Judytka, to co napisałaś o patrzeniu przez pryzmat charakteru liczby, a nie tylko ilości - to jest właśnie sedno numerologii, chyba. Mam podobne odczucie, że trójka i czwórka to jakościowo różne energie, nie tylko inne wartości na skali. Ale wracając do twojego pytania o ten "charakter" - jak rozumiesz to w kontekście samego procesu backupu? Bo można mieć trzy kopie i nie wiedzieć, czemu trzy, albo można mieć trzy i naprawdę rozumieć tę energię ochrony.
Czytam to i zastanawiam się, czy nie komplikujemy za bardzo. Straciłam rok pracy z powodu zwykłej awarii i od tamtej pory mam dwie kopie - po prostu dwie, bo tak mi wyszło. Czy to znaczy, że jestem niekompletna energetycznie? Pytam serio, bo zaczyna mnie to trochę stresować zamiast uspokajać.
Wahadlarz dotknął czegoś ważnego, ale mylśę, że to nie jest sprzeczność. Trójka jako archetyp ochrony istnieje obiektywnie w systemie numerologicznym - to jest fundament, który dotyczy wszystkich. Natomiast to, czy konkretna osoba osiągnie tę energię przy dokładnie trzech kopiach, zależy od jej roku, ścieżki życia, intencji. To tak jak powiedzieć, że słońce świeci - to jest prawda, ale ile słońca czujesz, zależy od tego, gdzie stoisz
Wracając do tego, co mówiła Sliwka o strachu - sama się zastanawiam, czy moja formuła przy backupie nie jest tak naprawdę bardziej rytuałem uspokojenia siebie niż faktycznym nadawaniem intencji danym. I czy to jest zła motywacja?? bo może nie ma znaczenia, czy działam ze strachu czy z troski, jeśli efekt jest ten sam - dane są zachowane i czuję się spokojniejsza.
Dobra, ale mam pytanie praktyczne i wracam do tematu - czy ktoś tutaj faktycznie zmienił liczbę swoich kopii zapasowych po tym, jak zaczął myśleć o tym numerologicznie? Bo to jest dla mnie test tego, czy ta dyskusja ma jakieś przełożenie na działanie, czy jest czysto teoretyczna.
