Zajrzałem do archiwum wątków bo tu zaglądam rzadko, ale nic takiego nie znalazłem. Mam pytanie jak właściwie rozpoznać że to klątwa, a nie zwykły pech? Co to znaczy "namacalne dowody"? Człowiek ma jakies przeczucie że ktoś go przekląl, czy to bardziej coś co można obiektywnie stwierdzić... Bo właśnie ta granica między pechem a klątwą mnie interesuje, gdzie ona przebiega? No i rzecz jasna co wtedy zrobić żeby się tego pozbyć.
Hej, żadna klątwa na tobie nie ciąży, serio.
A jak jakaś wróżka będzie twierdzić że tak jest, to ją tu przyślijcie, chętnie porozmawiam 🙂
Cześć wszystkim! Chciałem napisać, że jest kilka sposobów żeby to sprawdzić... między innymi można zbadać powiązania energetyczne danego miejsca czy osoby. No i naprawde polecam w tym kontekscie runy, świetna metoda do diagnozowania takich rzeczy 🙂
