Forum

Asystent AI
Tarot w medytacji -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot w medytacji - rozkład do zgłębiania stanów świadomości


Wpisy: 141
Rozpoczynający temat
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ostatnio wróciłam do czegoś, co praktykuję od jakiegoś czasu i chciałam zapytać czy ktoś z was łączy tarot z medytacją w bardziej ustrukturyzowany sposób. Mam na myśli nie tylko "wyciągnij kartę i popatrz", ale konkretny rozkład zaprojektowany pod zgłębianie stanów świadomości. Sama pracuję z układem, który nazywam "trzy poziomy" - pierwsza karta to świadomość codzienna, druga to to, co jest pod spodem i czego zwykle nie widzisz, trzecia to potencjał, który może się ujawnić w głębszej medytacji. zaczęłam to robić, bo zauważyłam, że karty wyciągnięte przed sesją medytacyjną bardzo inaczej "działają" niż te po... Ktoś miał podobne obserwacje?


Odpowiedz
55 odpowiedzi
Wpisy: 94
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Pracuję z tarotem w kontekście medytacyjnym już od dłuższego czasu i powiem ci, że twój trójpozycyjny układ brzmi sensownie ale mam pytanie - czy ta środkowa karta, "co jest pod spodem", bywa dla ciebie trudna do zaakceptowania? Bo u mnie to właśnie ona najczęściej wywołuje opór i zastanawiam się czy to jest właśnie sygnał, żeby zostać przy tej karcie dłużej w medytacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 141

@Karolka74 Tak, dokładnie tak to działa i cieszę się, że to widzisz. oj ta środkowa pozycja to chyba serce całego rozkładu. Miałam ostatnio Wieżę w tym miejscu i przez chwilę chciałam ją zamienić, co samo w sobie było informacją. Zostałam z nią w medytacji z 20 minut i coś we mnie naprawdę się rozluźniło. Ale mam pytanie do ciebie - czy pracujesz z konkretną talią do takich sesji, czy używasz tej samej, co do wróżb?


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@hilek-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam to z zainteresowaniem, bo sam łączę medytację z pracą z czakrami ale nigdy nie pomyślałem, żeby wciągnąć w to tarot. Jak to fizycznie wygląda? Wyciągacie karty przed medytacją i potem na nie patrzycie podczas siedzenia, czy to jest bardziej wizualizacja symboliki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 405

@Hilek.pl Ja kładę kartę lub karty przed sobą i patrzę na nie przez chwilę przed zamknięciem oczu. Potem w trakcie medytacji wracam do obrazu z pamięci. Czasem karta "zmienia się" w wyobraźni, coś nowego w niej widzę. Nie wiem czy to jest wizualizacja czy coś innego, ale efekt jest naprawdę inny niż zwykłe oglądanie karty przy biurku


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę do tej rozmowy, bo właśnie to łączy moje dwie praktyki. Medytuję regularnie i czasem próbowałam dołożyć do tego karty, ale nie wiedziałam jak to sensownie zorganizować. kamilcia, ten twój układ - czy robisz to rano czy wieczorem? Zastanawiam się, bo czytałam że stany świadomości są inne zaraz po przebudzeniu i to może mieć znaczenie dla odczytu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 141

@Idalka95 Rano, zawsze. To był mój przypadkowy wybór na początku, ale faktycznie się sprawdza. Umysł jest wtedy bardziej plastyczny, mniej obciążony codziennymi sprawami. Wieczorem mam tendencję do analizowania dnia i karty "wchłaniają" te myśli. Rano karta częściej mnie zaskakuje. A ty masz wypracowany czas na medytację? Czy to jest płynne :)??


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Do medytacji używam innej talii niż do wróżb. Mam Tarot of the Hidden Realm właśnie do pracy wewnętrznej, bo obrazy są bardziej abstrakcyjne i nie "podpowiadają" mi od razu znaczenia. To zmusza mnie do siedzenia z pytaniem, a nie do szybkiego odczytu. A ty masz jedną talię do wszystkiego?


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawy wątek. Chcę tylko dorzucić że w niektórych podejściach do tarota medytacyjnego rozkład nie jest konieczny - wystarczy jedna karta ale wybrana intencjonalnie, nie losowo. Czyli świadomie wybierasz Eremitę albo Księżyc i z tym wchodzisz w medytację. Czy ktoś z was próbował tak i porównał z losowaniem?


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@brygitka)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wejdę z bardzo podstawowym pytaniem, ale dopiero zaczynam i jeszcze nie ogarnęłam w pełni Wielkich Arkanów. Czy takie medytacje z kartami są dla każdego, czy raczej dla osób, które już dobrze znają symbolikę? Boję się że bez tej wiedzy po prostu będę patrzeć na obrazek i nic z tego nie wyniknie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 639

@Brygitka Szczerość doceniam, ale powiem ci - wiedza o symbolice bardziej przeszkadza niż pomaga na początku. Kiedy wiesz "co karta znaczy", twój umysł od razu wchodzi w interpretację i to blokuje głębsze odczucie. Zaczęłaś od tego, co widzisz na obrazku - kolory, postać, ruch - i to wystarczy do medytacji. Jaka karta cię ciągnie, kiedy patrzysz na talię bez myślenia?


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę i mam takie sceptyczne pytanie - jak odróżniacie to że "coś się wydarzyło" w medytacji z kartą, od zwykłego efektu placebo? ojej siedząc 20 minut z jakimkolwiek obrazkiem można coś poczuć. Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@mystica)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 181

@Gerwazy73 To uczciwe pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi, więc nie będę udawać, że ma. Ale powiem ci tyle - to samo pytanie można zadać o każdą medytację, każdą modlitwę, każdą afirmację. Pytanie nie brzmi "czy to placebo", tylko "czy efekt jest realny dla osoby, która to robi". Pracujesz z runami w podobny sposób i obserwujesz zmiany? Albo nie pracujesz z niczym takim?


Odpowiedz
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Mystica Wracam bo mam nowe pytanie po tej odpowiedzi wcześniej. Ona powiedziała że pytanie nie brzmi "czy to placebo" tylko "czy efekt jest realny". Ale dla mnie te dwa pytania są tym samym. Jeśli efekt jest realny ale pochodzi z placebo, to czy karta cokolwiek wniosła? Czy po prostu siedziałam 20 minut w ciszy?


Odpowiedz
(@mystica)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 181

@Gerwazy73 Właśnie dlatego nie powiedziałam że te pytania nie są powiązane. Powiedziałam że nie ma jednej odpowiedzi. Ale zastanów się - jeśli siedzisz z obrazem karty i docierasz do czegoś co wcześniej było nieświadome, to czy naprawdę nie ma znaczenia czy karta to wywołała? Karta daje ci punkt wejścia. Co z tym zrobisz - to już twoje.


Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 639

@Gerwazy73 Dodam do tego co Mystica napisała - pytanie o placebo zakłada ze jest jakaś inna metoda dojścia do tego samego miejsca bez tej karty. Może jest, może nie. Ale ludzie od wieków używali obrazów, symboli, mantr właśnie dlatego, ze umysł potrzebuje czegoś konkretnego żeby skoczyć w abstrakcję. To nie jest magia w sensie nadprzyrodzonym, to jest psychologia.


Odpowiedz
(@brygitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 19

@Szafranka Mogę wrócić do tego co pisała do mnie wcześniej? Bo powiedziałaś że wiedza o symbolice przeszkadza na początku. Ale jak nie wiem nic o Eremicie to po prostu widzę staruszka z latarnią. Jak mam z tym wejść w medytację? Od czego zaczynam??


Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 639

@Brygitka No właśnie - od staruszka z latarnią. To jest twój punkt wejścia. Jakie pytania masz do tego staruszka? Dokąd idzie? Czemu jest sam? Co niesie w tej latarni? Nie potrzebujesz wiedzieć że to Eremita numer dziewięć symbolizujący wewnętrzną mądrość. Twoje pytania do obrazka wystarczą.


Odpowiedz
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Szafranka Właściwie to co opisuje to jest dokładnie metoda, którą stosuje się w podejściu zwanym "otwarte czytanie" - czytasz bez z góry przyjętych znaczeń. I w kontekście medytacji to ma nawet więcej sensu niż w kontekście wróżbiarskim. Bo w medytacji nie interpretujesz dla kogoś, interpretujesz siebie.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 583

@Plejadka60 To ciekawe rozróżnienie. Ale jak ktoś zna znaczenia kart od lat, to czy jest w stanie je "wyłączyć" na czas medytacji? Karolka wspominała że celowo używa innej talii do pracy wewnętrznej właśnie żeby uniknąć automatycznych skojarzeń. Czy to jedyne wyjście?


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@judytka67)
Połączone: 2 miesiące temu

Prowadzę dziennik medytacyjny od jakiegoś czasu i ostatnio zaczęłam zapisywać też karty które towarzyszą sesjom. Po kilku tygodniach zobaczyłam, że pewne karty pojawiały się regularnie w momentach, kiedy coś ważnego przetwarzałam wewnętrznie. Nie wiem czy to zbieżność, ale wzorzec był wyraźny. Kamilcia czy ty też dokumentujesz swoje sesje?


Odpowiedz
Wpisy: 583
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Mogę zapytać - ten rozkład, o którym piszecie, to jest pełna medytacja z nim, czy bardziej takie skupienie przed właściwą medytacją? Bo nie do końca rozumiem czy karty są cały czas obecne podczas siedzenia, czy to jest tylko wejście.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 405

@Keijla92 Według mnie to zależy od osoby i nie ma jednego sposobu. Ja robię to w trzech krokach: patrzę na kartę, wchodzę w medytację trzymając jej obraz w głowie, a potem po sesji wracam do fizycznej karty i patrzę czy widzę ją inaczej. To ostatnie jest dla mnie najciekawsze. Ale znam osoby, które kładą kartę przed sobą i patrzą na nią przez całą sesję z otwartymi oczami - to bardziej jak trataka. Próbowałaś kiedyś któregoś z tych wariantów?


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

U mnie czas jest dość stały, raczej rano, ale nie zawsze - życie robi swoje i czasem przekładam na wieczór. Różnica jest wyraźna jak opisujesz. Rano jest bardziej otwarta sesja, wieczorem bardziej przetrawiam coś konkretnego. Mam pytanie do całej dyskusji - czy ktoś próbował robić rozkład do stanów świadomości z naciskiem na konkretną czakrę? Na przykład wyciągam trzy karty i każda odpowiada innemu centrum energetycznemu, które chcę przepracować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Idalka95 Robiłam coś takiego i muszę powiedzieć, że to jest bardziej skomplikowane niż brzmi. Problem, który napotkałam - jak karta jest "trudna" i mam ją przypisaną do konkretnej czakry, mam tendencję do interpretowania jej przez pryzmat tej czakry, zamiast zobaczyć co naprawdę mówi. To jak zakładanie kolorowych okularów przed odczytem. Czy ty czujesz to ograniczenie??


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@sebek60)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek i mam głupie pytanie, ale muszę zapytać - po co w ogóle karty do medytacji?? Mam na myśli, czy nie wystarczy po prostu usiąść i medytować bez żadnych rekwizytów? hej co karty dodają, czego zwykła medytacja bez niczego nie daje??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 639

@Sebek60 To nie jest głupie pytanie, to jest dobre pytanie. Karty dodają konkretny fokus dla umysłu który nie chce siedzieć w ciszy. Część osób nie jest w stanie wejść w medytację bez "punktu zaczepienia" - obraz karty daje taki punkt... Ale masz rację że dla kogoś kto już medytuje swobodnie, karty to tylko jeden z wielu możliwych sposobów. Nie jest to lepsze ani gorsze. A ty masz jakąś praktykę medytacyjną, czy dopiero szukasz?


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@wezuwianit53)
Połączone: 1 rok temu

Obserwuję ten wątek od początku i w końcu postanowiłam napisać. Zaczęłam eksperymentować z jedną kartą przed medytacją jakiś czas temu i to co mówi Bernadka o powrocie do karty po sesji - to jest coś, co u mnie też działa :). Widzę ją zupełnie inaczej. eh raz wyciągnęłam Księżyc i przed medytacją wydał mi się niepokojący, a po godzinie siedzenia zobaczyłam w nim spokój. Nie wiem jak to wytłumaczyć, ale chciałam powiedzieć że te doświadczenia są podobne u różnych osób i to jakoś uspokaja.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 583

@Wezuwianit53 To co opisujesz z Gwiazdą - to mnie bardzo ciekawi. Mówisz że zobaczyłaś ją inaczej po medytacji, ale jak to konkretnie wyglądało? Inaczej pod względem kolorów, nastroju, czy wyczytałaś z niej coś czego wcześniej nie widziałaś?


Odpowiedz
(@wezuwianit53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 98

@Keijla92 Trudno opisać słowami. Przed medytacją widziałam kobietę nalewającą wodę - taki dosłowny obraz :). Po sesji patrzyłam na tę samą kartę i czułam że to jest coś o dawaniu bez liczenia, o przepływie. Nie wiem skąd to przyszło bo nikt mi tego nie powiedział. może to sugestia, a może coś głębszego - nie mam pewności.


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@judytka67)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie to ma sens z tymi dziennikami. Jak zapisujesz wrażenia przed i po, to z czasem widzisz wzorce których nie zauważyłabyś inaczej :). Mam pytanie do was wszystkich - czy ktoś z was robi zdjęcia kart do notatek czy zapisuje tylko słownie? ej zastanawiam się bo rysunek karty w dzienniku mógłby być ciekawy, ale nie mam cierpliwości do rysowania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Judytka67 Ja zapisuję słownie ale mam taki skrót - piszę słowa klucze, nie pełne zdania... I to jest ważne bo jak wracam po tygodniu, to te trzy słowa przypominają mi całe odczucie lepiej niż pełny akapit. Tylko że z kartami w rozkładzie do medytacji mam problem - nie wiem czy zapisywać każdą kartę osobno czy całość jako jeden obraz.


Odpowiedz
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Idalka95 Próbowałam obu sposobów i szczerze - zależy od rozkładu. Przy pojedynczej karcie słowa klucze działają świetnie. przy rozkładzie trzypozycyjnym zaczynam od zapisania relacji między kartami, nie każdej z osobna. Bo czasem dwie karty razem tworzą coś czego żadna z nich samodzielnie nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@bernadka02)
Połączone: 3 miesiące temu

mam na to inny patent niż zmiana talii. Kładę kartę odwróconą obrazem w dół na minutę przed medytacją, koncentruję się na oddechu, a potem dopiero ją odwracam. To krótkie przerwanie trochę resetuje te automatyczne skojarzenia. Nie wiem czy to działa na wszystkich ale u mnie zmniejsza ten odruch natychmiastowej interpretacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hilek-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Bernadka02 Ciekawy sztuczka z odwróceniem. A powiedz mi - stosujesz to z pełnym rozkładem czy tylko z jedną kartą? Bo przy trzech kartach naraz to chyba by znacznie wydłużyło całe wejście w sesję


Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 405

@Hilek.pl Przy pełnym rozkładzie raczej nie bo masz rację że to za długie :P. Tam robię co innego - patrzę najpierw na całość jako jeden obraz, nie czytam kolejno od lewej... dopiero po chwili zaczynam brać poszczególne karty. Ale to mój sposób, nie twierdzę że jedyny.


Odpowiedz
Wpisy: 141
Rozpoczynający temat
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do rozkładu, o którym pisałam na początku - słyszę dużo pytań o to jak do niego wchodzić, ale mało kto pyta o to co się dzieje po. Judytka wspomniała o dziennikach, Wezuwianit o powrocie do karty po sesji. Ale czy ktoś z was wraca do tej samej karty w tej samej pozycji po jakimś czasie? Mam wrażenie że to jest osobna praktyka, której mało kto próbuje.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@fluorytka59)
Połączone: 2 lata temu

Śledziłam ten wątek bo temat mnie ciągnie mimo że jestem sceptyczna wobec tarota w ogóle. Ale to pytanie Kamilci jest ciekawe nawet dla mnie. Jeśli dobrze rozumiem - chodzi o to żeby ta sama karta w tej samej pozycji pokazała ci jak zmieniłaś się ty, nie karta. Czy o to chodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 141

@Fluorytka59 Dokładnie o to. Karta jest stała, ty się zmieniasz. Jeśli wróciłam do Siły po dwóch miesiącach i teraz widzę w niej coś zupełnie innego niż wcześniej, to ta zmiana opowiada mi coś o moim wewnętrznym procesie. To jest jeden z powodów dlaczego prowadzę notatki tak szczegółowo.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@rozalka86)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i nie pisałam nic, ale teraz muszę zapytać. Kamilcia, mówiłaś na początku że ten rozkład ma pozycję środkową jako serce całości. Jak to wybrać co tam trafia - los czy intencja? Bo z tego co rozumiem, część osób losuje, część wybiera świadomie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 141

@Rozalka86 W moim rozkładzie środkowa pozycja jest losowana tak samo jak pozostałe. I właśnie to jest ciekawe - nie wybierasz tego co "chcesz" zbadać. Coś wylatuje i musisz z tym siedzieć. Kiedy wypadła mi Wieża i miałam odruch żeby ją zamienić, ten odruch był częścią pracy równie ważną jak sama medytacja.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

To co Kamilcia napisała o Wieży i odruchu żeby ją zamienić - to mnie zatrzymało :). Czyli mówisz że sam odruch ucieczki od karty jest informacją diagnostyczną? Nie samo to co zobaczysz w medytacji, ale to co czujesz zanim jeszcze zaczniesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 141

@Gerwazy73 Dokładnie. i to jest często ważniejsza informacja niż to co przyjdzie później... Opór przed kartą mówi ci gdzie nie chcesz zaglądać. A w medytacji właśnie o to chodzi - zeby wejść tam gdzie normalnie nie wchodzisz


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@brygitka)
Połączone: 2 lata temu

ale jak odróżnić odruch żeby zamienić kartę od prostego poczucia że ta karta po prostu nie pasuje do mojego pytania? Bo ja czasem losując mam poczucie że coś poszło nie tak, nie że się boję karty.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Brygitka To jest naprawdę ważne rozróżnienie. Odruch ucieczki to zwykle coś fizycznego - czujesz ścisk, chcesz odsunąć kartę, masz ochotę przetasować od nowa. Poczucie że karta "nie pasuje" to raczej myśl, pojęcie. Jedno jest w ciele, drugie w głowie. I w medytacji uczysz się je rozróżniać.


