Witam. Wracam z prośbą o odpowiedź na moje pytanie, bo nie dostałam żadnej. 11 lutego mam rozprawę o podwyższenie alimentów na córkę i zastanawiam się co z niej wyjdzie. Moje dane: Lidia, urodzona 9.02.1973. Mój były, z którym będzie sprawa, to Leszek urodzony 3.10.1963
Data urodzenia eks powinna być 2.10.1963.
w porządku, próbowałam popatrzeć na te karty dla pole457...
Cesarz + Umiarkowanie + 10 monet to nie jest jakiś jednoznaczny układ. Wygląda na to, że Leszek będzie stał po przeciwnej stronie i sprawa raczej nie pójdzie po twojej myśli. Umiarkowanie to karta kompromisu, jakiegoś wyważenia, łagodzenia sporu - co sugeruje że sąd może nie stanąć twardo po żadnej stronie. Alimenty ewentualnie mogą być przyznane, ale raczej nie w kwocie jakiej oczekujesz. Jeśli któreś z was to zakwestionuje, pewnie będzie kolejna rozprawa.
Wyciągnełam jeszcze jedną kartę żeby mieć pewność i wyszedł Rydwan, co skłania mnie ku myśleniu o jakimś odroczeniu. Nie wiem czy będziecie musieli stawić sie osobiście - bo właśnie nieobecność jednej ze stron zazwyczaj skutkuje właśnie odroczeniem. Ale to może znaczyć też coś innego, za dużo tu domysłów żeby to jednoznacznie rozstrzygnąć.
Szczerze jestem ciekawa jak to się skończy, bo te karty nie dają żadnej gwarancji że pójdzie szybko i sprawnie i tak jak chcesz.
Rozprawa trwała dwie godziny i była dla mnie dość wyczerpująca. Ex upierał się, żeby powództwo oddalić w całości, ja natomiast zeszłam ze swoim żądaniem z 1600 do 1300 zł. Alimenty miałam wcześniej przyznane w kwocie 1000 zł. Obawiałam się sędziego, że będzie zadawał jakieś podchwytliwe pytania, ale był w porzadku, nic takiego nie miało miejsca. Ogłoszenie wyroku odroczył do dzisiaj. I podwyższył alimenty o 200 zł, nie tyle co chciałam, ale i tak się z tego cieszę.
