Witam, mam pewien kłopot z odczytaniem tych kart i prosiłbym o pomoc. Zapytałem o planowany wyjazd, czy w ogóle do tego dojdzie, i wyciągnąłem trzy karty: 5 kielichów, paź mieczy i as buław.
Mam takie przeczucie że coś tam rozumiem ale nie jestem pewien czy dobrze.. Wydaje mi się że 5 kielichow wskazuje na jakiś zawód albo przeszkodę w tych planach, jakby coś nie szło po myśli. Potem paź mieczy, no i tu mam wrażenie że pojawia się ktoś młody, pełen energii i zapału, kto może jakoś wpłynąć na całą sytuację. A as buław to już chyba nowy początek, jakaś świeża energia, szansa..
Ogólnie czuję że nie wszystko stracone ale coś stoi na przeszodzie i te karty razem nieco mnie mieszają. Czy moglibyście mi pomóc z interpretacją? Będę wdzieczny za każdą wskazówkę
może chodzi o jakieś dziecko które właśnie dojrzewa? nie mam tu żadnych konkretnych wizji bo nie korzystam ze swoich kart ani własnych systemów odczytu.
ta kombinacja brzmi po prostu dziwnie i jakoś.. obco, wiesz? bez względu na to czy mamy rewers czy nie. i w ogole dużo zależy od szczegółów, np. czy to odczyt na przeszłość, czy jakaś synteza całości..
napisz więcej, chętnie się zastanowię
Wydaje mi się, że ten karmiczny crash już się wydarzył... Wieża pojawiła się tu nie bez powodu, choć faktycznie pomogła dopiero po sporym wysiłku żeby w ogóle dojść do jakiegoś punktu.
Podtrzymujesz ten jeden pomysł, dobrze, rozumiem, ale nie wiem dlaczego tak kurczowo się go trzymasz skoro wyraźnie padł. Karty nie są tu zbyt optymistyczne, chętnie bym pomogła coś rozjaśnić, ale do tego potrzeba trochę otwartości na inne możliwości.
Napisz więcej i zweryfikuj bo widać że masz jakieś zdolności, tylko czasem warto spojrzeć na to świeżym okiem. Nikt z nas nie jest nieomylny, a siedzieć w kółko w tym samym miejscu też niezbyt produktywne.
To miało chyba nastąpić, choć czy TAM czy TERAZ, albo jedno i drugie... miejscowość wydaje się mieć znaczenie. Wieża w tych kartach plus to co ja akurat trzymam jako kartę pomocniczą, czyli coś bardzo związanego z wodą, sugeruje może jakiś teren nadmorski? Morze w grę wchodzi? Albo ta "pułapka" o której mówią karty dotyczyła właśnie wody?
Mam koleżankę która bardzo chciała do Hiszpanii, pojechała, a zdjęcia z tej wyprawy to głównie basen w hotelu i tyle 🙂 dziecko oczywiście nastrzelało ich mnóstwo, ale morze jak to morze, prawie żadnych zdjęć stamtąd nie przywiozła. A wycieczka kosztowała podobno koło 12 000, coś w tym stylu, i to jeszcze przed tą całą epidemią... ja bym tyle nie wydała za widok czegoś co można mieć znacznie bliżej.
Więc napisz tutaj, zweryfikuj to, naprawdę może być ciekawie.