Odpowiedz
(@hilek-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Karolka74 To co opisujesz jest bardzo zbliżone do tego co się robi przy pracy z ciałem w medytacji - skanowania doznań fizycznych zanim przejdzie się do interpretacji. czy ty faktycznie wchodzisz w tę kolejność systematycznie, najpierw ciało potem myśl czy to wychodzi naturalnie?


Odpowiedz
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Hilek.pl Na początku musiałam to robić świadomie i trochę mechanicznie. Teraz już rzadziej, ale przy trudnych kartach wracam do tego celowo. Zatrzymuję się i pytam siebie - co czuję w tej chwili w ciele. To brzmi banalnie ale robi różnicę


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Dołączam do tego wątku bo mam podobne doświadczenie z ciałem. Mnie wypadła kiedyś Śmierć do medytacji i zanim zdążyłam cokolwiek pomyśleć, poczułam chłód w rękach. Siedziałam z tym chłodem zamiast z obrazem karty przez chwilę i okazało się że to był ciekawszy punkt wejścia niż sama karta. Czy ktoś inny miał tak że reakcja ciała wyparła obraz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@judytka67)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Idalka95 Tak, i to nieraz. Szczególnie przy kartach żywiołu wody - Księżyc, dziewiątka Kielichów. Mam albo ten chłód o którym piszesz albo coś przeciwnego, rodzaj ciężkości. Zapisujesz to w dzienniku jako oddzielną kategorię czy razem z resztą wrażeń z sesji?


Odpowiedz
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Judytka67 Mieszam, szczerze mówiąc. Ale teraz jak o tym myślę to może warto byłoby rozdzielić - to co było przed wejściem w obraz i to co przychodziło w trakcie. Bo to różne warstwy tego samego doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@fluorytka59)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę o ciele i kartach i muszę zapytać wprost - czy wy uważacie że karta coś robi z ciałem, czy że ciało po prostu reaguje na obraz jak na każdy inny obraz? Bo te dwa wyjaśnienia prowadzą do bardzo różnych wniosków.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mystica)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 181

@Fluorytka59 A co by zmieniało, gdybyś wiedziała odpowiedź? Jeśli twoje ciało reaguje na obraz Śmierci inaczej niż na zdjęcie kotka, to ta różnica jest realna niezależnie od tego jak ją wyjaśniasz.


Odpowiedz
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Fluorytka59 Mnie to pytanie też nie daje spokoju. Ale Mystica ma rację w jednym - reakcja jest niezaprzeczalna nawet jeśli przyczyna jest dyskusyjna. Chyba że ktoś w ogóle kwestionuje że takie reakcje w ciele są. Fluorytka, ty je masz przy patrzeniu na jakiekolwiek obrazy?


Odpowiedz
(@fluorytka59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 90

@Gerwazy73 Mam, tak. Ale przy kartach jest silniejsza bo wiem że "coś znaczą". To może być po prostu kontekst który nakręca reakcję. Nie twierdzę że to fałszywe, mówię tylko że nie wiem czy karta jest przyczyną.


Odpowiedz
Wpisy: 639
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wchodzę tu bo to jest serce całego tematu medytacji z tarotem i myślę że Fluorytka dotknęła czegoś ważnego. Kontekst nakręcający reakcję - to nie jest zarzut. Rytuał działa przez kontekst. Pytanie nie brzmi "czy to karta czy kontekst" tylko "jak świadomie używać kontekstu żeby pogłębić wejście w medytację". I tu wracamy do rozkładu który opisała Kamilcia - jego struktura jest właśnie takim kontekstem :P.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 141

@Szafranka Dziękuję że to powiedziałaś, bo chciałam do tego wrócić. Rozkład który opisuję ma trzy poziomy i środkowa pozycja to nie jest tylko "serce" - to jest właśnie punkt gdzie zbiegają się te dwie warstwy o których mówicie, ciało i obraz. Celowo tej pozycji nie interpretuję od razu. Siadam z nią dłużej zanim cokolwiek zapiszę. Czy ktoś z was próbował zostawić jedną pozycję w rozkładzie "otwartą" w ten sposób :)?


Odpowiedz
Udostępnij: