewnętrzna, ta najszersza, mówi o Twom sposobie bycia w świecie, a 11 jest ukryta wewnątrz. Czy masz wrażenie, że na zewnątrz jesteś raczej dyplomatyczna i współpracująca, ale wewnętrznie czujesz misję albo silne powołanie? 🙂


Odpowiedz
(@antaresa59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 39

@Heliosa to jest dokladnie tak. Na zewnątrz staram sie wszystko łagodzić, a w środku mam wrażenie że powinnam cos ważnego robic, tylko nie wiem co dziekuje, że to nazwałaś. Ale wróćmy do tematu bo mam pytanie do Damiana: czy w Twoim systemie wartosci posrednie z nawiasów wewnętrznych odpowiadają ukrytym wibracjom, a zewnętrzna to ta ktora pokazujemy światu?


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@juliusz64)
Połączone: 2 lata temu

No nie wiem, słyszę to wszystko i mam naiwne pytanie żeby upewnic sie czy dobrze rozumiem: czy ma znaczenie, jakie działanie jest w środku nawiasu? Znaczy się czy dodawanie to inaczej niż mnożenie pod wzgldem numerologicznym? Albo czy minus to blokada a plus to przeplyw?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Juliusz64 to nie jest naiwne pytanie, wręcz przeciwnie. Tak w mojej praktyce działania mają znaczenie. Dodawanie to łączeniie energii mnozenie to wzmocnienie i amplifikacja, odejmowanie to oczyszczanie albo strata w zależności od kontekstu, a dzielenie to fragmentacja albo dystrybucja. dlatego wyrazenie z samym dodawaniem w nawiasach daje inną jakosc energetyczną niż to samo wyrazenie z mnożeniem, nawet jeśli wynik końcowy po redukcji jest ten sam


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@miodunka)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do Weuns w Strzelcu bo mysle, że to jest bzepośrednio związane z tym, co Dammianek mówi. Strzelec nie lubi zamkniętych nawiasów, to jest ta planeta, która chce wyrażenia bez domknięcia. może właśnie dlatego osoby z Wenus w Strzelcu numerologicznie maja w swoich wyrazach tendencje do otwartych struktur, że tak powiem. Kachna.ka, jaka jest Twoja liczba imienia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kachna-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 52

@Miodunka wychodzi mi 3, ale nie wiem, czy dobrze liczylam. Imię daje 3 a data urodzenia 7 czy to ma coś wspólnego z tym że czuję się bardziej swobodna kiedy nie jestem w zwiazku ale jednocześnie za tym tęsknię? Przepraszam że pisze o sobie, ale to jest chyba dobry przykład do tej dyskusji.


Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Kachna.ka 3 i 7 to ciekawa para bo 3 to ekspresja i rozpraszanie energii na zewnątrz a 7 to zamkniecie w sobie i szukanie glebokosci. Te dwie wibracje ciągną w przeciwne strony stąd to napięcie, które opisujesz. Ale wróććmy do meritum bo mam pytanie do wszystkich: jak wy traktujecie nawiasy zewnetrzne? Czy ten najwiekszy nawias, który obejmuje cale wyrażenie, ma dla was inną wagę niż te wewnętrzne? serio w to wierzycie? bo ja nie za bardzo.


Odpowiedz
Wpisy: 315
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Dla mnie zewnętrzny nawias to zawsze wypadkowa, cos w rodzaju liczby przeznaczenia w zwykłej numerologii. Wewnętrzne to etapy alob aspekty, a ten zewnętrzny to to, co widac z zewnątrz albo co się ostateczniematerializuje. Ale Damianek, powiedz mi jedno: czy u ciebie kolejnosc zamykania nawiasów ma znaczenie? Bo matematycznie zamykasz od środka, ale energetycznie nie wiem czy to powinno działać tak samo :(.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 282

