Witam serdecznie.
W czwartek mam pierwszą rozprawę i przed nią rozłożyłam karty... proszę o pomoc w odczytaniu.
1. Gdzie jestem teraz w życiu: as mieczy, umiarkowanie, sprawiedliwość. Czy to znaczy, że za dużo analizuję przed sprawą i powinnam nieco odpuścić?
2. Co mam w myślach: 5 denarów, 2 denarów, 10 kielichów. Żal mi tej rodziny którą straciliśmy?
3. Co czuję w sercu: trzy asy naraz!!! buław, kielichów i mieczy. To mnie zatrzymało, nie wiem jak to rozumieć... pragnienie nowego początku, nowego uczucia może?
4. Co powinnam zrobić: królowa buław, królowa kielichów, 10 mieczy. Znowu zagwdoka dla mnie.
5. Co będzie u mnie po sprawie: kochankowie, as denarów i diabeł. Pierwsze skojarzenie jakie mi przyszło to próba przekupstwa albo coś związanego z seksem za pieniadze 🙂
6. Co będzie u byłego po sprawie: diabeł, 5 mieczy, 10 mieczy. Będzie żałował tego co zrobił?
I jeszcze jedno, bo mnie to nurtuje od dawna. Bardzo często kiedy pytam o naszą relację wychodzi diabeł albo kapłanka. Czy to jest kwestia karmy?
Dziękuję z góry za wszelkie sugestie, wciąż się uczę i bardzo mi zależy na fachowym spojrzeniu.
szczerze mówiąc, w tym co napisałaś widać sporo chaosu i pośpiechu, karty po prostu nie dają się sensownie odczytać kiedy człowiek jest tak nakręcony emocjonalnie. poza tym pytanie siebie samej "co czuję/co mam w sercu" wydaje mi się bez sensu, bo przecież wiesz co tam u siebie czujesz, nie? to zupełnie co innego niż pytanie o czyjąś osobę, bo tam faktycznie nie wiesz co się dzieje w głowie tego człowieka.
pytanie o to co będzie u ciebie jest zdecydowanie przedwczesne. najpierw niech się zamknie sprawa, albo chociaz zblizy do końca, i dopiero wtedy ma sens takie pytanie. a co do niego i jego planów, to tarot raczej nie odpowie, bo jak sprawa zostanie zakończona to między wami nie ma już żadnego powiązania, a te karty nie lubią pytań o osoby trzecie. co najwyżej można zapytać jaki jest teraz jego stosunek do ciebie, to inna sprawa.
jedna z koleżanek zadała od siebie pytanie jak przebiegnie czwartkowa rozprawa i dostała 6 kielichów + As kielichów + Król kielichów, co wskazuje na ugodowy przebieg, bez większych niespodzianek.
no i dopiero po tym czwartku, jak będzie wiadomo co dalej, można stawiać kolejne pytania.
Diabeł w twoim układzie pokazuje dokładnie to co widać w pytaniach, czyli chaos. nie da się tego sensownie zinterpretować kiedy wszystko jest takie porozrzucane. moja rada, idź krok po kroku, za tym co realnie się dzieje, a nie za własnymi nerwami i oczekiwaniami. sprawa rozwodowa to nie jest coś co kończy się z dnia na dzień, nie ma tu żadnego ad hoc 🙂
cieszę sie że byłaś spokojna... no więc rozprawa za mną, przebiegła w miarę bez awantur co mnie trochę zaskoczyło. Mąż mówił co chciał, czyli mijał sie z prawdą, ale przynajmniej nie było żadnych scen. Ugody niestety nie udało się osiągnąć, a teraz on domaga sie żeby sąd orzekł moje wyłaczne zawinienie. Czas pokaże...
Sama sobie wrzuciłam kartki na tę czwartkową rozprawę, żeby zobaczyć co tam w trawie piszczy 🙂 zapytałam konkretnie jak to wszystko przebiegnie i wyszły mi 6 kielichów, As kielichów i Król kielichów. Trzy kielichy z rzędu, no to mówi samo za siebie, rozprawa powinna być ugodowa i w miarę spokojnie powinna przejść.
Ale właśnie... tyle kielichów naraz to trochę mnie niepokoi, bo jak one tak się skupiają w jednym rzucie, to zwykle zaczynają pokazywać swoją ciemniejszą stronę. Trudno mi to poskładać szczerze mówiac
no właśnie, z większością tego co pisałaś w tym drugim swoim poście się zgadzam, ale nie patrze na interpretacje które pojawiają się już po fakcie, tzn. dopiero po weryfikacji... 😉
