Tyle już o niej napisano na tym forum, że chyba można by zrobić encyklopedię. Sama prawie skorzystałam z jej usług, ale zrezygnowałam po tym jak powiedziała mi że papież Benedykt jak był w Polsce to odwiedził ją u niej w domu i jadł z nią obiad. Serio, kompletnie nie wiedziałam co na to odpowiedziec... dobrze że się wycofałam w porę. Czytając te wszystkie posty widzę że to nie jest osoba, której powinno się powierzać własne sprawy. Ciekawe, czy ktoś inny usłyszał coś równie "ciekawego" od tej pani...
a ja słyszałam że to Ty nauczyłaś Kwaśniewską jak jeść bez łyżeczki 😀 a Kukulskiej podobno napisałaś ten wielki dziecięcy przebój o piesku hehe
nie miałam ochoty tu zaglądać przez pewien czas, przez tego mojego... no wiecie, przez sprawę z mężczyzną.
może zajrzę jutro rano, ale nie obiecuję bo mam dużo na głowie - rodzina, jej sprawy, praca... wlasnie teraz mam tego wszystkiego powyżej głowy.
