Forum

Asystent AI
Zasady etyczne w pr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zasady etyczne w pracy wróżki, gdzie leży granica odpowiedzialności?


Wpisy: 2
Rozpoczynający temat
(@aura605)
Połączone: 22 lata temu

Mam do tarota stosunek dość niejednoznaczny, bo sam przez pewien czas kładłem karty znajomym, amatorsko, bez żadnych opłat. Raz jednak skusiłem się na pracę w jednym z takich „salonów odnowy” i po raz pierwszy usiadłem naprzeciwko zupełnie obcych ludzi, którym wróżyłem za pieniądze. Pewnego dnia właścicielka poprosiła mnie, żebym rozłożył karty jej znajomej. Kobieta chciała wiedzieć, czy jej partner jest jej wierny, ona starsza, zamożna, on wyraźnie mniej rozgarnięty, za to fizycznie bardzo zadowolony z siebie. Karty powiedziały to, co i tak było widać gołym okiem: że ją wystawia do wiatru. Starałem się powiedzieć to taktownie, nie powiedzieć wprost, ze kobieta jest naiwna. Ona i tak nie zrozumiała. Kilka dni późiej dowiedziałem się, że ten człowiek opróżnił jej konto i przy okazji wyniósł sporo z mieszkania.

Byłem wtedy młodszy i mniej pewny siebie, i ten błąd-niebłąd naprawdę mnie kosztował psychicznie. Zrezygnowałem z tej pracy i od tamtej pory nigdy nie wziąłem pieniędzy za czytanie kart.

Myślę, że dobra wróżba powinna być czymś w rodzaju psychoterapii, rozmową z kimś, kto potrafi spojrzeć z zewnątrz, więcej rozumie i umie ostrzec. Tylko że czasem odczytanie kart wymaga, żeby komuś powiedzieć coś nieprzyjemnego, potrząsnąć nim, ściągnąć z piedestału. I właśnie tutaj ja, jako osoba, która nie ma zbyt wielkiej wiary we własne racje, często się cofam. Nie jestem człowiekiem religijnym i nie uważam tarota za narzędzie złego, ale ten hamujacy aspekt wróżby negatywnej sprawia mi kłopot.

Czy taka wróżba jest w ogóle potrzebna? I czy nie jest tak, że gdy ją usłyszymy, natychmiast szukamy sposobu, żeby ją zbagatelizować i wytłumaczyć sobie, że to nieprawda...


Odpowiedz
1 odpowiedź
Wpisy: 700
(@ola-952)
Połączone: 24 lata temu

no właśnie... ocenianie klienta to chyba nie jest rola wróżki ani w ogole nie jej sprawa. ktoś tu wyżej pisał o tej sytuacji gdzie starał się nie powiedzieć wprost że ta osoba źle rozumie, a ona i tak nie zrozumiała. ale to nie czyni jej głupią przeciez, każdy ma prawo nie pojąć czegoś od razu, i wróżka powinna to uszanować, nie oceniać


Odpowiedz
Udostępnij: