Jak zmienia się portret numerologiczny po bierzmowaniu?
Hej wszystkim!
Moja droga życiowa to 4/31, urodzony 20/11/1998.
Do niedawna mój portret numerologiczny wyglądał tak: 7/5/3. I szczerze, bardzo to do mnie pasowało, byłem taką wielowarstwową osobą, z jednej strony chciałem się bawić i cieszyć życiem, ale coś mnie cały czas blokowało. Nieufny, zamknięty, żyłem trochę w swoim własnym świecie 🙂 Z drugiej strony jak już kogoś bliżej poznałem, to ten ktoś odkrywał moją „trójkę” i było fajnie, klikało się. Ale potem wpadłem w depresję, ciągłe dołki, brak energii... no takie klimaty.
Kilka miesięcy temu miałem bierzmowanie i właściwie nie wiedziałem wtedy nic o portretach numerologicznych (o drodze życiowej coś tam wiedziałem, bo ta siódemka jako liczba duszy sprawia że wciągam sie w takie tematy totalnie mimowolnie :D). No i po tej inicjacji, już po fakcie, odkryłem ze moj portret zmienił się na 8/2/1.
Na początku żadnych zmian nie czułem, byłem ospały, nic mi się nie chciało, totalny marazm. Potem jakoś się ruszyłem, zmieniły się priorytety, zacząłem działać, ale tak naprawdę dopiero całkiem niedawno. Coś wyraźnie się zmieniło, bo to widze sam u siebie i dlatego wciągnąłem się w ezoterykę, bo widzę że drogi życiowe potwierdzają sie u ludzi w praktyce.
Podejrzewam że ta transformacja trwała grubo ponad pół roku... ale dlaczego w ogóle tu piszę?
Bo dalej nie jestem zadowolony z siebie. Jestem bardziej pewny siebie, bardziej pracowity, owszem, ale brak mi jakiegoś luzu, lekkości, takiego prawdziwego szczęścia.
I zastanawiam się czy te nowe wibracje mi tak naprawdę służą.
Byłbym wdzięczny za jakiekolwiek przemyślenia na ten temat 🙂
szczerze to nie do końca rozumiem o co ci konkretnie chodzi... jakbyś mógł zapytać jaśniej, to byłoby prościej odpowiedzieć
@krysztal892 racja, trochę się zagalopowałem 🙂
Więc konkretnie pytam: czy portret 7/5/3 jest dla mnie nieodpowiedni, zły? I co w takim razie byłoby dla mnie lepsze? Myslałem nad kombinacjami w stylu 9/8/8, albo np. 5/5/1 czy 5/9/5. No i jeszcze jedno, czy może powinienem zostać przy obecnym 8/2/1?
Pozdrawiam!
@kamil_54 dobra, to po kolei.
Twoja liczba urodzeniowa to czwórka (mi wychodzi z 40). I tu jest właśnie problem z tym 7/5/3, bo czwórka i siódemka razem to dwie wibracje zamykające i ograniczające. Do tego twoje imię w numerologii też daje siódemkę, więc masz ją już po raz trzeci, co nie jest dobre.
Urodziłeś się pod dwójką i aktualnie też siedzisz w cyklu dwójki ze szczytem 4. Dwójka jest pasywna podobnie jak czwórka, i ma tendencje depresyjne. Ogólnie masz za duzo tych spokojnych, nieenergetycznych wibracji więc 7/5/3 faktycznie nie jest dla ciebie najlepsze.
Co do 9/8/8, to mogłoby być, dziewiątka jest otwierająca, ale w tym konkretnym miejscu podszedłbym do niej ostrożnie.
5/5/1 czy 5/9/5 to z kolei za duża dynamika w drugą stronę. Piątka daje energię ale chaotyczną, trudną do opanowania, impulsywność i nerwowość. W drugiej opcji może się jeszcze pojawić karmiczna 14, co byłoby dodatkowym problemem...
8/2/1 nie jest złe, ale to cię nie otworzy. Parzyste wibracje są pasywne i sensoryczne, a ty potrzebujesz czegoś więcej.
Teoretycznie 3/8/11 by pasowało, ale przez tę mocną dwójkę w drodze życia może nie być do końca optymalne. Najlepiej chyba wyjdzie 1/9/1, duza dynamika i siła przebicia, a tego właśnie potrzebujesz kiedy masz drogę życia zdominowaną przez dwójki i czwórki.
@krysztal892 dzięki za wyjaśnienie, no to teraz rozumiem skąd wziął się tamten błąd z jedenastką 🙂
Mam pytanie co do wibracji 8-9-8, bo trafiłem na imię które by dawało taki portret. Na plus jest to że uzupełniałoby brak siódemki w obecnym układzie i dorzucało też czwórkę i szóstkę, więc żadna cyfra by nie była pominięta. Jak to wygląda z twojej strony?
No ale wiesz, zależy mi przede wszystkim na tej sile przebicia, więc jeśli rzeczywiście 1/9/1 wypada lepiej pod tym wzgledem to będę szukał dalej, bez sensu się przywiązywać do jednej opcji.
Chciałem się też zapytać co z liczbą przeznaczenia. Aktualnie wychodzi mi 5, natomiast wcześniej (od urodzenia) to była 7... czy ta liczba może się zmieniać w trakcie życia, czy to normalne?
I jeszcze jedno, czysto z ciekawości, dlaczego przy portrecie 9/8/8 ostrzegałeś przed tą dziewiątką na początku? Co takiego konkrentego ona tam komplikuje?
Pozdrawiam
@kamil_54 co do tej jedenastki, chodziło mi o to, że nie redukuje się liczb mistrzowskich w tym miejscu, więc zostaje jako 11.
Jeśli chodzi o 8-9-8, to faktycznie korzystny układ, ale zwróć uwagę na to, że twoja droga zycia jest mocno nasycona wibracjami parzystymi. Parzyste są żeńskie, pasywne, sensoryczne, a nieparzyste to te bardziej dynamiczne i aktywne. Dlatego nieparzysta wibracja w Dążeniach Duszy będzie ci lepiej służyła jeśli zależy ci na sile przebicia i dynamice. W tym kontekście 1/9/1 jest zdecydowanie lepszym wyborem.
Co do liczby przeznaczenia, to wynika ona z sumy drogi życia i wibracji imiennych, więc teoretycznie zmienia się razem ze zmianą imienia. Ale tutaj są różne podejścia. Sam termin „przeznaczenie” bywa mylący, bo to dosłowne tłumaczenie angielskiego „destiny”, które w oryginale znaczy raczej „cel” niż los w naszym rozumieniu. Można więc patrzeć na to jako na cel do którego zmierzamy, coś czego mamy się nauczyć. Z drugiej strony, w wielu źródłach (nie mam tu na myśli internetu) wskazuje sie, że liczba przeznaczenia powinna być liczona wyłącznie z wibracjami imiennymi z chwili urodzenia i pozniejsze zmiany imion czy nazwisk jej nie wpływają.
A dlaczego ostrożnie z 9 w układzie 9/8/8... przy dynamicznej jedynce z drogi życia i aktywnym dniu urodzenia taki portret byłby całkiem ok. Natomiast przy twojej czwórce i dwójce z dnia urodzenia ta kombinacja może być problematyczna. Ósemka w aspekcie zewnętrznym sprawia, że jesteś odbierany jako ktoś zamożny i rzutki z dużymi możliwościami materialnymi, a dziewiątka w dążeniach duszy generuje silną potrzebę wspierania innych. Efekt jest taki, że kolejka ludzi wyciągajacych po pomoc ręce może być naprawdę długa i skutecznie ograniczyć twoje własne mozliwości.
@krysztal892 dziękuję za odpowiedź 🙂
Znalazłem więc dwa imiona które dają mi 1/9/1 i chciałem zapytać o kilka rzeczy. Przy pierwszym z nich (samo imię wibruje jako 9) mam taki układ: 46/63/109
1 - XXXXX
2 - XXX
3 - XXXX
4 - XX
5 - XXXX
6 - X
7 -
8 - XX
9 - XXXX
No i jak widać brakuje kompletnie siódemki... ale mam imię z bierzmowania które samo w sobie daje 7 - czy to ma jakieś znaczenie? Czy uzupełniałoby jakoś ten brak?
Drugie imię też wibruje jako 9 i daje 1/9/1, ale portret wygląda inaczej:
1 - XXXX
2 - XXX
3 - XXX
4 - X
5 - XXX
6 - XX
7 - X
8 - XX
9 - XXXXX
Tu siódemka sie pojawia, ale za to czwórka trochę słabnie. Który układ jest Twoim zdaniem korzystniejszy? Czy brak 7 to coś złego?
I jeszcze jedno - w jednym układzie ekspresja 9 powstaje z 72, a w drugim z 63. Czy to robi jakąs znaczącą różnicę w odbiorze tej wibracji?
Mam też pytanie odnośnie innego imienia, ktore dawałoby wibracje 44/55/99 a więc przeznaczenie wychodzi 4, ale tylko z liczby 13... czy to oznacza że mam liczyc to jako 22? I czy taki portret jest w ogóle korzystny jeśli chodzi o otwarcie sie, bo zakładam że 44 jako liczba mistrzowska działa inaczej niż zwykłe 8?
Pozdrawiam!
@kamil_54 hej, kilka odpowiedzi po kolei.
Najpierw prośba, podaj mi ilość konkretnych liter wchodzących w skład twoich imion i nazwiska, postaram się samemu coś dla ciebie poszukać.
Co do imienia z bierzmowania i tej siódemki, to nie, nie uzupełnia ono braku. Bierzmowanie to nie jest element numerologicznego portretu w tym sensie, więc nie licz na to.
Jeśli chodzi o brak czwórki w drugim układzie, to spokojnie, problemem jest brak danej liczby a nie to, że jest jej mało. Czwórka w ogóle rzadko kiedy jest mocno nasycona w portretach, więc jedna czy nawet dwie jednostki to norma. Najczęsciej mocno obsadzone są 1, 5 i 9, więc tu się nie przejmuj.
Brak siódemki... nie jest to tragedia, ale oczywiście lepiej, żeby tego braku nie było. Tyle można powiedzieć.
Do pytania o 44/55/99, wazna sprawa: liczb mistrzowskich nie nalezy traktować jako czegoś oderwanego od podstawowych wibracji. 22 to cały czas 4, 11 to 2, 33 to 6, 44 to 8 itd. Liczba mistrzowska to potencjał tej wibracji podstawowej, który można w sobie rozwinąć, ale nie każdemu to wychodzi. Więc tak, 44 wiąże się z 8, tylko niesie ze sobą wyższy potencjał.
@krysztal892 okej, to podaję moje litery 🙂 A-3, B-1, C-1, E-1, I-3, J-1, K-2, L-1, Ł-1, M-1, N-1, W-1, Z-2
i z góry dziękuje za pomoc, naprawde to doceniam!
@kamil_54 Zygmunt co prawda uzupełnia brak siódemek, ale jeśli chodzi o szóstki to już nie... a to dość istotna sprawa. Do tego daje wibracje 9-9-9, które mogą być okay, ale tylko jeśli chcesz żyć jak taki doktor Judym - czyli wszystko dla innych, zero dla siebie.
Dziś wieczorem pogrzebię trochę w swojej bazie imion i może coś zaproponuję. Tylko pamiętaj, że najważniejsze jest żebyś to imię po prostu lubił, żeby coś do ciebie mówiło. Ma być miłość od pierwszego wejrzenia, serio. Bo kombinowanie i wybieranie imienia, ktore niby ma super wibracje, ale tobie jakoś nie lezy... no to trochę mija się z celem, moim zdaniem.
@krysztal892 hmm, a ja myślałem że po dorzuceniu tego imienia wyjdzie mi 9/1/1... widocznie źle liczyłem 🙂
Dobra, poczekam spokojnie, rozumiem że to nie jest prosta sprawa i nie chcę poganiać.
Czytałem gdzies że jeśli droga życiowa jest parzysta, a liczba osobowości czy celu nieparzysta (albo na odwrót), to taki układ jest niekorzystny. Czy to faktycznie ma znaczenie? Bo zastanawiam sie czy np. układ 3/8/11 albo 1/1/2 nie byłby w moim przypadku lepszym rozwiązaniem?
Pozdrawiam
@kamil_54 imię Zygmunt ma wibracje 1-8-9, więc jak to dodasz do swoich aktualnych 8-1-9 to sam policz co wyjdzie, nie 9/1/1 na pewno 🙂
Co do tej kwestii parzystych i nieparzystych liczb w układzie to szczerze, są różne szkoły i rózne podejścia. Nie mozna tak generalnie powiedziec że coś jest złe albo dobre bo akurat parzyste i nieparzyste się spotkały. To tak nie działa, trzeba patrzeć na całość drogi życia, na wszystkie elementy razem, a nie wyrywać jeden kawałek i już wyrokować.
I pytanie dlaczego właściwie te układy np 3/8/11 albo 1/1/2 miałyby być lepsze? Co konkretnie chcesz zmienić, czego ci brakuje? Bo takie szukanie idealnego zestawu liczb bez wiedzy co ma się poprawić to trochę szukanie dziury w całym... brak siódemek w układzie też daje sie we znaki, nie jest tak ze każdy układ bez siódemki jest lepszy.
btw przejrzałem trochę i znalazłem pare imion które ustawiają wibracje na 1-9-1 i jednoczesnie uzupełniają oba braki: Gniewosz, Sergio, Jorge, Parsifal. Może coś z tego cię zainteresuje.
@krysztal892 chyba doszło do jakiegoś nieporozumienia 🙂 moje obecne wibracje to 8/2/1, nie 8/1/9 jak myslales.
Pozdrawiam!
@kamil_54 no to sprawdziłem sobie i wychodzi mi coś innego niż mówisz...
AAA = 3 x 1 = 3
E = 1 x 5 = 5
III = 3 x 9 = 27
Samogloski razem to 35, czyli 8.
B = 1 x 2 = 2
C = 1 x 3 = 3
J = 1 x 1 = 1
KK = 2 x 11 = 22
LL = 2 x 3 = 6
M = 1 x 4 = 4
N = 1 x 5 = 5
W = 1 x 5 = 5
ZZ = 2 x 8 = 16
Spółgłoski wychodzą 64, co daje 10, a to sprowadza się do 1.
35 + 64 = 99, z tego robi się 18 i finalnie 9.
Wibracje wychodzą 8-1-9, nie 8-2-1. Może gdzieś po drodze wkradł sie jakis błąd w obliczeniach, ale z tych liter które podałeś wynika właśnie to co napisałem. Sprawdź jeszcze raz 🙂
@krysztal892 masz rację, liczyłem „w” jako 6, stąd ta rozbieżność 🙂
tylko teraz mam inne pytanie bo czegoś nie kumam... wcześniej wychodziły mi wibracje 7/4/2, które podobno sugerują spokój, opanowanie i takie tam... a ja byłem totalnie inaczej, cały czas się wygłupiałem, śmiałem się bez powodu i nie mogłem się skupić na niczym dłużej niż 5 minut 😀 więc to trochę nie gra z tym co numerologia mi przypisała
no ale tak czy siak dziękuję za pomoc! zdecydowałem się na imię Sergio
@kamil_54 hej, wróciłeś 🙂
co do tego niezrozumienia, to sprawa jest prosta. wibracje imienne to tylko jeden z elementów całego portretu numerologicznego i w zasadzie ten najmniej ważny. najważniejsza jest data urodzenia, to ona stanowi fundament, potem wibracja dnia urodzenia, a dopiero na końcu wibracje imienne. można to z grubsza rozłożyć mniej więcej w proporcjach 50-30-20%, choć to nie jest żadna sztywna zasada.
no więc właśnie dlatego nie powinieneś patrzeć na wibracje imienne jako na coś odrębnego, samo w sobie. one zawsze działają przez pryzmat tych ważniejszych elementów, tzn. wibracji urodzeniowej i dnia urodzenia. nie mozna rozpatrywac ich w oderwaniu od reszty...
a co do imienia Sergio, to spoko, dobry wybór 🙂
@krysztal892 dzięki za wytłumaczenie tego 🙂 no bo faktycznie trochę mnie to myliło.
Chociaż i tak wydaje mi się to dość ciekawe, skoro urodziny mam 40 i 20...
Ale wiesz, to co opisałem wcześniej to raczej kwestia młodości, bo wtedy tak właśnie funkcjonowałem. Potem bywalo tak, że wręcz alienowałem się od otoczenia, dosłownie tego potrzebowałem żeby złapać oddech.
Zauważyłem natomiast po jakimś czasie od bierzmowania że moje „zachcianki” i podejście do różnych rzeczy trochę się zmieniły. Ciężko to inaczej opisać.
Tak czy siak, dzięki raz jeszcze, zabrałem sie już do roboty i liczę że te wibracje 1/9/1 faktycznie jakoś na mnie wpłyną i może pomogą mi rozwinąć to co mam w środku 🙂
Pozdrawiam
@kamil_54 co do imienia Roger, to ciekawe zestawienie, rzeczywiście wychodzi 1/9/1.
Słuchaj, przy okazji mam pytanie bo właśnie ktoś mi doradził imię, które ma mi uzupełnić siódemkę w numerologii. No i teraz zastanawiam się jak właściwie to imię do siebie wchłonąć, wdrożyć w codzienne życie. Jestem tu kompletnym laikiem jeśli chodzi o te kwestie praktyczne... możesz mi pomóc? Chętnie poczytam co napiszesz tutaj w wątku.
@umysl422 no dobra, postaram się wyjaśnić jak to działa w praktyce 🙂
Każdy numerolog ma swój własny sposób na to, żeby nowe imię „weszło” do podświadomości i zostało przyjęte jako twoje. Chodzi właśnie o ten efekt przyswojenia, żeby twój umysł zaczął traktować to imię jak coś własnego.
Możesz np. ustawić je jako login albo tapetę na komputerze czy telefonie. Ważne tylko żeby przy dodawaniu cyfr do loginu nie zaburzać wibracji imienia, bo samo imię Judyta może być trudne do wpisania jako login. Dodajesz wtedy jakąś liczbe, ale musi się ona sumować do 9, czyli np. Judyta126 albo Judyta459 i tak dalej.
Rano kiedy wstajesz i patrzysz w lustro możesz po prostu powiedzieć sobie „witaj Judyto”. Możesz też wymyśleć własne sposoby, każdy będzie ok o ile działa. Jedna ważna rzecz natomiast, nie proś rodziny ani znajomych żeby mówili do ciebie tym imieniem. To niby skuteczne, ale może mocno zmienić to jak postrzegają cię inni i niekoniecznie na plus. Trzymaj to dla siebie i pracuj z tym sama.
@krysztal892 hej, wracam z kolejnymi pytaniami bo ciekawość nie daje mi spokoju 🙂
no więc pracuję sobie z tymi wibracjami 1-9-1, ale szczerze? na razie nie czuje jakiejs wyraznej roznicy w stosunku do poprzedniego układu 8-1-9... ale się nie poddaje, zobaczymy!
mam też pytanie odnośnie tej mojej pomyłki z literką W. przez to mój portret wychodził 7-4- i tu właśnie chciałbym wiedzieć, czy to było 11 czy jednak 2? wiem że teraz to już właściwie bez znaczenia, ale jestem strasznie ciekaw jak to powinno być poprawnie.
i drugie pytanie, moze ważniejsze. skoro moje przeznaczenie wynosi 6, to co to tak naprawdę oznacza w praktyce? i tu pojawia sie kolejna wątpliwość: czy ta 1 w osobowości może zmieniać to przeznaczenie na 5, czy jest to liczba stała niezależnie od reszty?
ktora opcje pan bardziej popiera? z tych lat doświadczeń na pewno pan coś zaobserwował i jestem ciekaw jaki ma pan pogląd na ten temat 🙂
dziękuję z góry i pozdrawiam!
@kamil_54 no dobra, to po kolei bo pytań trochę jest.
Co do tych wibracji 1-9-1, to z tego co wiem pierwsze odczuwalne zmiany przychodzą gdzieś po 3-6 miesiącach pracy z nimi, więc jeszcze trochę cierpliwości i zobaczymy co z tego wyjdzie.
Jeśli chodzi o to 11 czy 2 w portrecie, to według mnie nie ma tu sprzeczności. To nie jest tak, że albo jedenaście albo dwójka. Jedenastka to po prostu potencjał dwójki, takie wyższe natężenie tej samej energii. Można to zapisać jako 2/11.
Teraz to słowo „przeznaczenie” bo trochę mnie drażni jak się go używa w tym kontekście. To jest dosłowne tłumaczenie angielskiego „destiny” i kojarzy się z czymś nieuchronnym, co będzie na ciebie spadać każdego dnia. Tymczasem chodzi o cel, do ktorego człowiek zmierza w życiu, a to trochę inna sprawa.
A co do tego czy ta liczba zmienia się wraz ze zmianą imienia czy nie, to zdecydowana większość badaczy skłania się ku temu, że dotyczy wyłącznie wibracji imiennych z chwili urodzin i potem już pozostaje stała. Żeby to naprawdę sprawdzić, trzeba by analizowac ludzi po zakończeniu ich życia i porównywać, jakimi ludźmi się stali pod koniec z tym co wychodziło z ich wibracji. Nie jest to raczej łatwe do zbadania 🙂
@krysztal892 mam kolejne pytania 🙂
Otóż wyczytałem gdzies, ze liczba 20 (moja wibracja dnia urodzenia) to liczba mistrzowska, tzn. wiadomo że ma jakiś potencjał, ale myślałem że mistrzowskie to tylko 11/22/33/44. Wie pan moze coś na ten temat?
I druga sprawa. Od mojego bierzmowania minął prawie rok, no dosłownie brakuje kilkunastu dni. Więc te wibracje 8/1/9 powinny byc już stabilne, prawda? A jednak coś tu nie gra...
Bo ostatnio czuję się po prostu fatalnie. Mam taką dziwną pustkę w środku, jakbym nie wiedział kim jestem i czego właściwie chcę. Wszystko wydaje mi sie bez sensu, dziś na przykład nie zrobiłem praktycznie nic cały dzień. Takie dziwne poczucie zawieszenia...
Czy taka zmiana może trwać dłużej?
@kamil_54 hej, wróciłeś z pytaniami 🙂
co do tej dwudziestki, to nie jest liczba mistrzowska. mistrzowskie to faktycznie 11, 22, 33, 44 i tyle. natomiast liczby z zerem, czyli 10, 20, 30 itd., to coś w rodzaju wyższej wersji swojej podstawy. mają większy potencjał niż zwykłe jednocyfrowe, ale jednak nie dorównują tym prawdziwym mistrzowskim. można powiedzieć że są jakby trochę „podkręcone”. mówi się też że ktoś z taką liczbą w ważnym miejscu portretu ma niejako opiekę z góry. wyjątek to podobno 40, która jest tzw. pokutną.
a co do tego jak się czujesz, to szczerze, żaden numerologiczny układ nie gwarantuje że każdy dzień będzie dobry. czynników jest naprawdę sporo, wlasnie numerologicznych jak osobisty dzień, ale też astrologicznych, a nawet banalnych fizycznych jak ciśnienie atmosferyczne... to wszystko na siebie oddziaływuje.
poza tym zmiany wynikające z wibracji nie dzieją sie nagle i spektakularnie. to bardziej jak te kolejne krople wpadające do wiadra, codziennie przybywa mało, ale po długim czasie widać różnicę. najlepiej dostrzegają to osoby które nie widziały kogoś przez dłuższy czas.
no i pamiętaj że wibracje imienne to tylko jakie 25-30% całego obrazu. fundament to data urodzenia i nie można patrzeć na 8-1-9 w oderwaniu od niej, bo to dopiero wypadkowa obu daje realny obraz sytuacji
@krysztal892 dzięki za wyjaśnienia! 🙂
Pracuję z imieniem i juz sie nastawiłem ze na efekty trzeba troche poczekać, wiem że to nie jest tak od razu.
Ale mam jeszcze jedno pytanie w związku z tym co pan napisał o tej 40tce... skoro moja Droga Życia to właśnie 40, to co to konkretnie oznacza w praktyce? Czy przez ten wyjątek z tą pokutną 40 nie mam tej boskiej opieki o której pan wspominał? Bardzo jestem ciekaw co sie za tym kryje 🙂
@krysztal892 hmm, zauważyłem że nie odpowiedział pan na moje poprzednie pytanie... czy ujałem coś nie tak? Może źle sformułowałem, przepraszam jeśli tak.
Chciałbym jeszcze zapytać o to, za co właściwie odpowiada dzień urodzenia, czyli w moim przypadku ta 20. Czy ona kształtuje raczej sposób myślenia i realizowania się człowieka, czy może bardziej chodzi o relacje z innymi ludźmi? Albo i jedno i drugie?
No i druga sprawa, trochę luźniej, bardziej jako obserwacja do omówienia.
Moja Droga Życia to 4, a opisy tej czwórki mówią o pracowitosci, przyziemności, braku zainteresowania sprawami duchowymi itp. Ale kiedy patrze na konkretnych ludzi, to ta teoria jakoś nie gra. Bo np. naprawdę wielu wybitnych polskich poetów, reżyserów, pisarzy, piosenkarzy miało właśnie Drogę Życia 4. I wcale ich wibracje imienne nie były jakieś specjalnie wrażliwe ani artystyczne. Najlepszy przykład jaki przychodzi mi do głowy to Słowacki, DŻ 4 i dzień urodzenia też 4.
Więc zastanawiam sie czy te opisy poszczegolnych liczb są naprawdę tak dokładne, czy może jednak nie oddają pełnego obrazu? Ciekawi mnie pana zdanie na ten temat 🙂
Pozdrawiam
@kamil_54 hej, nie martw się że nie odpowiedziałem wcześniej, po prostu chroniczny brak czasu, nic osobistego 🙂
Co do twojej czwórki z dnia urodzenia... no tak, technicznie wynika ona z 40, chociaż ta czterdziestka sama w sobie nie jest taka jednoznaczna jakby się mogło wydawać, więc można by o tym podyskutować.
Dzień urodzenia pełni w numerologii rolę trochę jak ascendent w astrologii. Uzupełnia, dopowiada cechy i możliwości człowieka w kontekście jego Drogi Życia. Więc żeby odpowiedzieć na twoje pytanie wprost: wpływa i na sposób myślenia i realizowania się, i na relacje z innymi. Jedno i drugie.
Teraz co do tej kwestii z czwórką i poetami... widzę tutaj typowo czwórkowe podejście do tematu, heh. Skupiasz się na jednym elemencie i patrzysz na niego bez szerszego kontekstu całego portretu numerologicznego. To trochę jak ocenianie człowieka po jednej cesze.
Bo tak naprawdę wiele zależy od tego z jakiej podliczby ta czwórka pochodzi. Jezeli to 22 albo 31, to te liczby nie mają tych typowych ograniczajacych cech czwórkowych. Do tego dochodzi wibracja dnia urodzenia która wnosi sporo modyfikacji. No i aspekty astrologiczne, bo to wszystko razem tworzy pełniejszy obraz, a nie sam jeden numer.
Pozdrawiam
@krysztal892 wiem że jeszcze nie odpowiedziałeś na moje wcześniejsze pytania, ale muszę się podzielić czymś co sam zauważyłem i to mnie trochę nurtuje 🙂
Mam takie pytanie do ciebie, czy w numerologii są w ogóle ludzie, którzy kwestionują cały ten proces transformacji po bierzmowaniu? Mam na myśli takich, którzy twierdzą, że portret numerologiczny pozostaje niezmieniony przez całe życie i że nowe imię nic tu nie zmienia?
Pytam, bo obserwuję osoby które dobrze znam a które przeszły przez bierzmowanie i... szczerze mówiac nie widzę u nich żadnych większych zmian. Tak jakby nic się nie wydarzyło. Jeden koles miał wcześniej wibracje 1/9/1, inny 4/6/1 i obaj zachowują sie dokładnie tak samo jak przed bierzmowaniem.
No i zastanawiam się czy to może tak być, że jeśli ktos nie uświadamia sobie tego nowego imienia albo w ogóle go nie uwzględnia w codziennym życiu, to ten proces transformacji po prostu... nie zachodzi? Że trzeba to jakoś świadomie przyjąć żeby zadziałało?
Będę wdzięczny za odpowiedź na to i na poprzednie pytania jak będziesz miał chwilę. Pozdrawiam!
@kamil_54 no tak, żeby odpowiedzieć na twoje pytanie - tak, w numerologii są zarówno zwolennicy zmian jak i tacy, którzy im totalnie zaprzeczają.
Sam gdzieś pośrodku... zmiany okej, ale z głową i nie na siłę. bo np. jeśli ktoś ma w miarę sensowne wibracje imienne, to nieodpowiedzialnością jest pchanie go do zmian tylko dlatego że numerolog chce zarobić. to jest moim zdaniem zwykłe naciągactwo.
Radykalni przeciwnicy zmian mają swoją filozofię - twierdzą że imię i nazwisko dostaliśmy od Boga w chwili narodzin i człowiek nie ma prawa tego ruszać. Takie podejscie.
Co do twoich obserwacji po bierzmowaniu... to mnie akurat nie dziwi. Jeśli ktoś zupełnie nie pracuje z nowym imieniem, nie identyfikuje sie z nim, to efekty pojawiają się bardzo powoli albo praktycznie wcale. To może trwać naprawdę latami. Sama zmiana wibracji na papierze nic nie daje jeśli człowiek tego nie uwzglednia w codziennym życiu.
