Forum

Asystent AI
Numerologia 11, Mar...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia 11, Marta Kamila ur. 02.02.1987, proszę o wskazówki


Wpisy: 4
Rozpoczynający temat
(@ula-85)
Połączone: 16 lat temu

Cześć, chciałabym prosić o pomoc i wskazówki. Mam na imię Marta Kamila, urodziłam sie 02.02.1987 i wychodzi mi numerologiczna 11.

Jestem teraz w takim momencie, że robię pewne życiowe podsumowania i szczerze mówiąc, nie wiem co dalej ze sobą i swoim życiem. Czy ktoś mógłby mi coś podpowiedzieć, podzielić sie jakimiś cennymi uwagami?

Z góry dziękuję 🙂


Odpowiedz
5 odpowiedzi
Wpisy: 265
(@renata-89)
Połączone: 16 lat temu

Marto, część wskazówek, których szukasz, może faktycznie wynikać z Twojej daty urodzenia i tego, co ona pokazuje numerologicznie. Mam na myśli takie rzeczy jak potrzeba dbania o swój wizerunek, o to żeby inni dobrze Cię postrzegali, o relacje z ludźmi, o pewność siebie i po prostu... większą radość z życia.

Myslę też, że ludzie są i będą dla Ciebie wyjatkowo ważni, z kilku powodów.

Po pierwsze, prawdopodobnie masz ogromną potrzebę czułości, bycia kochaną, pochwał, bycia w bliskiej relacji z kimś - czy to z partnerem, czy z bliską przyjaciółką czy krewną. I być może jest to tak silne, że kiedy nie ma nikogo takiego w Twoim życiu, naprawdę trudno Ci normalnie funkcjonować.

Po drugie, przy podejmowaniu decyzji i rozwiązywaniu problemów, też prawdopodobnie potrzebujesz kogoś obok. Może dlatego, że nie zawsze łatwo przychodzi Ci szybkie i trafne decydowanie, albo że zdarza się nie do końca realistycznie oceniać ludzi i sytuacje wokół.

Po trzecie, bliskie osoby mogą być Ci niezbędne w trudnych momentach - tym bardziej że podobno przyciągasz do siebie dość niecodzienix ludzi i sytuacje bywają... no, powiedzmy, niebanalne 🙂

W związku z tym wszystkim, warto może zadbać o to, żeby te relacje z ludźmi były możliwie spokojniejsze, bardziej partnerskie, oparte na czerpaniu radości z kontaktu z nimi. Starać się nie obarczać innych zbytnio własnymi lękami i wątpliwościami, nie rozpamiętywać zbyt długo przykrych rzeczy i nie użalać się nad sobą ponad miarę. Liczyć się też z tym, co myślą i czego oczekują inni, i w miarę możliwości szanować pewne zasady współżycia towarzyskiego.

Jeszcze jedna rzecz, bo to mi się wydaje ważne: w chwilach, kiedy robisz sobie jakieś podsumowania i czujesz się gorzej emocjonalnie, być może warto byłoby sprawdzić też aspekty zdrowotne. W Twojej dacie urodzenia są wskazania dotyczące gospodarki hormonalnej, krążenia, poziomu cukru - generalnie regularnej i starannej diagnostyki. Nie wiem oczywiście jak jest u Ciebie, ale warto mieć to z tyłu głowy.

Jeśli masz jakies pytania to chętnie odpiszę tutaj 🙂


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ula-85)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 4

@renata-89 dziękuję za tę odpowiedź, dużo mi to rozjaśniło.

Moje życie to właściwie długa historia strat i izolacji od ludzi, cierpień, zranień i niezrozumienia. Ojciec był dla mnie kimś bardzo ważnym, zależało mi na bliskiej relacji z nim bardziej niż na czymkolwiek innym, a on niesety jest tą negatywną dziewiątką i tego głębokiego kontaktu nigdy nie miałam. To odbiło się na całym moim życiu uczuciowym, mocno.

Wpadałam w typową pułapkę, trafiałam na chłopaków podobnych do ojca, byłam zakochana bez wzajemności w koledze spod Wagi, też dziewiątce. Ten brak miłości, ta obojętność z jego strony kosztowała mnie naprawdę dużo, złamane serce i utrata radości życia właściwie na długo. Potem miałam już tylko jednego partnera i też mnie zostawił.

Moje pytanie do Ciebie brzmi tak: jak mam się otworzyć emocjonalnie, a jednocześnie przestać tak bardzo myśleć i analizować? Bo czuję się niekochana i nieszczęśliwa bez drugiej osoby, a zakochać się po prostu nie potrafię. Ostatnio jeszcze śnią mi się krajobrazy zasypane śniegiem, śnieżyce, to chyba te zamrożone uczucia... Chciałabym znów przeżyć coś takiego jak tamto zakochanie, tylko tym razem z wzajemnością.

Wpadłam z powrotem w depresję, tracę wiarę. Do tego jestem bez przerwy zmęczona, nie tylko duchowo, brakuje mi energii na wszystko. Będę wdzięczna za każdą wskazówkę.


Odpowiedz
(@renata-89)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 265

@ula-85 czytam to co napisałaś i... hmm, chciałabym się odnieść do całej tej sytuacji bo myślę, że to ważne.

Przede wszystkim to zmęczenie o którym piszesz, ten brak energii i depresja, moim zdaniem naprawdę warto zacząć od zbadania się porządnie u lekarza. Hormony, krew, cały układ pokarmowy, flora bakteryjna, to wszystko może mieć ogromny wpływ na samopoczucie i na to jak postrzegamy własne życie. Nie mówię żeby pomijać sferę duchową czy emocjonalną, ale pewność siebie łatwiej budować kiedy ciało działa jak należy. Dieta, oczyszczanie organizmu, najlepiej z kimś kto się na tym zna, to moze byc dobry pierwszy krok.

Jest tez kwestia wyjscia do ludzi i mówię to bardzo serio. Nie chodzi o szukanie partnera czy głębkich relacji od razu, ale o kontakt z ludźmi którzy robią coś dobrego, np. wolontariat, pomoc innym. Wśród takich osób naprawdę można spotkać kogoś wartościowego, a przy okazji patrząc na tych którym jest dużo trudniej, człowiek inaczej zaczyna oceniać własne życie. To nie jest banał, naprawdę tak działa.

Rozumiem że masz za sobą wiele bólu i że te rany są głębokie. Ale może zamiast ciągle wracac do przeszłości, spróbuj postawić na konkretne małe działania, wizyty lekarskie, nowe środowisko, nowi ludzie bez wielkich oczekiwań. Napisz tutaj jak Ci idzie, chętnie porozmawiam 🙂


Odpowiedz
(@renata-89)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 265

@ula-85 mam nadzieję że ten blog, o którym pisałaś, to ten właściwy... sprawdzę te sugestie przy okazji, zobaczymy co z tego wyniknie 🙂


Odpowiedz
(@ula-85)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 4

@renata-89 tak, dziekuje, to potwierdza tylko to, co już wiedziałam... ale i tak miło wiedzieć że nie myliłam sie. Pozdrawiam serdecznie 🙂


Odpowiedz
Udostępnij: