Urodziłam się 27.04.1985 i od dłuższego już czasu mam takie poczucie, że stoję w miejscu, właściwie w wielu obszarach życia jednocześnie. Nie chodzi o jedną konkretną sferę, ale o kilka naraz, i to trwa już od dobrych paru lat. Zastanawiam sie, kiedy w końcu coś drgnię, czy ta stagnacja kiedyś się przełamie.
Witaj, chciałam napisać co mówi numerologia w Twoim przypadku...
Z tego co wynika, na ten moment masz dość sporą siłę przebicia, tak w życiu osobistym jak i w kontaktach z innymi ludźmi. To dobry czas, naprawdę.
Natomiast pierwsze poważniejsze zmiany w życiu mogą pojawić sie mniej więcej okolo 33 roku życia. I właśnie mając to na uwadze, wydaje mi się, że warto byłoby z jednej strony cieszyć się tym spokojniejszym okresem, a z drugiej powoli i z głową przygotowywać się na to co może nadejść, bez pośpiechu i bez stresu.
Te zmiany, no... mogą być związane z jakąś walką o swoje interesy, różnie rozumiane, albo o zachowanie tego co teraz masz, swojego status quo, albo o swoje prawa. Mniej prawdopodobne, ale też możliwe, że chodziłoby o prawa innych osób. To rozsądne i spokojne przygotowanie sie do tego okresu mogłoby obejmować kilka rzeczy... ale o tym może szerzej przy okazji 🙂
Pamiętam, że kiedyś ktoś mi mówił o takim przejściu, które następuje gdzieś okolo 27. roku życia... wejście w nowy cykl czy coś w tym stylu. U mnie faktycznie w tym czasie coś się zaczęło zmieniać, choć trudno mi to precyzyjnie określić. Może jedyna wyraźna różnica jest taka, że stałam się bardziej towarzyska i imprezowa, jeśli można to tak ująć 🙂