@Heliosa wlasnie to mnie tez zastanawia. w rytuale zamknięcie kręgu od srodka to co innego niż od zewnątrz. Czy w waszym systemie numerologicznym ktoś w ogole rozroznia kierunek zamknięcia? Pytam, bo to brzmi jak coś, co mogłoby mieć realny wplyw na interpretacje wyniku warstw. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@juliusz64)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że znowu pytam o podstawy, ale czy mozecie mi powiedzieć czym różni sie nawias zewnętrzny od wewnetrznego w praktyce obliczeniowej? Znaczy, wiem że matematyczznie liczymy od srodka, ale jak to się przekłada na te warstwy energii? Czy zewnętrzny nawias liczycie na koncu tak jak w matematyce, i to jest ta \"finalna\" interpretacja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Juliusz64 dokładnie tak. Kolejność obliczania idzie od wewnątrz na zewnatrz, i to jest też kolejność warstw energetycznych: najpierw rdzeń potem to, co go otacza ale czy kierunek zamkniecia nawiasów ma znaczenie w sensie energetycznym, Celne pytanie Heliosi bo ja szczerze nie mam na to gotowej odpowiedzi. W zapisie fonetycznym imienia możemy otwierac nawiasy od lewej ale czy to jest wschód czy zachód czy jakaś inna symbolika... tu nie jestem pewny


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@miodunka)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do Wenus w Strzelcu i do Kachna.ka: masz 3 z imienia i 7 z daty, tak? Bo jeśli zapiszesz to jako działanie z nawiasami, to zależy od tego które traktujesz jako warstwe zewnętrzną. Jesli 7 na zewnatrz to przeznaczenie mówi o introspektywnym szukaniu, a 3 w środku to twoja żywa energia społeczna uwięziona w tej warstwie. I to jest twój opis relacji co do joty.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kachna-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 52

@Miodunka to jest uderzajaco trafne. Naprawde czuje jakby ta 3 chciala sie wyrazac kontaktowac, ale cos ją zamyka. Ale jak to się ma do nawiasow? Bo nie bardzo rozumiem, czy mówisz o tym, że powinnam policzyć to inaczej czy że ta kombinacja już z siebie tłumaczy tę sytuacje bez zmiany struktury?


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 414

@Kachna.ka chcę ci powiedzieć jedną rzecz, bo widzę, że mocno biierzesz to do siebie: Wenus w Strzelcu naprawdę opisuje pewien wzorzec ale nie wyrok. To że coś jest widoczne w liczbach albo w układzie planet, znaczy tyle, że masz pewną tendenjcę, a nie że jesteś skazana na bycie samą. Czy ktoś tutaj pracował z numerologia jako sposóbm zmiany, a nie tylko opisu? Bo to jest chyba wazniejsze pytanie.


Odpowiedz
(@antaresa59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 39

@Zlata59 ja właśnie o to pytałam Damiana wczesniej, bo mam 11 albo 2 w zależności od grupowania, i zastanawiam sie czy to moze byc wskazówka do dzialania, a nie tylko etykietka. Ale nie dostałam jeszcze odpowiedzi na to, czy wartosci pośrednie w nawiasach wewnetrznych mogą pkoazywać blokady. Mam wrażenie, że to jest kluczowe, zeby zrozumieć, co z tym zrobić.


Odpowiedz
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 315

@Antaresa59 odpowiem ci, bo myślę, że Damianek potwierdzi: tak, wartośści pośrednie mogą wskazywać napięcia. W moich notatkach mam kilka przypadków, gdzie wewnętrzny nawias dawał liczbę, która byla w bezpośrednim konflikcie z zewnętrzną. na przykład 7 w środku i 2 na zewnątrz, co w klasycznej numerologii to introwertyczny rdzeń ukryty za społeczną maską. Czy twoje pośrednie też coś takiego dają?


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, bo chcę się upewnić że dobrze łapię ten watek z Wenus czy to znaczy, że osoby urodzone z określonymi wibracyjnymi liczbami automatycznie mają trudnosc w relacjach, czy to jest bardziej skłonność, ktora mogą przepracowac? Bo jak czytam Kachna.ka i Antaresa59 to wydaje mi się, że numerologia pokazuje raczej wzorzec do zrozumienia, nie wyrok. Ale nie wiem czy to moje zyczeniowe myślenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Galia masz racje że to wzorzec, nie wyrok. Ale zeby to bylo konkretniejsze: wrocmy do struktury nawiasow. Blokada widoczna w warstwie pośredniej to nie jest problem z góry narzucony, to jest często napiecie miedzy dwiema częściami siebie ktore wymagają zintegrowania. I właśnie dlatego ta metoda zapisu wyrażenia matematycznego jest według mnie diagnostyczna, bo pokazuje, ktore warstwy są ze soba w zgodzie, a które ciagna w różne strony. e tam, naciągane to jest :|.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Śledzę ten wątek od dłuższego czasu i chcę powiedzieć że mialam podobne doświadczenie tylko nie z nawiasami, ale z czytaniem kart. Byłam w momencie, gdzie karta wewnętrzna rozkładu i karta zewnętrzna były ze sobą w sprzecznosci i dopiero rozumienie, że to opisuje napięcie wewnętrzne, a nie przepowiednię, pomoglo mi cokolwiek z tym zrobić. Czy te warstwy nawiasów dają jakiś wskazówkę jak tę sprzeczność rozwiazac, czy tylko ją nazywają?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 282

@Pogoda Niezle pytanie i właściwie identyczne z tym, co chciałam zadac Damianowi od jakiegos czasu. Numerologia i tarrot maja podobny problem: opisują stan ale nie daja jednoznacznej drogi wyjścia. Czy w tym systemie nawiasowym jest jakaś wskazowka co do kolejności praacy z warstwami? Zaczynacie od rdzenia czy od zewnetrznej powłoki?


Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Salomejka.pl zdecydowanie od rdzenia. Nie ma sensu pracowac z zewnetrzna wibracja, jesli wewnetrzna jest niespojna. To jak malowanie fasady domu, który ma pęknięty fundament. Rdzen, czyli innermost nawias to jest miejsce startowe. I odpowiadając Pogoda: tak, jesli wewnętrzny nawias i zewnętrzny są w konflikcie numerologicznym to metoda sugeruje pracę z warstwą pośrednią jako lacznikiem. taki bufor.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@eustachy)
Połączone: 12 miesięcy temu

Przeczytalem ten wątek i mam pytanie ktore mozze brzmiec naiwnie ale mnie naprawde zastanawia. no nie jak weryfikujecie, że ta metoda dziala? Znaczy czy ktos porównywał swoje obliczenia nawiasowe z rzecczywistymi wydarzeniami zyciowymi i to sie zgadzało? Bo rozumiem że to jest sysstem interpretacyjny ale skad wiecie że akurat ta interpretacja jest trafna a nie inna? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 315

@Eustachy to jest uczciwe pytanie. Ja mogę powiedzieć tylko tyle że moje notatki z ostatnich kilku lat pokazują, że kiedy wewnętrzna warstwa daje liczbę mistrzowską a zewnętrzna ją redukuje to w życiu tej osoby faktycznie widać wzorzec, że wielki potencjał gdzieś się gubi. Ale czy to jest weryfikacja naukowa? Nie, to jest obserwacja. Możliwe, że po prostu dopasowujemy interpretację do tego, co wiemy o osobie. Chociaż nie jestem do końca przekonana :D.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, właśnie to powiedziała Heliosa i to jest ważne. Nazywa się to konfirmacja wsteczna i jst podstawowym problemem wszystkich systemów interpretacyjnych, od tarota przez numerologie aż po astrologię. Nie mówię, że ten system jest bezwartościowy, ale zebym mógł go traktować poważniej, musiałbym zobaczyć choc jeden przykład gdzie ktoś policzył nawiasy dla nieznanej osoby bez uprzedniej wiedzy o jej życiu i trafił. Czy ktoś tu coś takiego robił?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@miodunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

@Kartomanta54 rozumiem sceptycyzm, ale to samo można powiedzieć o każdym systemie symbolicznym. Nawet astrologia nie pretenduje do przewidywania zdarzeń w próżni, tylko do opisywania energii. Pytanie nie jest czy to jest nauka, bo nie jest tylko czy jest przydatnym językiem do rzomowy o sobie. I z tego co słyszę w tym wątku, dla kilku osób jest


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@antaresa59)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, mogę sie wtrącć z powrotem do wątku nawiasów bo ciągle mam to swoje pytanie w glowie. jeśli mam 11 albo 2 w zależności od grupowania to ktory wynik jest \"prawdziwszy\"? Czy to zależy od tego, jak zapiszę wyrazenie, i wtedy sama decyduje, które imię lub dtaa jest \"zewnętrzne\" i to jest jaakś swiadoma praca? Czy jest jakas zasada która mowi jak powinnam to grupowac zeby było poprawnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Antaresa59 to jest naprawdę kluczowe pyanie i cieszę sie że do niego wracasz. Nie decydujesz o tym arbitralnie przynajmniej nie powinna decydować ego. Grupowanie powinno wynikać z tego, co traktujesz jako fundament swojej tozsamosci czyli ktore dane są dla ciebie pierwotne. Jesli czujesz, że imie jest twoja esencją ono idze do rdzenia. Jeśli data urodzenia to twoje kotwiczenie w czasie i przestrzeni ona jest warstwą zewnętrzna. 11 i 2 to nie są przypadkowe wyniki, one opisuja dwie różne prawdy o tobie jednoczesnie


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@kachna-ka)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to co napisał Damianek i nie mogę przestac myslec o tej warstwie zewnętrznej i wewnętrznej w konteskcie mojego Wenus w Strzelcu jakby wlasnie ta 3 to jest to jak chcce sie wyrażać na zewnatrz, a 7 to jest to, czego naprawdę szukam w środku. I te dwie rzeczy rzeczywiście są u mnie w konflikcie bo na zewnątrz jestem rozmowna i kontaktowa, a w środku potrzebuję bardoz dużo przestrzeni i samotności. czy to w ogóle da się pogodzić w jednym wyrażeniu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@miodunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

@Kachna.ka właśnie to jest piękne w tej metodzie że ona nie mówi \"wybierz jedno\". Wyrażenie z nawiasami zawiera oba wyniki jednocześnie, bo nie redukujesz 3 do zera żeby dostać 7. One współistnieją w tej samej strukturze. Ale mam pytanie do Damiana albo Heliosy: czy kiedy ta 3 i 7 są na różnych warstwach, to czy zawsze jedna dominuje w jakimś konkretnym obszarze życia, czy to bardziej zależy od kontekstu sytuacyjnego?


Odpowiedz
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 315

@Miodunka z tego co obserwuję w swoich notatkach, to nie ma stałej reguły dominacji ale jest coś, co nazywam \"momentem aktywacji warstwy\". To znaczy, że w sytuacjach nowych, nieznanych, pierwsza odpowiada warstwa zewnętrzna, bo to ona jest interfejsem ze światem. A kiedy sytuacja staje się intymna albo napieta, głębsza warstwa zaczyna przebijać. Więc u Kachna.ka ta 3 byłaby pierwsza reakcją, a 7 wychodziłaby w relacjach, które juz troche trwają. dla mnie to trochę naciągane ale niech będzie.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@antaresa59)
Połączone: 2 lata temu

Hmm dobra, to rozumiem, ale mam następne pytanie, które mi właściwie nie daje spokoju od kilku postow. Jesli ja mam 11 we wewnętrznej warstwie, a 2 na zewnetrznej to jest to odwrotna sytuacja niż u Kachna.ka, prawda? bo liczba mistrzowska jest u mnie w srodku, a na zewnnątrz pokazuję tylko zredukowaną wersje siebie. Czy Heliosa, albo ktokolwiek, miał kiedyś w swoich obserwacjach przypadek gdzie zewnetrzna warstwa redukuje mistrzowską do zwykłej dwojki i co to wtedy ozanczało dla tej osoby? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 315

@Antaresa59 tak, mam dokładnie taki przypadek w notatkach, dwie osoby. I w obu przypadkach ten wzorzec 11 w środku, 2 na zewnatrz wiązał się z tym, że w codziennym funkcjonowaniu te osoby były postrzegane jako spokojne, łagodne, dyplomatyczne, czyli czysta dwójka. ale w momentach kryzysu albo głębokiej rozmowy wychodziło coś nieoczekiwanego dla otoczenia, jakis pozioom wrażliwości i intensywności który zaskakiwal wszystkich dookoła. Czy to brzmi znajomo? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@antaresa59)
Połączone: 2 lata temu

No nie wiem, heliosa, to brzmi tak znajomo, że mi ciarki przeszły przez ręce. Doslownie to samo słyszę od znajomych że jestem spokojna i łagodna a potem cos się dzieje i mówią \"nie wiedzialam że tak to przezywasz\". To jest trochę niesamowite że liczby to opisuja. chociaż rozumiem sceptycyzm Kartomanta, też o tym mysle.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Mżoe się wtrace z boku ale jak zerkam na tę rozmowe o 11 i 2 to mi się w głowie pojawia pytanie chyba podstawowe. Jak w ogóle wychodzi, że to samo działanie daje raz 11 a raz 2? Czy to nie jest blad w obliczeniu, tyklo że inne grupowanie nawiasow zmienia kolejność redukowania cyfr? Próbuję to sobie wyobrazić i nie wychodzi mi, żeby to samo wyrażenie moglo dawac dwa rozne wyniki no chyba że właśnie przze te nawiasy ale wtedy to już jest inne wyrazenie nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Galia dokladnie tak,to nie jest błąd to jest sedno tej metody. kiedy grupujesz inaczej, zapisujesz inne wyrażenie, a wiec opisujesz inny aspekt tej samej osoby. wyobraz sobie że masz cztery cyfry ze swojej daty urodzenia. Możesz je zsumowac parami najpierw lewe dwie, potem prawe dwie i potem te dwa wyniki. Albo możesz brać je jedna po jednej od lewej. Te dwie operacje daja inne liczby posrednie czasem inny wynik koncowy. Nie ma jednej prawdy, są rozne perspektywy wpisane w tę sama datę.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@juliusz64)
Połączone: 2 lata temu

To jest trroche jak rozne drogi na tę samą górę? Pytam bo staram się to zrozumiec, ale jak Damianek mowi że nie ma jednej prawdy, to zastanawiam sie czy to nie sprawia, że mozna dopasowac wynik do czegokolwiek. Bo skoro mam kilka możliwych grupowan i kilka wynikow to zawsze znajde coś co pasuje do mojej sytuacji, nie? Nie mówiię że to zle, ale chce rozumieć jak wy to rozwiazujecie w praktyce. 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Juliusz64 dokładnie to chciałem powiedzieć, tylko nie chciałem znowu brzmieć jak sceptyk, bo wiem, że to irytuje. Ale to jest realna kwestia metodologiczna. Jeśli kazdy może wybrać grupowanie, które mu pasuje, to gdzie jest granica między interpretacją a dopasowywaniem? Damianek, naprawdę pytam bez złośliwości: czy w tym systemie jest jakiś sposób na ustalenie, ktore grupowanie jest właściwe dla konkretnej osoby, zanim się zobaczy wynik?


Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Kartomanta54 to jest uczciwe pytanie i zasługuje na uczciwy odpowiedź. Nie ma zewnętrznej reguły, ktora z góry powie ci ktore grupowanie wybrać. Ale powiem tak: w praktyce osoby, ktore pracuja z tym systemem dłużej, intuicyjnie wiedza, które grupowanie odpowiaa ich pytaniu. Jesli pytasz o relacje, grupujesz wokół imienia patnera lub własnego. Jeśli pytasz o ścieżkę życiową idziesz przez datę urodzenia. To nie jest arbitralne jest kontekstowe. Rozumiem że dla kogoś z zewnątrz to może wyglądać jak post hoc ale od wewnatrz naprawdę jest różnica. no bez przesady z tym :).


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Przegladam tę wymiane Kartomanta i Damiana i mam wrażenie, że oni mówią o tym samym z dwóch różnych stron. W tarotu mam identyczny problem kiedy klient pyta \"ale czy ta karta oznacza dobrze czy źle\" i nie ma jednej odpowiedzi bez kontekstu. Czy to nie jest po prostu cecha wszystkich systemow symbolicznych, że interpretacja jest nieodłączna od interpretatora? Mnie bardziej ciekawi to, co Damianek powiedzial o grupowaniu kontekstowym czy ktoś ma przykład gdzie takie samo wyrazenie dalo radykalnie inne odpowiedzi w zależności od kontekstu pytania?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 84

@Salomejka.pl o to samo chciałam zapytać. Ja kiedyś miałam rozkład, gdzie ta sama karta w różnych pozycjach mówiła zupelnie sprzeczne rzeczy i dopiero jak zobaczyłam całość to zrozumiałam, że sprzecznosc jest celowa. Zastanawiam sie, czy z nawiasami jest podobnie, to znaczy czy można celowo zapisać wyrażenie tak, żeby pokazywało napięcie zamiast harmonię?


Odpowiedz
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 315

@Pogoda tak i to jest właśnie coś, o cyzm chciałam napisać od jakiegoś czasu. Mam w notatkach kilka wyrażeń, które konstruowalam właśnie po to, zeby zobaczyć napięcie. To znaczy grupoałam specjalnie imię i datę tak, żeby wewnętrzny nawias dawał wynik sprzeczny z zewnętrznym. I te osoby, kiedy im to pokazywalam, rozpoznawały to napięcie jako coś bardzo realnego w swoim życiu. To nie byl bllad obliczeń, to był zamierzony portret konfliktu wewnętrznego.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@miodunka)
Połączone: 2 lata temu

Heliosa, ale poczekaj, bo to troche zmieniia perspektywę na całą metode. Jeśli możesz \"konstruować\" wyyrażenie po to zeby pokazać napięcie, to znaczy że ty jako numerolog wybierasz opowiesc, którą chcesz powiedzieć nie? To jest interesujące, ale też trochę niepokojące, bo wychodzi na to że ta sama osoba może dostać dwie różne narracje od dwóch różnych numerologów w zaleznosci od tego, jakie grupowanie wybierze każdy z nich :>.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wtrącę się na chwilę, bo długo czytałam, ale chcę odnieść się do tego co Miodunka właśnie powiedziała, bo to jest dokładnie punkt, gdzie numerologia jako system interpretacyjny różni się od bardziej sformalizowanych tradycji. W kabale, z której zresztą pochodzi dużo z tego co nazywamy numerologią, przypisanie liczb do liter jest ściśle określone i nie podlega indywidualnej decyzji interpretatora. Pytanie do Damiana: czy ten system nawiasowy ma jakieś kotwiczenie w konkretnej tradycji, czy to jest metoda autorska?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Wisia88 to jest ważne pytanie i nie uchylam sie od niego. bezposredniego oparcia w jednej tradycji nie ma to jest synteza kilku podejść ktore zbierałem i testowałem przez lata. Część inspiracji pochodzi z pitagorejskiej numerologii gdzie struktura jest kluczowa, a nie tylko wynik końcowy. No nie, natomiast rozumiem, że dla kogos, kto oczekuje zakotwiczenia w zamkniętym kanonie, to może być za mało. Nie twierdzę, że to starożytna tradycja, twierdzę że działa w praktyce i to jest moja podstawa.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@eustachy)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wisia88 poruszyla dokładnie to, co mi siedzialo z tyłu glowy przez całą tę rozmowę. damianek doceniam szczerosc w tym co napisałeś, ale chce dopytać o to \"dziala w praktyce\". Czy to znaczy, że masz przypadki gdzie przewidziałeś coś konkretnego i to sie sprawdzilo zanim to sie wydarzylo? Bo to byłoby inne stwierdzenie niż \"rozpoznaje wzorzec po fakcie\". Naprawdę pytam nie czepiając się 😀


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zlata59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 414

@Eustachy wtrace się,bo myślę, że ważen jest żeby oddzielić dwie rzeczy. Numerologia, przynajmniej w tym rozumieniu, o ktorym tutaj mówimy, nie jest systemem przepowiedni, tylko systemem opisu energii i wzorców. Podobnie jak astrologia nie mówi \"w ten dzień zadzwoni twój były\", tyylko opisuje klimat energetyczny i tendencje. wiec pytanie o przewidywanie może być po prostu nie tym pytaniem które warto tu zadawać.


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 414

@Eustachy wlasnie, i to jest bardzo ważne rozróżnienie. Numerologia w tym ujęciu to nie wyrocznia tylko mapa energii. A mapa nie przewiduje czy wpadniesz w dziurę w drodze do pracy tylko pokazuje, jak ukształtowany jest teren. Przy czym mam pytanie do Damiana, bo to mi się kręci w głowie od kilku postów: jeśli ta metoda jest syntezą ktora sam wypracowałeś to skad wziales kryterium, które grupowanie nawiasow jest \"właściwe\" dla danego człowieka? Bo powiedziales \"intuicyjnie\", ale chciałabym wiedzieć, czy jest coś, co tę intuicję kalibruje


Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Zlata59 dobre pytanie i nie mam na nie latwej odpowiedzi. Kalibracja tej intuicji przychodzi przez obserwację. Kiedy propozujesz komuś kilka grupowan i opisujesz wynikające z nich energie, osoba rozpoznaje jedno z nich jako \"swoje\" - i to nie jest sugestia z twojej strony bo opisujesz wszystkie tak samo neutralnie. to rozpoznanie jest informacją ale masz rację, że to nie jest procedura, którą mozna zapisać w instrukcji to jest umiejętność, która rośnie z praktyką.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: