Naprawdę nie wiem już co o tym myśleć, bo ten pech ciągnie się za mną od dobrych kilku lat i jakby się skupiał przede wszystkim na sprawach finansowych. Cokolwiek zacznę, cokolwiek ruszę. wszystko się sypie 🙁 Kurczę, człowiek ma naprawdę dosyć w pewnym momencie.
no właściwie to trochę nie wierzę w takie proste tłumaczenia... że jak ci się coś złego przydarza, to od razu „karma, poprzednie wcielenia”. to jest zbyt łatwa odpowiedź na coś, co może mieć zupełnie inne, bardziej przyziemne przyczyny
Raczej nie o to chodzi w tym wątku 🙂
moim zdaniem karma to nie jedyna odpowiedź na takie pytania... zdarza się że własne pragnienie, kiedy jest zbyt intensywne, samo w sobie zaczyna nas blokować. jakby to natężenie tworzyło coś w rodzaju ściany między nami a tym, czego szukamy. do tego dochodzą myśli innych ludzi, zawiść, złe życzenia... to też ma swoją wagę, nie można tego tak po prostu zignorować
Szczerze powiem, że też zbierałam na mieszkanie i wiem jak to jest ciężkie. mam w swoim otoczeniu jedną znajomą osobę, która trochę orientuje się w magii i która, kiedy sama ma gorszy czas, zaczyna jakby życzyć innym tego samego. Hmm, coś w tym chyba jest.
