Hej, mam taki problem i naprawdę liczę na jakieś wskazówki 🙂
Mieszkanie mam od 10 lat, wzięte na kredyt hipoteczny, mieszkam w nim z dzieckiem. Do niedawna zostało mi do spłaty mniej więcej połowa kredytu, ale od listopada zeszłego roku stopy procentowe cały czas rosną i dług urósł mi już prawie o kolejne 50%. Mówią, że to jeszcze nie koniec... Jak tak dalej pójdzie, to wyjdzie mi na to, że zapłacę bankowi ponad 3 razy tyle co pożyczyłam. Boję się kolejnych podwyżek i zastanawiam się poważnie nad sprzedaą i przejściem na wynajem.
Właściwie chodzi mi o to czy lepiej sprzedać do końca roku żeby jak najmniej stracić, czy jednak czekać. Rozłożyłam to na karty i wyszło mi tak:
za sprzedażą teraz: As Monet, Mag, Królowa Monet
za wstrzymaniem się: 4 Monet, 6 Monet, Cesarz
Opcja a) wydaje mi sie bardziej obiecująca. As Monet sugeruje jakiś zysk, może nie wielki, ale Mag z Królową Monet wskazują że mogę wynegocjować przyzwoitą cenę. Wystarczyłoby spłacic kredyt i może trochę odłożyć na wynajem, no i najważniejsze - koniec z tym długiem.
W opcji b) mam wrażenie, że 6 Monet mówi że jakoś dam radę ze spłatą, 4 Monet żebym poczekała na lepsze czasy i trzymała to co mam, a Cesarz że jestem tu panią sytuacji i poradzę sobie.
Problem w tym, że teraz wynajem kosztuje mniej więcej tyle co rata kredytu, ale sytuacja mieszkaniowa robi się coraz cięższa i ceny wynajmu zaczynają mocno rosnąć. Opcja b) daje mi mieszkanie ale i dług, opcja a) daje wolność od kredytu ale pozbawia mnie własnego lokum w coraz trudniejszym rynku...
Co o tym myslicie?
Mam podobne odczucia co do tej sytuacji. Jeśli chodzi o sam przepływ gotówki, no to sprzedaż wydaje się lepszym ruchem. Ale jeżeli zależy ci na tym żeby mieć własne lokum i już czujesz się związana z tym miejscem, a układ kart na to wskazuje, to lepiej trzymać. Tak czy inaczej karty pokazują że wyjdziesz na tym dobrze, niezaleznie od wyboru. Sprzedasz - masz gotówkę w ręku. Zatrzymasz - masz majątek, który sam w sobie rośnie. Ceny mieszkań idą tylko w górę, to chyba nie trzeba tłumaczyć.
Wiesz, teraz faktycznie jest dobry moment dla sprzedających, ceny mieszkań mocno poszły w górę, przynajmniej u mnie w okolicy to bardzo widać 🙂 ale mimo to radziłabym nie podejmować pochopnych decyzji i poczekać, jeśli tylko jesteś w stanie spokojnie spłacać raty.
Królowa denarowa to karta wskazująca na zyski i stabilizację, a w połączeniu z Magiem wychodzi mi, że sprzedaż mogłaby przynieść naprawdę dobrą cenę i pewnie podniósłby się Twój komfort życia... tylko te pieniądze ze sprzedaży kiedyś się rozejdą, a mieszkania już nie odzyskasz. I to mnie skłania do ostrożności w tej poradzie.
Myślę, że warto jeszcze chwilę poobserwować sytuację, przynajmniej do końca roku bo chyba o takim przedziale czasowym było pytanie? Jeśli to nowe budownictwo, nie wielka płyta, to z czasem wcale nie traci na wartosci, wręcz przeciwnie. Dużo bardziej opłaca się sprzedać po całkowitej spłacie kredytu, wtedy cały zysk zostaje dla Ciebie, albo przynajmniej poczekaj aż spłacisz większą część rat.
hmm, patrząc na te karty to raczej bym się wstrzymał ze sprzedażą w tym roku... nie śpieszyłbym się z tym. Pojawia się Mag i to mnie trochę niepokoi, bo może to wskazywać na jakies manipulacje wokół finansów, i to ze strony kobiety. Karty jakby mówią żeby chronić to co się ma i mądrze zarządzać swoją własnością, nie szastać nią pochopnie. Może kiedyś nadejdzie lepszy moment na sprzedaż, i właśnie w tym Cesarzu bym go wypatrywał.
