Forum

Asystent AI
Liczby w tatuażach ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w tatuażach - czy powinienem tatuować swoją liczbę szczęścia na skórze?


Wpisy: 798
Rozpoczynający temat
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się nad tatuażem i wpadłem na pomysł, żeby wytatuować swoją liczbę życiową. Mam dziewiątkę z daty urodzenia i gdzieś czytałem, że noszenie swojej liczby blisko ciała wzmacnia jej wibracje. Ale czy to działa tak samo z tatuażem, który jest permanentny? Bo z jednej strony stały kontakt ze skórą brzmi jak coś, co powinno działać mocniej niż np. noszenie naszyjnika z cyferką. Z drugiej strony trochę się zastanawiam, czy nie ma jakiegoś ryzyka. Czy ktoś ma wytatuowane liczby i czuje różnicę?


Odpowiedz
79 odpowiedzi
Wpisy: 481
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

O, właśnie też o tym myślałam! Miałam w planach siódemkę, bo to moja liczba z imienia. Ale nie wiedziałam, że można liczyć osobno z daty i osobno z imienia. Jak ty to obliczałeś, tę dziewiątkę?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Karia.0 Zanim w ogóle zaczniecie planować projekt, to powiem wam jedno: tatuaż z liczbą to nie jest prosta sprawa energetycznie. Permanentność jest tu kluczowa i to właśnie ona budzi pytania. Liczba życiowa to jedno, ale czy chcecie nosić ją na zawsze na skórze? Co jeśli przejdziecie do innego etapu życia, gdzie ta liczba nie będzie już dominantą?


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Lurisk a czy liczba życiowa w ogóle się zmienia z czasem? Myślałam, że jest stała, bo wynika z daty urodzenia. Czy masz na myśli jakieś inne liczby, które się zmieniają?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Keijla92 liczba życiowa z daty urodzenia jest stała, zgadza się. Ale są też liczby osobiste roczne, miesięczne, które płyną w cyklu. I właśnie dlatego pytam, którą liczbę ktoś chce tatuować. Bo jeśli to liczba chwilowa, to może po roku ta wibracja będzie zupełnie nie na miejscu. Jeśli to liczba podstawowa, to inna sprawa.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Lurisk Mam do tego pewne podejście i nie do końca zgadzam się z tym, że permanentność jest problemem. Wręcz przeciwnie, w wielu tradycjach magicznych trwałość znaku na ciele traktuje się jako zapieczętowanie intencji. Pytanie brzmi raczej: w jakim celu to robisz? Czy chcesz wzmocnić energię danej liczby, czy chcesz ją mieć jako rodzaj ochrony, czy może po prostu jako wyznanie wiary w numerologię?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Czulu szczerze? Bardziej chodzi mi o wzmocnienie. Czytałem, że dziewiątka to liczba zamknięcia cykli, duchowości, oddawania. I trochę tego mi brakuje, ciągłego poczucia, że rzeczy naturalnie się domykają. Myślałem, że noszenie jej na ciele może mi pomóc to wbudować w siebie. Ale nie wiem, czy to logiczne rozumowanie z perspektywy numerologii.


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie dlatego wiele osób zamiast cyfr wybiera runy, bo runa jako symbol ma długą historię noszenia na ciele właśnie w celu wzmocnienia konkretnej cechy. Ale rozumiem, że temat jest o liczbach. Ciekawi mnie jedno: czy w numerologii jest jakaś ustalona pozycja na ciele, która wzmacnia działanie liczby? Bo przy runach miejsca umieszczenia mają znaczenie.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Kadula o, właśnie! Też się zastanawiałam, czy lokalizacja tatuażu ma znaczenie. Słyszałam, że np. nadgarstek to miejsce związane z przepływem energii, a klatka piersiowa z sercem i emocjami. Ale to bardziej z czakr niż z numerologii. Czy ktoś wie, jak to jest konkretnie w numerologii?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Kadula Nie spotkałam się z tym, żeby klasyczna numerologia wskazywała konkretne miejsca na ciele. Raczej sam fakt kontaktu ze skórą jest tu ważny. Ale Kadula ma rację, że warto się zastanowić, bo jeśli łączymy systemy, to może to coś dodać. Na przykład liczba związana z komunikacją przy gardle albo na nadgarstku piszącym ma jakąś logikę.


Odpowiedz
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 453

@Leonora Ja mam tatuaż z trójką, zrobiłem go jakieś dwa lata temu. Szczerze, zrobiłem go bardziej estetycznie, ale po czasie zacząłem się zastanawiać, czy nie ma wpływu na moje życie. I nie umiem tego ocenić obiektywnie, bo nie wiem, co byłoby bez niego. Czy ktoś próbował jakoś mierzyć albo obserwować zmiany po takim tatuażu?


Odpowiedz
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 464

@Young dokładnie o to samo chciałam zapytać! Bo skąd wiadomo, że coś zmienia się przez tatuaż, a nie po prostu w życiu? Jak wy to rozróżniacie?


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Agaa32 To jest fundamentalne pytanie przy całej ezoteryce, nie tylko przy tatuażach. Obserwacja siebie przez dłuższy czas, dziennik energetyczny, notowanie zdarzeń. Nie ma tu twardego dowodu, ale jeśli wzorzec się powtarza, to coś za tym stoi. Przy tatuażu z liczbą warto zacząć notować już przed samym zabiegiem, żeby mieć punkt odniesienia.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Whisper dokładnie tak podchodzę do tego. Ale dodam jeszcze jedno: intencja w momencie robienia tatuażu jest tu kluczowa. Jeśli robisz go bez świadomości, bez jasno określonego zamiaru, to jest tylko rysunek. Jeśli robisz go jako świadomy akt zapieczętowania energii, to zupełnie inna historia. Czy planujecie jakiś rytuał przy okazji tatuażu, czy po prostu wchodzicie do studia i tyle?


Odpowiedz
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 481

@Czulu O rytuałach przy tatuażu w ogóle nie myślałam. Jak taki rytuał miałby wyglądać? Chodzi o coś przed, w trakcie, po, czy wszystko razem?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Karia.0 to zależy, co chcesz osiągnąć i jak pracujesz z energią na co dzień. Przy trwałych znakach na ciele wiele tradycji zaleca przynajmniej intencjonalne przygotowanie: oczyszczenie ciała i przestrzeni, jasno sformułowaną intencję, i zamknięcie po zakończeniu. Samo siedzenie w fotelu tatuatora przy świadomości tego, co robisz, już jest czymś. Ale jeśli chcesz to rozbudować, można zrobić więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

A czy jest jakaś liczba, której lepiej nie tatuować? Pytam serio, bo nie każda liczba musi być przecież pozytywna dla kogoś. Jak mam na przykład w swoim układzie jakąś liczbę, która mi nie służy, to co wtedy?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Mirta to bardzo dobre pytanie i cieszę się, że je zadajesz, zanim ktokolwiek coś zrobi. W numerologii są liczby wyzwań, tzw. karmy liczbowej. Wytatuowanie takiej liczby na ciele to nie to samo, co noszenie jej jako amuletu ochronnego. Trzeba wiedzieć, z czym pracujesz.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Lurisk Słucham tej rozmowy i mam jedno zasadnicze pytanie do osób planujących taki tatuaż: czy znacie swój pełny profil numerologiczny, czy tylko jedną liczbę? Bo wybieranie liczby do tatuażu bez znajomości całego układu to trochę jak wycinanie jednego słowa z tekstu i traktowanie go jako cały przekaz.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 368

@Rasphul a skąd się bierze ten pełny profil? Znam tylko swoją liczbę z daty urodzenia, ale słyszałam, że jest ich więcej. Jak to liczyć?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Alamina Pełny profil to kilka liczb, które razem tworzą obraz. Liczba życiowa z daty urodzenia to fundament, ale jest jeszcze liczba imienia, liczba duszy z samogłosek imienia, liczba osobowości z spółgłosek, liczba przeznaczenia. Każda z nich mówi o czymś innym. I właśnie dlatego pytam: czy Alamina zna choćby dwie z nich, czy tylko jedną?


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 368

@Rasphul szczerze, to tylko tę jedną z daty urodzenia. A te inne obliczasz z imienia jak? Zamieniam litery na cyfry według jakiegoś klucza?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Alamina tak, to tzw. tablica Pitagorasa lub tablica chaldejska, zależnie od systemu. Każda litera ma przypisaną wartość. Problem polega na tym, że te dwa systemy dają różne wyniki dla tych samych imion. I tu pojawia się pytanie, bo Lalik pisał o dziewiątce jako swojej liczbie, ale z jakiego systemu to liczył?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Lurisk Z kalkulatora internetowego, szczerze mówiąc. Nie wiem, który system stosował. Wyszła mi dziewiątka z daty urodzenia, więc to na niej się skupiłem. Powinienem to sprawdzić w obu systemach?


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

to ma znaczenie, bo jeśli chcesz tatuować liczbę jako świadomy akt energetyczny, musisz wiedzieć, skąd pochodzi i co dokładnie reprezentuje. Inaczej to jest tylko cyfra na skórze. Jaki system czujesz jako swój, pitagorejski czy chaldejski?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Czulu nie mam pojęcia, jak to odróżnić. Czy jest jakiś sposób, żeby sprawdzić, który bardziej do mnie pasuje?


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Czulu A to mnie zastanawia, bo Czulu wcześniej mówił, że intencja jest kluczowa. Czy sam rytuał przed tatuażem coś zmienia, czy to jednak ta intencja w momencie nakłucia jest najważniejsza? Czy te dwie rzeczy muszą iść razem?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Larkis obie rzeczy się uzupełniają, ale jeśli miałbym wskazać ważniejszą, to jest nią klarowność intencji w samym momencie. Rytuał przed to przygotowanie, a nie substytut świadomości. Widziałem ludzi z głęboko przemyślanym rytuałem i pustą głową przy tatuażu i efekt był mierny.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Policz swoją liczbę w obu systemach i sprawdź opisy obu wyników. Który opis brzmi bardziej jak ty? To nie jest naukowe, ale w praktyce często jedno z nich po prostu trafia. Miałem podobnie z imieniem, oba systemy dały różne liczby i jeden opis był po prostu trafniejszy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Whisper to ciekawe, ale czy nie jest tak, że szukamy potwierdzenia i wybieramy ten opis, który nam się bardziej podoba? Trochę się obawiam takiego podejścia, bo można się okłamać.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Keijla92 masz rację, że to ryzyko istnieje. Dlatego mówię, żeby patrzeć na całość wzorców w życiu, a nie tylko na to, co miłe dla oka. Ale to jest ogólny problem w ezoteryce, nie tylko w wyborze systemu.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Whisper Wracając do sedna, bo trochę odeszliśmy od tatuażu. Mam pytanie do Lalika: czy ta dziewiątka to jest liczba, z którą się identyfikujesz, czy taka, którą chcesz wzmocnić, bo jej ci brakuje? Bo to dwie bardzo różne intencje i moim zdaniem prowadzą do zupełnie innego podejścia przy tatuażu.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Kadula pisałem wcześniej, że bardziej chodzi o wzmocnienie. Czuję, że tej energii domykania i odpuszczania mi brakuje, nie że ją naturalnie mam. Czy to zmienia coś w podejściu?


Odpowiedz
Wpisy: 1737
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

zmienia dość sporo. Jeśli tatuujesz liczbę, której energia jest ci bliska, to ją zapieczętowujesz. Jeśli tatuujesz liczbę, której ci brakuje, to zapraszasz ją do swojego pola energetycznego. Te dwa zamiary wymagają innych przygotowań i innego rytuału przy wykonaniu, żeby to nie działało wbrew tobie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Kunia a co znaczy, że może działać wbrew? Masz na myśli, że zamiast przyciągnąć tę energię, można ją odpychać?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Mirta bardziej chodzi mi o to, że jeśli wnosisz do swojego pola energię, która jest ci obca, bez przygotowania i intencji, to ciało może to odbierać jak dysonans. Trochę jak zmuszanie siebie do roli, do której nie pasujesz. Dlatego rytuał zaproszenia jest tu czymś innym niż rytuał zapieczętowania.


Odpowiedz
Wpisy: 580
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się, czy tatuaż z liczbą można traktować podobnie do sigilu. Sigil też jest rysowanym symbolem, któremu nadajesz intencję i nosi się go jako wzmocnienie. Tylko że sigil można zniszczyć, a tatuaż nie. Czy ktoś pracował z sigilami i mógłby powiedzieć, czy czuje jakieś podobieństwo?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Anima podobieństwo jest realne, ale jest jedna kluczowa różnica poza trwałością. Sigil zazwyczaj się aktywuje i niszczy celowo, żeby intencja mogła odejść w eter. Tatuaż jest permanentnym zakotwiczeniem, nie wysłaniem. To inne mechanizmy magiczne i warto ich nie mylić przy planowaniu.


Odpowiedz
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 464

@Rasphul czyli tatuaż to nie jest jak sigil, który wysyłasz, tylko bardziej jak amulet, który przy sobie nosisz? Dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Agaa32 tak, to dobra analogia. Przy czym amulet możesz odłożyć, tatuażu nie. I dlatego wracamy do pytania, które Lurisk postawił na początku tej dyskusji: permanentność to nie zaleta ani wada sama w sobie, to po prostu coś, co wymaga świadomej decyzji przed, a nie przekonania po fakcie.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Rasphul To chyba najbardziej konkretne podsumowanie, jakie dostałem w tym wątku. Czyli tatuaż jako zakotwiczenie, nie jako wysłanie. Ale to rodzi u mnie kolejne pytanie: skoro kotwiczę energię dziewiątki, która mi naturalnie nie jest bliska, to jak długo trwa, zanim ta energia zacznie działać? Czy to jest coś, co czujesz od razu po tatuażu, czy to wymaga czasu?


Odpowiedz
Wpisy: 1737
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

to nie działa jak włącznik. Zakotwiczenie to dopiero początek procesu, nie efekt końcowy. Ciało i pole energetyczne potrzebują czasu, żeby zinternalizować obecność nowej wibracji. Część osób mówi, że coś czuje już podczas sesji. Ale to, co czujesz od razu, to najczęściej efekt samego aktu intencji, nie pracy liczby. Prawdziwa zmiana wzorców to kwestia miesięcy, nie dni.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Kunia miesiące? Serio? Myślałam, że coś tak trwałego jak tatuaż działa szybciej, bo jest cały czas na skórze. Skąd ta zależność, że czas jest taki długi?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Mirta bo trwałość fizyczna i praca energetyczna to dwie różne rzeczy. Tatuaż jest stale na skórze, ale ty nie jesteś stale w kontakcie świadomym z jego intencją. A to świadomy kontakt i praca z symbolem napędza zmianę, nie sama obecność atramentu.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Kunia Z mojego doświadczenia powiem, że to bardzo indywidualne. Mam tatuaż z symbolem, który traktuję ezoteryczno, i przez pierwsze tygodnie nie czułem absolutnie nic. Potem zaczęły mi się zdarzać sytuacje, które wyraźnie wiązałem z jego znaczeniem. Ale uczciwie mówię: nie wiem, czy to był tatuaż, czy po prostu zacząłem inaczej patrzeć na to, co się dzieje.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Whisper właśnie. To jest to, o czym mówiłam wcześniej. Jak odróżnić, że symbol naprawdę działa, od tego, że po prostu szukamy potwierdzenia, bo mamy go na skórze? Serio pytam, bo to mnie blokuje przed podobną decyzją.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Keijla92 to jest pytanie, na które nie ma czystej odpowiedzi i każdy, kto ci powie inaczej, upraszcza. Możesz jednak szukać wzorców, które pojawiały się zanim wyszło ci dane znaczenie liczby. Jeśli energia dziewiątki, żeby trzymać się przykładu Lalika, manifestowała się w jego życiu przed tatuażem, to praca z symbolem może ją wzmocnić. Jeśli jej nie było nigdy, to trudniej ocenić.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Rasphul Wracam do kwestii, którą chyba zbyt szybko zostawiliśmy. Lalik ustalił dziewiątkę z kalkulatora internetowego i nie wie, który system stosował. Zanim pójdzie dalej z jakąkolwiek decyzją o tatuażu, powinien to po prostu sprawdzić ręcznie. W pitagorejskim litery A do I to 1 do 9, potem się resetuje. W chaldejskim przypisania są inne i liczba 9 prawie nie jest przypisywana literom. Lalik, możesz podać initials albo pełne imię, to możemy liczyć razem?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Lurisk nie chcę podawać pełnych danych na forum, ale powiem, że kalkulator liczył datę urodzenia, nie imię. Wyszło mi 9 jako liczba ścieżki życia. Czy to zmienia coś w tej dyskusji o systemach?


Odpowiedz
Wpisy: 1888
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

to bardzo zmienia. Liczba ścieżki życia liczy się z daty urodzenia i tu oba systemy używają tej samej metody redukcji cyfr, więc różnica między pitagorejskim a chaldejskim pojawia się przy literach imienia, nie przy dacie. Twoja dziewiątka z daty jest raczej spójna niezależnie od systemu. To co innego, niż gdyby wyszła z imienia.


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

To ważne wyjaśnienie. I teraz wracam do pytania o intencję, bo to jest sedno. Lalik powiedział, że chce wzmocnić energię, której mu brakuje. Ale liczba ścieżki życia to nie jest energia obca, to jest energia wpisana w twój numer urodzenia. Czyli ona jest w tobie z definicji, tylko może nie aktywowana albo zablokowana. To trochę zmienia obraz tej dziewiątki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 580

@Kadula czekaj, to by znaczyło, że Lalik nie zaprasza obcej energii, tylko budzi coś, co już jest? To jest zupełnie inne niż to, co Kunia opisywała wcześniej z tym dysonsem. Czy rytuał zaproszenia jest wtedy w ogóle potrzebny?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Anima różnica jest istotna, masz rację. Jeśli to jest energia wpisana w ścieżkę życia, a nie coś zewnętrznego, to bardziej chodzi o przebudzenie niż zaproszenie. Rytuał jest nadal pomocny, bo nadaje intencję aktowi tatuażu, ale jego charakter powinien być inny. Nie zapraszasz gościa, tylko otwierasz drzwi do własnego pokoju, który był zamknięty.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Ta metafora z pokojem jest dobra. Ale jak wygląda taki rytuał przebudzenia w odróżnieniu od rytuału zaproszenia? Czy ktoś może to opisać konkretnie, bo dla mnie to wciąż dość abstrakcyjne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Larkis różnica zaczyna się już w słowach intencji. Przy zaproszeniu mówisz coś w stylu: chcę przyjąć tę energię do swojego życia. Przy przebudzeniu mówisz: pozwalam, żeby ta część mnie stała się aktywna. Pierwsze jest otwieraniem na zewnątrz, drugie jest otwieraniem na wewnątrz. Poza słowami możesz też dobierać inne elementy: zaproszenie często pracuje z symbolami kierunków świata, wody, przestrzeni. Przebudzenie lepiej pracuje z ogniem, centrum, oddechem.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Czy takie przygotowanie można zrobić samemu, czy trzeba kogoś do pomocy? Pytam, bo nie każdy ma dostęp do kogoś, kto to zna w praktyce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Agaa32 można samemu, ale wymaga to uczciwości wobec siebie. Rytuał robiony w samotności jest tak dobry jak twoja własna klarowność intencji. Jeśli masz wątpliwości, chaos myślowy albo robisz to pod wpływem impulsu, to obecność kogoś doświadczonego pomaga utrzymać skupienie. Ale nie jest niezbędna.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Trochę się gubię w tej rozmowie, bo jest bardzo techniczna. Chcę zapytać o coś prostszego: czy są liczby, których generalnie nie powinno się tatuować, takie które są energetycznie ryzykowne? Gdzieś czytałam, że 4 i 13 są uważane za trudne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Daneczka w numerologii nie ma liczb złych samych w sobie, są liczby o silnej i wymagającej energii. Czwórka bywa opisywana jako ciężka, bo jej wibracja to praca, ograniczenia, struktura. Trzynastka to 4 po redukcji, więc ten sam klimat tylko intensywniej. Ale dla kogoś, kto potrzebuje właśnie stabilności i zakorzenienia w życiu, czwórka w tatuażu może być czymś bardzo pomocnym. Kontekst człowieka jest ważniejszy niż ogólna reputacja liczby.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@young)
Połączone: 2 lata temu

A co z jedenastką i dwudziestą drugą? To są liczby mistrzowskie w numerologii i zawsze słyszę, że są wyjątkowe. Czy tatuaż z 11 albo 22 działa inaczej niż z jednością albo czwórką?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Young liczby mistrzowskie to osobna kategoria i tak, tatuaż z 11 czy 22 niesie ze sobą zupełnie inną jakość energetyczną niż z jedynką czy czwórką. Ale zanim ktokolwiek zdecyduje się na tatuowanie liczby mistrzowskiej, chciałabym wiedzieć jedno: czy ta liczba faktycznie pojawia się w czyjejś numeroskopii jako liczba mistrzowska, czy po prostu podoba się jako symbol?


Odpowiedz
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 453

@Kadula moje pytanie było bardziej teoretyczne, bo sam mam dwójkę jako ścieżkę życia. Ale ciekawi mnie, bo dużo osób chce tatuować 11 albo 22, bo brzmią wyjątkowo. Czy to jest problem, jeśli to nie jest twoja własna liczba?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Young to jest właśnie jeden z kluczowych problemów w całej tej dyskusji. Liczby mistrzowskie nie są po prostu wzmocnioną wersją ich redukcji. Jedenastka to nie silniejsza jedynka, a dwudziestka druga to nie intensywniejsza czwórka. Mają własną wibrację i własne wymagania wobec noszącego. Tatuowanie liczby mistrzowskiej, która nie jest twoja, to trochę jak zakładanie munduru, który do ciebie nie należy.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Lurisk ale skąd wiesz, że jakaś liczba do ciebie nie należy? Czy chodzi tylko o to, co wynika z obliczeń, czy może liczba może cię przyciągać z innego powodu?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Mirta to dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Przyciąganie do liczby może być sygnałem, że ta energia jest ci potrzebna, albo że po prostu podobają ci się jej konotacje kulturowe. Żeby to odróżnić, musisz zapytać siebie: skąd to przyciąganie pochodzi? Z jakiegoś konkretnego doświadczenia, wzorca w życiu, czy z tego, że gdzieś przeczytałaś, że 11 to liczba intuicji?


Odpowiedz
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 580

@Rasphul Mam pytanie do Lalika, bo trochę zgubiliśmy wątek. Cała ta rozmowa zaczęła się od twojego pytania o dziewiątkę. Czy po tym wszystkim, co tutaj piszemy, twoja decyzja o tatuażu jest bardziej czy mniej jasna niż na początku?


Odpowiedz
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 619

@Kadula A wracając chwilę do tego, co Kadula mówiła o czwórce i trzynastce. Skoro to są liczby o ciężkiej energii, to czy ktoś w ogóle powinien je tatuować? Czy jest jakiś powód, dla którego ktoś by chciał takie liczby na skórze?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Daneczka tak, jak najbardziej. Ludzie, którzy mają czwórkę jako ścieżkę życia albo liczby osobowości, mogą chcieć uhonorować tę energię, a nie od niej uciekać. Ciężka wibracja nie znaczy zła, znaczy wymagająca. Ktoś, kto świadomie pracuje z energią czwórki, wie, że buduje przez nią wytrwałość i strukturę. To jest po prostu inny rodzaj pracy niż przy dziewiątce.


Odpowiedz
Wpisy: 798
Rozpoczynający temat
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Bardziej skomplikowana niż na początku. Myślałem, że to będzie proste, wybierasz liczbę, tatuujesz i gotowe. A teraz mam w głowie pytania o intencję, rytuał, system obliczania, energie wrodzone kontra zaproszone. Nie żałuję tej rozmowy, ale czuję, że potrzebuję to jakoś poukładać.


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobry znak, że coś z tej dyskusji rzeczywiście do ciebie dotarło. Można powiedzieć, że zagubienie po takiej rozmowie jest bardziej uczciwe niż pewność przed nią. Ale żeby nie zostawiać cię z chaosem: co konkretnie czujesz, że potrzebujesz teraz wyjaśnić? Jaka część jest najbardziej nieuporządkowana?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Czulu chyba ta o intencji. Rozumiem technicznie jak się liczy dziewiątkę z daty, to jest jasne. Ale nie wiem, jak sformułować intencję do rytuału przed tatuażem, bo nie bardzo rozumiem, czego dokładnie chcę od tej liczby. Powinienem najpierw to ustalić?


Odpowiedz
Wpisy: 1737
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

tak, zdecydowanie najpierw to. Rytuał bez jasnej intencji jest jak modlitwa bez treści, możesz mieć właściwy nastrój, ale energia nie wie, dokąd ma płynąć. Zanim zasiądziesz do jakiegokolwiek przygotowania, zadaj sobie jedno pytanie: co w sobie chcesz przebudzić przez dziewiątkę? Nie co chcesz dostać, ale co chcesz w sobie uruchomić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Kunia to jest ważne rozróżnienie, ale czy możesz powiedzieć, jak to wygląda w praktyce? Jak ktoś ma sformułować taką intencję? Czy to jest zapisane zdanie, czy raczej coś, co się czuje?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Keijla92 najlepiej jedno i drugie. Zapisane zdanie pomaga skonkretyzować, bo zmusza do wyboru słów, a każde słowo niesie konkretne znaczenie. Ale samo zapisanie nie wystarczy, musisz czuć, że to zdanie jest prawdziwe. Jeśli je piszesz i coś w tobie się opiera, to znaczy, że intencja jeszcze nie jest gotowa albo nie jest szczera.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

A jak piszesz takie zdanie i nie wiesz, czy się opierasz, czy po prostu jesteś zdenerwowana, bo to ważna decyzja? Pytam, bo chyba mieszałabym te dwa stany.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Larkis właśnie dlatego ważna jest praca z intencją na spokojnie, nie w dniu tatuażu. Jeśli siadam do pisania intencji i czuję niepokój, odkładam to na kilka dni i wracam. Jeśli niepokój zostaje przy tym samym zdaniu, to jest sygnał. Jeśli odpada, to był tylko nerw związany z decyzją, nie opór wobec treści.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Czy jest jakaś konkretna technika, żeby w ogóle zacząć formułować taką intencję? Bo wydaje mi się, że bez wcześniejszego doświadczenia z rytuałami można nie wiedzieć nawet od czego zacząć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Agaa32 ja zaczynam od tego, że przez kilka dni obserwuję, w jakich sytuacjach myślę o danej liczbie albo symbolu. Czy przychodzi mi do głowy, kiedy jestem w trudnej chwili, czy kiedy czuję się dobrze, czy może przy konkretnym rodzaju decyzji. To daje wskazówkę, z czym ta liczba jest faktycznie połączona w twoim doświadczeniu, a nie tylko w teorii.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam pytanie, które mnie dręczy od samego początku. Czy są jakieś liczby, które szczególnie dobrze nadają się na tatuaż właśnie dlatego, że są trwałe na skórze? Czyli takie, których działanie jest długofalowe, a nie chwilowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Alamina ciekawe pytanie i trochę przewraca perspektywę. Zamiast pytać, które liczby są bezpieczne albo niebezpieczne, pytasz, które są po prostu naturalne dla trwałego nośnika. Z tego co obserwuję, liczby ścieżki życia i liczby osobowości, bo obie są z tobą przez całe życie, pasują do trwałości tatuażu bardziej niż np. liczby cykli rocznych, które zmieniają się z każdym rokiem. Nie tatuowałbym liczby roku osobistego właśnie dlatego.


Odpowiedz
Udostępnij: