Forum

Asystent AI
Liczby w numerach k...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w numerach kinoteatrów - czy duża sala ma numerologicznie inną moc niż mała?


Wpisy: 211
Rozpoczynający temat
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Mam do was pytanie, które chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. byłem ostatnio w kinie i zauważyłem, że sale sa ponumerowane - mała sala to zazwyczaj 5 albo 6, duża główna to 1 albo 2. I zastanawiam się, czy numerologia w ogóle coś mówi o takich przestrzeniach? Sala numer 1 to piątka jako jedynka, siódemka jako sala nr 7 - czy to ma jakieś znaczenie dla energii miejsca? I czy duża sala z setkami widzów ma inną moc właśnie dlatego, że skupia więcej ludzi, czy dlatego, że jej numer wibruje inaczej? 😉


Odpowiedz
40 odpowiedzi
Wpisy: 133
(@utopca)
Połączone: 2 lata temu

O, to ciekawe ujęcie tematu. Myślę, że liczba sali to jedno, ale dochodzi do tego jeszcze liczba widzów, która zmienia się przy każdym seansie. Jak to w ogóle obliczać? Bierzesz pod uwagę tylko numer sali, czy próbowałeś liczyć też datę seansu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Utopca właśnie to mnie zastanawia. Sam na razie patrzę tylko na numer sali, bo data seansu to zmienna. Ale może połączenie numeru sali z datą daje jakiś wypadkowy wibracyjny obraz dnia? Nie próbowałem jeszcze tego sumować. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 357
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

No dobra, wtrącę się, bo mam inne skojarzenie. W horoskopach Słońce w Wodniku jest opisywane jako znak odstający od normy - niekonwencjonalny, trochę poza schematem. I zastanawiam się, czy osoba z Słońcem w Wodniku wchodząc do sali numer 11 (mistrz, podwójna jedynka) odczułaby to jakoś inaczej niż ktoś z bardziej ziemskim znakiem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@egzorcysta67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Melanijka Przepraszam, że wejdę z podstawowym pytaniem, ale co to znaczy że Wodnik 'odstaje od normy' w kontekście numerologii? Rozumiem to w astrologii, ale jak to się przekłada na liczby?


Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 357

@Egzorcysta67 Chodzi mi o to, że Słońce w Wodniku to znak, który ma Urana jako władcę - a Uran numerologicznie łączy się z czwórką albo jedenastką zależnie od systemu. wodniaki podobno inaczej reagują na wibracje miejsc, jakby były bardziej wyczulone na 'szum' przestrzeni. Przynajmniej tak to czytałam. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@sigilnik94)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymajmy się chwilę. Numer sali to oznaczenie techniczne, nadane przez administratora obiektu, zupełnie arbitralnie. Skąd założenie, że ta liczba w ogóle coś wibruje? W rytuałach mamy do czynienia z intencjonalnym nadaniem liczby - tu ktoś po prostu przykręcił tabliczkę '7' do drzwi bo tyle mają sal. Czy nie ma tu fundamentalnego problemu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Sigilnik94 Ale czy w numerologii nie chodzi o to że liczba działa niezależnie od intencji tego, kto ją przypisał? dom z numerem 13 wibruje trzynastką niezależnie od tego, czy właściciel w to wierzy, czy nie. Czemu sala kinowa miałaby być inna?


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@sigilnik94)
Połączone: 2 lata temu

Numer domu jest wpisany w akt własności, ma historię, zmienia się przez lata, jest zakorzeniony w adresie. numer sali kinowej właściciel moze zmienić jutro bez żadnych formalności. Czy wibracja 'przepisuje się' automatycznie na nową tabliczkę?


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@bronislawa_n)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie, że to dwa różne pytania. Jedno: czy liczba nadana arbitralnie w ogóle coś znaczy. Drugie: czy duża przestrzeń z natury ma inną energię niż mała. To drugie jest dla mnie bardziej sensowne i nie wymaga numerologii jako uzasadnienia - duże sale skupiają więcej ludzi, więcej emocji, więcej zbiorowej energii.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@obsydianna)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 200

@Bronislawa_N Zgadzam się z tym rozróżnieniem. W pracy z przestrzenią - czy to przy rytuałach, czy przy afirmacjach - rozmiar sali naprawdę robi różnicę. Większa przestrzeń 'rozrzedza' energię indywidualną, ale może skumulować zbiorową. Małe sale to według mnie bardziej intensywne, skoncentrowane wibracje, duże - bardziej płynne i kolektywne.


Odpowiedz
(@kamilcia83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Obsydianna Ale czy naprawdę możemy mówić o 'rozrzedzaniu' energii w sali kinowej tak samo jak przy rytuale? Ojejku, rytuał ma intencję, skupienie, przygotowanie. Ludzie w kinie myślą o popcornie i o tym, czy zdążyli przed zwiastunami. To zupełnie inna jakość obecności.


Odpowiedz
(@obsydianna)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 200

@Kamilcia83 No ale emocje podczas seansu są autentyczne - strach na horrorze, wzruszenie przy dramacie. Oj, to nie jest zaplanowana energia, ale czy dlatego mniej realna? Emocje widzów to chyba coś, co przestrzeń absorbuje.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@petronelka62)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy do pierwotnego pytania, bo odpłynęliśmy. Tadek pytał o numer sali a nie o emocje widzów. Ja bym to sprawdziła tak: wzięłabym kilka kin, wypisała numery sal i porównała z tym, jakie filmy w nich grają najczęściej, jak długo. Sala 1 ma zazwyczaj największy box office - czyli największy przepływ pieniędzy. Numerologicznie jedynka to inicjatywa, start, sukces materialny. Czy to przypadek?


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@gracja90)
Połączone: 8 miesięcy temu

o! właśnie sobie uprzytomniłam że w moim kinw sala 9 jest ta największa! i gra w niej większość premier. dziewiątka to chyba zakończenie cyklu? trochę dziwne dla sali gdzie są premiery czynienie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@utopca)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Gracja90 To całkiem interesująca obserwacja. Dziewiątka to zamknięcie cyklu, ale też kulminacja - zebranie wszystkiego co było wcześniej. Może premiera w sali 9 to symboliczne domknięcie procesu powstawania filmu? Od pomysłu do ekranu? 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 211
Rozpoczynający temat
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Petronelka trafnie to ujęła - jedynka i komercyjny sukces. Ale co z salami z numerami mistrzowskimi? Jeśli jakieś kino ma salę 11 albo 22, to powinny być wyjątkowe. Ktoś z was był w sali z takim numerem i zauważył coś specyficznego?


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@telimena04)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od początku i mam pytanie do Tadka - skąd w ogóle wziął się ten pomysł? Byłeś w konkretnym kinie i coś poczułeś w danej sali, czy to czysto teoretyczne rozważanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Telimena04 Raczej teoretyczne, choć muszę powiedzieć że w jednym kinie zawsze chętniej siedzę w sali 3 niż w innych. trójka to twórczość, ekspresja - idealnie pasuje do odbioru sztuki filmowej. Może to tylko autosugestia ale seans tam jakoś lepiej 'wchodzi'.


Odpowiedz
Wpisy: 2485
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do Wodnika wspomnianego przez Melanijkę - mam Słońce w Wodniku i przyznam szczerze, że zawsze wybieram miejsca z boku, nie chcę siedzieć w centrum sali. Nie wiem, czy to numerologia, czy znak, ale czuję że 'pełna' sala mnie przytłacza energetycznie. Czy ktoś łączył kiedys preferencje miejsc siedzących z układem planetarnym?


Odpowiedz
Wpisy: 2485
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

To co napisałam - że pełna sala mnie przytłacza - chyba nie jest tylko kwestią Wodnika. Ale Melanijka poruszyła coś ciekawego i chciałabym to rozwinąć. Jeśli Wodniaki są bardziej wyczulone na 'szum' energetyczny, to w dużej sali z numerem mistrzowskim, powiedzmy 11, mogłoby to być dla nich zupełnie nie do zniesienia. Z jednej strony wibracja jedenastki, z drugiej amplifikacja przez przestrzeń. Tadku, czy brałeś pod uwagę wpływ znaku słońca na odbiór numerologii miejsca?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 357

@Zorka Właśnie o to mi chodziło, tylko nie umiałam tego tak zgrabnie ująć. I tu wychodzi pytanie, które mnie nurtuje od początku tego wątku - czy numerologia miejsca działa na wszystkich jednakowo, czy jednak znak słońca moduluje odbiór? Bo jeśli tak, to cała ta rozmowa o 'mocy sali' jest niepełna bez uwzględnienia tego, kto do niej wchodzi.


Odpowiedz
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Melanijka To jest naprawdę dobre pytanie i przyznam, że sam tego nie przemyślałem do końca. W klasycznej numerologii liczba miejsca działa obiektywnie, ale może to tak jak z runą - runa ma swoje znaczenie, ale osoba, która na nią patrzy, wnosi swój kontekst. Sala 11 może być mistrzowska sama w sobie, ale Wodnik z Uranem jako władcą może tę jedenastkę odbierać zupełnie inaczej niż ktoś z Słońcem w Baranie.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@egzorcysta67)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że znowu pytam o podstawy, ale skąd wiadomo, że Uran 'odpowiada' czwórce albo jedenastce? melanijka o tym wspomniała wcześniej, ale nie rozumiem, skąd pochodzi to przyporządkowanie. Czy to jakiś konkretny system numerologiczny, czy każdy przypisuje planety do liczb inaczej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@utopca)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Egzorcysta67 Różne systemy przypisują planety do liczb różnie, więc nie ma jednej odpowiedzi. W systemie Chaldejskim Uran jest stosunkowo późno włączony, bo starożytni go nie znali. Jedni przypisują go do czwórki przez skojarzenie z niekonwencjonalnością i zerwaniem ze strukturą, inni do jedenastki przez ten mistrzowski, 'ponad normą' charakter. Melanijka, który system miałaś na myśli?


Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 357

@Utopca Szczerze? Mieszam, co teraz widzę 🙂 Czytałam o tym w kilku miejscach i chyba nieświadomie skleiłam różne podejścia. Ale samo skojarzenie Wodnika z czymś 'poza schematem' numerologicznie jest u mnie intuicyjne, nie z jednego konkretnego systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@sigilnik94)
Połączone: 2 lata temu

To co Melanijka właśnie powiedziała jest ważne i doceniam tę szczerość. Intuicja w ezoteryce jest wartościowa, ale jeśli budujemy argumentację dla innych, warto wiedzieć, czy stoi za nią konkretny system, czy osobiste odczucie. To dwie różne rzeczy i prowadzą do różnych wniosków. Co innego mówić 'czuję, że Wodniaki inaczej reagują na jedenastkę', a co innego 'system X mówi, że tak jest'.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bronislawa_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 179

@Sigilnik94 Zgadzam się, ale czy w numerologii w ogóle istnieje jeden spójny system, do którego możemy się odwoływać? Pitagorejski, Chaldejski, Kabalistyczny - każdy inaczej liczy, inaczej przypisuje. To troche jak z runami, gdzie różne tradycje podają różne znaczenia. Pytanie nie brzmi 'czy to ma system', tylko 'który system wybierasz i dlaczego'.


Odpowiedz
(@kamilcia83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Bronislawa_N Dobrze powiedziane, ale to tez trochę otwiera puszkę Pandory. Jeśli każdy wybiera system do własnych potrzeb, to czy wynik jest odpowiedzią systemu, czy własną projekcją? Tadek czuje się lepiej w sali 3 - czy to dlatego, że trójka naprawdę wibruje twórczością, czy dlatego, że Tadek wierzy, że tak jest, i przez to lepiej się nastraja do seansu? 😀


Odpowiedz
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Kamilcia83 To uczciwe pytanie i nie mam na nie pewnej odpowiedzi. ale powiem tak - nawet jeśli to autosugestia, to ona działa. Lepiej odbieram film, jestem bardziej skupiony, mniej się rozpraszam. Czy mechanizm jest 'numerologiczny' czy psychologiczny - może to nie ma znaczenia, jeśli efekt jest realny?


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@gracja90)
Połączone: 8 miesięcy temu

ale to by znaczyło że wszystko to tylko psychologia i w numerologi nie ma nic poza tym? bo jakoś mi to nie pasuje. wydaje mi się że liczby mają własną wibrację niezaleznie od tego co o tym myślimy. tak jak kamienie mają energię czy nie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Gracja90 Kamienie to trochę inny przypadek - mają strukturę krystaliczną, skład mineralny, właściwości fizyczne. Numerologia liczb sali kinowej to inna sprawa. Nie twierdzę, że liczby nie mają znaczenia, ale analogia z kamieniami jest tu myląca. Kamień turmalin ma konkretne właściwości niezależnie od tego, czy ktoś w to wierzy. Liczba na tabliczce sali - tu już jest pytanie o mechanizm.


Odpowiedz
(@obsydianna)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 200

@Bogumil Ale czy liczby nie mają swojej struktury matematycznej, która jest tak samo obiektywna jak struktura kryształu? Ojejku, jedenastka to nie jest przypadkowa kombinacja - to liczba pierwsza, palindrom, ma szczególne właściwości w matematyce. Może te właściwości mają swoje odbicie w wibracjach przestrzeni?


Odpowiedz
(@sigilnik94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Obsydianna Jedenaście jest liczbą pierwszą, to prawda. ale sala numer 11 mogła być wcześniej numerem 3, a za rok bedzie numerem 2 jeśli właściciel zmieni układ. Matematyczna właściwość liczby jedenaście jest stała, natomiast numer na tabliczce jest konwencją. Różnica jest fundamentalna. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@petronelka62)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy do pytania, które Tadek postawił kilka postów wyżej i które trochę zostało przykryte - czy ktoś był w sali z numerem mistrzowskim 11 albo 22 i coś poczuł? teoria to teoria, ale mnie bardziej interesuje praktyka. Sama jestem w stanie takie coś zweryfikować przy okazji, tylko rzadko zwracałam uwagę na numery sal. Zaczynam żałować.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2485

@Petronelka62 Ja byłam w sali 11 w pewnym kinie i teraz jak o tym myślę, to pamiętam, że seans bardzo mocno na mnie wpłynął - ale to był bardzo dobry film. Nie wiem jak to rozplątać. Może sala wzmacniała odbiór, może film był po prostu świetny. Jak w ogóle można to rozróżnić bez porównania?


Odpowiedz
(@telimena04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 30

@Zorka A pamiętasz jaki to był film? I czy byłaś w tej sali więcej niż raz? Jeden seans to za mało żeby wyciągać wnioski, ale jeśli kilka razy miałaś podobne odczucia w tej samej sali przy różnych filmach, to by coś znaczyło.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2485

@Telimena04 Byłam chyba dwa albo trzy razy, ale nie pamiętam za każdym razem co czułam - po prostu wcześniej nie zwracałam na to uwagi. Teraz będę notować. Chyba wpadnę na pomysł Petronelki i zacznę prowadzić jakieś zestawienie.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@izar77)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten watek z zainteresowaniem i mam pewną uwagę do całej rozmowy o Wodniku i odczuwaniu przestrzeni. Pracuję ze snami i rytuałami od lat i zauważyłam jedną rzecz - osoby, które mają silny Uran w mapie (a Wodniaki czesto tak mają), rzeczywiście inaczej reagują na przestrzeń zamkniętą. Nie twierdzę, że to numerologia, ale wrażliwość na energię zbiorową jest u nich wyraźniejsza. Duża sala dla kogoś takiego może być zarówno darem jak i obciążeniem, zależnie od nastroju i tego, co zbiorowość wnosi. Tadku, zastanawiam się - czy twoja preferowana sala 3 jest duża, średnia, mała?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Izar77 Średnia, powiedziałbym. Nie ma jej w najmniejszych salach tego kina, ale i nie jest tą główną. I właśnie - może dlatego? Taka 'złota środkowa' - nie przytłaczająca, nie kameralna do granic. Nigdy o tym tak nie myślałem. Ale to otwiera pytanie, które gdzieś wcześniej postawił Sigilnik - może rozmiar sali ma znaczenie sam w sobie, niezależnie od numeru?


Odpowiedz
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Izar77 Właśnie to zdanie o 'złotej środkowej' zostało ze mną i nie mogę przestać o tym myśleć w kontekście pierwotnego pytania. przez cały ten wątek mówiliśmy o tym, czy duża sala ma inną moc niż mała - ale może to nie jest kwestia dużej kontra małej, tylko kwestia proporcji względem konkretnej osoby i jej numerologicznego profilu? Sala 7 dla Wodniaka to może zupełnie inny odbiór niż sala 7 dla Skorpiona. I wtedy pytanie z tytułu dostaje nową warstwę - bo 'duża' i 'mała' to tez liczby, i te liczby wchodzą w relację z liczbą osoby, która wchodzi przez drzwi. Mam wrażenie że przez te kilkadziesiąt postów doszliśmy do czegoś, od czego moglibyśmy właściwie zacząć od nowa.


Odpowiedz
Udostępnij: