Forum

Asystent AI
Energia querentu pr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia querentu przed rozkładem - jak wpływ energii przygotowuje karty?


Wpisy: 587
Rozpoczynający temat
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zastanawiam się ostatnio nad czymś, co nie daje mi spokoju przy rozkładach rodzinnych. Robię układ dla siebie w sprawie relacji z mamą i mam wrażenie, że zanim w ogóle wyciągnę karty, coś już się dzieje. Jakby talia 'wiedziała' o co chodzi. Czy wy też macie tak, że wasza energia przed rozkładem jakoś wpływa na to, jakie karty wychodzą? Ostatnio wyszła mi Księżycowa i Cesarzowa w jednym układzie i pomyślałam, że to nie przypadek, bo byłam wtedy bardzo emocjonalnie nakręcona tą sytuacją z mamą.


Odpowiedz
73 odpowiedzi
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

To co opisujesz to jest właśnie sedno całej sprawy z tarota. Energia querentu nie zaczyna się w momencie ciągnięcia karty, ona jest już w chwili kiedy formułujesz pytanie. Ja przed każdym rozkładem robię kilka minut świadomego oddechu właśnie po to, żeby nie wejść do rozkładu z chaosem emocjonalnym. Ale żeby zapytać wprost, czy uważasz, że ten chaos 'zabrudzał' ci odczyt, czy może właśnie dał ci trafniejsze karty?


Odpowiedz
Wpisy: 468
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Moim zdaniem energia querentu to podstawa i bez tego żaden rozkład nie ma sensu. Karty po prostu czytają pole energetyczne osoby pytającej. Dlatego zawsze mówię, że trzeba się najpierw wyczyścić przed rozkładem, najlepiej białym szałwią. Bez tego karty mogą pokazywać przeszłe blokady zamiast aktualnej sytuacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Lipka Hmm, ale skąd ten wniosek o blokadach przeszłości? Pytam poważnie, bo sama pracuję z runami i tam ta logika nie zawsze się sprawdza. Czasem właśnie zablokowana energia querentu jest informacją, a nie przeszkodą. Czy naprawdę uważasz, że oczyszczenie szałwią zmienia co wychodzi?


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Andromeda No tak, bo szałwia neutralizuje to co zaległo w polu i wtedy karty mogą pokazać co naprawdę jest, a nie co się nam tylko wydaje. To podstawa pracy z tarota.


Odpowiedz
Wpisy: 1263
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymałbym się tutaj na chwilę, bo ta rozmowa idzie w stronę oczyszczania, a pytanie było o coś innego. Jak energia przygotowuje karty, nie jak ją wyczyścić. Z mojego doświadczenia karty nie potrzebują neutralnej energii, żeby dać trafny odczyt. Wręcz przeciwnie, silna emocja querentu często precyzuje co talia ma pokazać. Szczególnie w sprawach rodzinnych, gdzie emocje są warstwe po warstwie.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

A mogę zapytać, bo dopiero zaczynam z tarota, czy to znaczy, że jak jestem bardzo zdenerwowana zanim zacznę rozkład to karty pokażą inne rzeczy niż gdybym była spokojna? Bo ostatnio robiłam rozkład o sytuacji z tatą i byłam chyba za bardzo w emocjach. Czy w ogóle warto było to ciągnąć w takim stanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Jadzia85 Właśnie o to mi chodziło w tym temacie! Sama nie wiem czy moje emocjonalne nastawienie pomogło czy zaszkodziło temu rozkładowi. Kobalt mówi że precyzuje, a Lipka że zaburza. I teraz siedzę z tymi dwoma podejściami i nie wiem które jest bliżej prawdy.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 4 miesiące temu

Żeby to jakoś uprościć, bo ta dyskusja się rozjeżdża, może warto by było spytać o konkretny mechanizm. Czy ktoś ma jakieś doświadczenie z tym, że robił ten sam rozkład w spokoju i w silnych emocjach i widział różnicę w kartach? Bo bez takiego porównania to jest tylko teoria.


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 691

@Boruta O, to dobre pytanie. Ja raz próbowałam coś podobnego, ale nie z dokładnie tym samym pytaniem. Robiłam rozkład relacyjny trzy razy w różnym nastroju i za każdym razem wychodziły inne karty, ale miałam wrażenie, że każdy z tych rozkładów był prawdziwy w danym momencie. Jakby każdy pokazywał inną warstwę tej samej sprawy.


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Michasia To jest właśnie interesujące. Różne warstwy tej samej sprawy. W pracy z oddechem i czakrami mówi się, że to co widzimy w danej chwili to jest snapshot naszego stanu energetycznego. Może karty działają podobnie, pokazują stan z momentu pytania, nie obiektywną prawdę o relacji?


Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 507

@Michasia Trochę tracę wątek, bo rozmowa poszła w kierunku projektowania i Junga, a mi wciąż nie daje spokoju pierwotne pytanie: czy jest ktoś kto robił rozkład o tej samej relacji dwa razy, raz bardzo zdenerwowany i raz spokojny, i może powiedzieć co się różniło? Michasia wspomniała że robiła trzy razy, ale nie z tym samym pytaniem. To nie daje pełnego obrazu.


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 691

@Boruta Masz rację że to nie było to samo pytanie i nie mogę tego porównywać jeden do jednego. Ale powiem ci co zaobserwowałam: karty się różniły, ale archetypy były podobne. Jakby główna oś była ta sama, a karty dobierały się do mojego stanu w danym momencie. Nie wiem czy to odpowiada na twoje pytanie, ale coś takiego widziałam.


Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 355

@Michasia To co opisujesz z archetyp ami bardzo mnie zastanawia. W numerologii mamy podobne zjawisko, liczby bazowe się powtarzają nawet gdy wchodzimy z różnych stron. Pytam, bo jestem ciekawa: czy te powtarzające się archetypy to były Wielkie Arkana czy trafiały się też w Małych?


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 691

@Wibracja22 Głównie Wielkie Arkana, tak. Raz wyszła Hierofanta, innym razem Papieżyca, a raz Cesarzowa, ale wszystkie trzy są jakby z tej samej rodziny energetycznej. Małe Arkana się zmieniały bardzo. Może to coś mówi właśnie o tym co jest stałe, a co zależy od stanu querentu?


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Michasia To co Michasia opisuje zgadza się z moją praktyką. Wielkie Arkana to jest szkielet sprawy, a Małe Arkana pokazują aktualny stan energetyczny pytającego. Dlatego właśnie oczyszczenie przed rozkładem jest tak ważne, żeby Małe Arkana nie zaśmiecały obrazu tym co jest tylko chwilowe.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1263

@Lipka To brzmi spójnie, ale skąd ta pewność że Małe Arkana pokazują stan querentu a nie realną sytuację? Bo w wielu tradycjach to właśnie Małe Arkana opisują konkretne zdarzenia i okoliczności, a Wielkie to procesy wewnętrzne. To odwrotne rozumowanie od twojego.


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Kobalt No bo tak się mówi w kursach które robiłam. Ale powiedz mi, bo skoro masz inaczej to jak interpretujesz na przykład Trójkę Mieczy w kontekście relacji z rodzicami?


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1263

@Lipka Nie odpowiedziałem na twoje pytanie o Trójkę Mieczy, bo chciałem to przemyśleć. W kontekście relacji z rodzicami ta karta dla mnie pokazuje konkretny wzorzec komunikacji, najczęściej słowa które zraniły, a nie aktualny stan energii querentu. Ale właśnie to jest przykład tego co mnie interesuje, czy twój stan przed rozkładem wpłynął na to że ta karta wyszła, czy ona wyszła bo jest obiektywnie osadzona w sytuacji?


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Kobalt No właśnie tu się nie zgadzamy. Jak querент przychodzi do mnie zdenerwowany na matkę, to Trójka Mieczy wychodzi mu właśnie dlatego że jest w tym stanie emocjonalnym. Gdyby przyszedł spokojny, mogłaby wyjść Piątka Kielichów, która też jest smutna, ale bardziej refleksyjna. Nie mówię że to zły odczyt, mówię że emocje filtrują które karty wchodzą do układu.


Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Lipka Ale to co opisujesz to brzmi jak coś co można by testować. Dałaś kiedyś tej samej osobie zrobić rozkład o tej samej sprawie raz w jednym stanie, raz w innym? Bo to by było jakieś sprawdzenie tej teorii, a nie samo rozumowanie.


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Andromeda Nie w warunkach kontrolowanych, nie. Ale miałam klientkę co do mnie wróciła po trzech tygodniach z tym samym pytaniem o relację z ojcem i za pierwszym razem wyszły jej głównie Miecze, a za drugim Kielichy. Między wizytami coś się między nimi wyjaśniło, rozmawiały, nie powiem że ustalily wszystko, ale atmosfera się rozluźniła. Czy to dowód? Może nie, ale jest do myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 355
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej dyskusji i zastanawiam się, czy nie pomaga tu też data rozkładu. W numerologii są dni, kiedy energia osobista jest bardziej otwarta na odbiór, i takie kiedy jest zamknięta. Jeśli robisz rozkład w swoim dniu osobistym 7 albo 11, to połączenie z wyższą warstwą informacji jest po prostu silniejsze. Czy ktoś z was w ogóle bierze to pod uwagę?


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

A ja mam takie pytanko bo może gupie ale skad wiadomo ze to energia quernta a nie po prostu lslos ze wyszly takie a nie inne karty? Bo moja susiadka mowila ze to wsszystko przypadek i karty nic nie czuja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1263

@Helenka51 To nie jest głupie pytanie, to jest właściwie fundamentalne. Nie ma twardego dowodu na żaden z mechanizmów. Pytanie brzmi raczej co jest dla ciebie użyteczne jako model rozumienia tego co widzisz w rozkładzie. Dla mnie model energii querentu działa, bo pozwala mi lepiej interpretować co wychodzi w kontekście sytuacji osoby pytającej.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@okultysta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja czytałem gdzieś że tarota działaja jak lustro psychiki i dlatego nastaweine przed rozkładem ma znaczenie. Ale nie rozumiem jendej rzeczy, czy to znaczy że jak ktoś inny robi rozkład za mnie np. wróżka to jej energia czy moja wchodzi do kart?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Okultysta To jest świetne pytanie i akuart dużo myślałam o tym. Jak robiłam rozkłady dla innych to zawsze prosiłam żeby trzymali karty przez chwilę przed ciągnięciem. Miałam przekonanie że bez tego to ja czytam swoje własne pole a nie ich. Ale nie wiem czy to naprawdę coś zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 468
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Trzymanie kart przez querentem to bardzo ważny krok i każdy tarociasta powinien to robić. Klient musi przejąć karty żeby jego energia weszła do talii, inaczej odczyt jest zaburzony. To jest standard.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Lipka Używasz słowa 'standard', ale w różnych tradycjach tarota to podejście jest zupełnie inne. W niektórych szkołach wróżbiarskich querenci w ogóle nie dotykają talii i odczyty są uznawane za trafne. Skąd ten pewnik że trzymanie kart jest konieczne?


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam i jestem trochę zmieszana. Sama ostatnio robiłam rozkład w sprawie relacji z siostrą i byłam tak roztrzęsiona, że ledwo mogłam tasować. Wyszły mi same trudne karty, Wieża i Trójka Mieczy. I teraz zastanawiam się czy to przez mój stan wewnętrzny, czy naprawdę jest coś złego w tej relacji. Jak to rozróżnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Bluszczyk To jest chyba najważniejsze pytanie praktyczne w tym wątku. Myślę że jednym ze sposobów jest sprawdzenie po kilku dniach, kiedy emocje opadły. Robisz ten sam układ ponownie i patrzysz co się powtarza. To co wychodzi niezależnie od stanu emocjonalnego ma większy ciężar informacyjny. Przynajmniej tak to u siebie stosuję.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wtrące się bo słucham tej dyskusji od początku i mam inne zdanie niz większosc. Mim zdaniem strach i roztergnowanie przed rozkładem to nie przeszkoda tylko sygnał że pytanie jest naprawde ważne dla querentu. I właśnie wtedy karty moga pokazać coś naprawde istotnego. Relacje rodzinne zawsze niosą ze sobą ładunek emocjonalny i to jest normalne.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Majka.ka To ciekawe co piszesz o strachu jako sygnale, ale mam pytanie: czy według ciebie nie ma sytuacji, w której emocje są po prostu za duże i zagłuszają to co karty chciałyby pokazać? Bo u mnie przy runach zdarza się, że kiedy jestem zbyt mocno w temacie, to interpretuję wszystko przez filtr lęku i widzę to czego się boję, a nie to co jest.


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Andromeda No tak, masz racje że intepretacja może byc zaburzona przez lęk, ale to jest inny problem niz sam odczyt kart. Karty wyjdą te, które mają wyjść, pytanie co z nimi zrobisz potem. Czy ty to masz że przy runach widzisz coś innego jak dajesz czas między rzutem a interpretacją?


Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Majka.ka Właśnie tego mi brakowało w tej dyskusji, żeby ktoś rozdzielił te dwie rzeczy. Że samo wyciągnięcie kart to jedno, a interpretacja to drugie. Bo ja chyba myliłam to przez cały czas. Ale to znaczy że emocje bardziej wpływają na czytanie niż na to jakie karty wychodzą?


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1263

@Bluszczyk Dobre spostrzeżenie. Myślę że to zależy od tego w jakim modelu pracujesz. Jeśli przyjmujesz że karty 'dobierają się' przez energię pola, to emocje wpływają na dobór. Jeśli przyjmujesz model synchronistyczny, to emocje bardziej wpływają na to co w danej chwili jesteś w stanie dostrzec w karcie. To nie są te same rzeczy i dyskutujemy tu trochę o obu naraz.


Odpowiedz
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 340

@Kobalt Poczekaj, bo nie rozumiem tego 'modelu synchronistycznego'. Możesz powiedzieć prościej co to znaczy w praktyce? Bo jak robię rozkład to nie myślę w takich kategoriach, po prostu tasuje i ciągne.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1263

@Jadzia85 Synchroniczność to pojęcie Junga, mówiące że zdarzenia niepowiązane przyczynowo mogą być znaczące przez to, że zaszły razem. W kontekście tarota oznacza to tyle, że karta, która ci wyszła, wyszła nie dlatego że twoja energia ją 'przyciągnęła', ale dlatego że w tym momencie ona po prostu pasuje do pytania. Jak to poczujesz w praktyce? Pytam serio, bo to nie jest łatwe.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@okultysta)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja mam pytanie troche z boku, czy jak querент robi rozkład w sprawie relacji rodzinnych to ta osoba z rodziny musi o tym wiedziec? Bo robiłem rozkład o relacji z bratem i nie pytałem go o zgodę i teraz mam wątpliwości czy wynik był wogole ważny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Okultysta O, to ciekawe pytanie bo sama się nad tym zastanawiałam. Ja zawsze robiłam rozkłady o relacjach bez pytania drugiej strony i nigdy mi nie przyszło do głowy żeby pytać. Ale to otwiera inny wątek, bo jeśli energia querentu przygotowuje karty, to i tak czytasz swoją perspektywę tej relacji, nie perspektywę brata. Chyba że ktoś twierdzi że karty docierają do energii obu osób na raz?


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

To jest moim zdaniem clou całej sprawy. W pracy z energią mówi się że kiedy myślisz o kimś, tworzysz z tą osobą pewien splot energetyczny. Więc rozkład w sprawie relacji z tatą czy bratem nie jest rozkładem tylko o tobie, jest o tej więzi. Ale wciąż przez twój filtr percepcji. To czy to jest 'ważne' to inna kwestia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Pranava Ale jak odróżnić ten 'splot energetyczny' od zwykłej projekcji? Bo z doświadczenia wiem, że kiedy robię układy dotyczące relacji, bardzo łatwo jest wczytać w runy to czego się chce lub boi. I tu wracam do pytania Majka.ka o czas między odczytem a interpretacją, bo może właśnie to jest klucz.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

A ja mam takie pytanko do Kazia84, ona pisala że prosiła klientów żeby trzymali karty przed ciagnięciem. Ale co jak ktoś nie chce dotykac? Bo moja kuzynka mowi że nie chce dotykac cudzych kart bo się boi że coś na siebie weźmie. Czy ona musi dotykasc żeby odczyt byt dobry?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Helenka51 Twoja kuzynka ma taki odruch i to nie jest nic dziwnego, sama spotkałam kilka takich osób. Jak ktoś nie chciał dotykac to prosiłam żeby chociaż położył rękę nad talią albo skupił się mocno na pytaniu zanim zaczęłam tasować. Nie wiem czy to robi taką samą różnicę energetycznie, ale jakoś to rozwiązywałam w praktyce. Czy myślisz że kuzynka miałaby coś przeciwko tej metodzie?


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@baska54)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tej dyskusji od początku i jedno mi nie daje spokoju. Czy energia, o której cały czas mówicie, to jest coś co querент świadomie kieruje do kart, czy to się dzieje samo bez jego wiedzy? Bo jeśli samo, to po co w ogóle jakiekolwiek przygotowanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Baska54 Moim zdaniem obydwa. Część przepływa sama, bo jesteś tym kim jesteś i twoje pole energetyczne jest aktywne niezależnie od twojej woli. Ale świadome nastawienie i skupienie może pogłębić ten kontakt albo go wyostrzyć. Jak z oddechem, oddychasz bezwiednie przez całą dobę, ale świadomy oddech robi coś więcej. Ale to jest moje doświadczenie z medytacją, nie wiem jak to działa ściśle przy kartach.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, wracam do tego co mnie nurtuje od początku. Mówimy dużo o stanie querentu, ale Kazia84 na początku pisała o przygotowaniu kart, nie tylko o przygotowaniu osoby. To są dwie różne rzeczy. Czy talia sama w sobie coś zbiera między sesjami, czy to tylko querент wnosi energię w momencie rozkładu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Boruta, właśnie to miałam na myśli zaczynając ten wątek. Ja osobiście czuje że moje karty mają swoją historię i swój charakter. Jak pracuje ze starą talią to odczyty są jakby głębsze, a z nową muszę się jej najpierw naucyć. Czy to energia skumulowana, czy po prostu ja sama lepiej znam symbole po dłuższym użyciu, szczerze mówiąc nie umiem tego rozróżnić.


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 691

@Boruta To ważne rozróżnienie które zrobiłeś. Jak o tym myślę, to chyba mam wrażenie że obie rzeczy działają naraz. Karty jako fizyczne obiekty leżą między sesjami i coś się z nimi dzieje, ale to aktywuje się dopiero kiedy querент je bierze do rak. Jakby czekały w uśpieniu.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@okultysta)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja chce wrócic do mojego pytania bo nie dostałem do końca odpowiedzi. Jeśli talia zbiera energie między odczytami, to czy jak robię rozkład o bracie, to czy on jakoś to czuje albo czy to na niego wpływa? Bo to juz by był wiecze temat o wpływie na innych bez ich zgody.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Okultysta To pytanie ma kilka warstw i nie chcę ci dawać prostej odpowiedzi bo jej nie ma. Kwestia wpływu na innych przez rozkład to temat na osobny wątek, ale tyle powiem: jeśli robisz rozkład żeby zrozumieć relację, a nie żeby coś zmienić w zachowaniu brata, to większość podejść energetycznych uznaje to za neutralne. Ale wróćmy do energii querentu, bo to jest to co Kazia84 pytała.


Odpowiedz
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 340

@Pranava Ale jak odróżnić te dwie intencje w praktyce? Bo jak robię rozkład o mamie i chce zrozumieć dlaczego się kłócimy, to gdzieś w środku pewnie też chcę żeby przestałyśmy się kłócić. Intencja jest zmieszana. Czy to przeszkadza w tym jak karty się układają?


Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 355

@Jadzia85 W numerologii mamy podobny problem z intencją. Kiedy liczę dla kogoś portret i ta osoba bardzo chce żeby wyszedł konkretny wynik, pytam ją żeby przez chwilę skupiła się tylko na pytaniu, nie na odpowiedzi. Może coś podobnego działa przy kartach? Skupienie na samym pytaniu zamiast na tym czego się oczekuje?


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Wibracja22 O, to mi coś mówi. Ja mówię klientom żeby sformułowali pytanie tak precyzyjnie jak mozna, właśnie po to. Bo jak ktoś pyta 'czy moja mama mi wybaczy' to wnosi do kart oczekiwanie odpowiedzi, a jak pyta 'co się dzieje w tej relacji teraz' to jest bardziej otwarty. Nie wiem czy to zmienia które karty wychodzą, ale zmienia na pewno jak je czytam.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

A co jak ktoś nawet nie wie co chce zapytac? Moja sąsiadka robiła rozkład i mówiła ze po prostu 'czuje coś' z córką ale nie wie co. Czy jak pytanie nie jest sprecyzowane to karty sobie same cos wybierają czy to wychodzi bałagan?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Helenka51 Miałam podobną sytuację, pytanie 'ogólne' o relację z siostrą bez konkretnego wątku. I powiem ci szczerze że rozkład wyszedł bardzo czytelny, właśnie jakby karty wiedziały co pytać nawet jeśli ja nie wiedziałam. Ale nie wiem czy to znaczy że karty 'wybrały' czy że moje podświadome napięcie samo wniosło temat.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1263

@Bluszczyk I tu jest pies pogrzebany. Te dwa wytłumaczenia, karty wiedzą albo twoje podświadome napięcie, dają identyczny wynik na zewnątrz. Jak możesz w ogóle odróżnić jedno od drugiego? Nie atakuję, naprawdę pytam, bo to jest chyba rdzeń całego tematu.


Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Kobalt No właśnie nie wiem jak odróżnić i to mnie trochę frustruje kiedy tak to stawiasz. Dla mnie to działa i ma sens, ale jak próbuję wytłumaczyć mechanizm to nie potrafię. Może to w ogóle nie jest ważne żeby wiedzieć dlaczego?


Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 507

@Bluszczyk Ale dla kogoś kto chce świadomie pracować z energią przed rozkładem, rozróżnienie jednak trochę ma znaczenie. Bo jeśli to ty wnosisz energię, to twoje przygotowanie jest kluczowe. Jeśli karty mają swoje własne działanie niezależne od ciebie, to może wystarczy zaufać talii i nie przygotowywać się specjalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracam po przerwie i widzę ze dyskusja poszła głeboko. Chce powiedziec że robiłam kiedyś rozkład o relacji z mamą trzy razy pod rzed w różnych dniach i za kazdym razem wychodził Sąd. Nie te same karty dookoła niego, ale on sam sie utrzymywał. To mnie przekonuje że coś jest stałe, jakis rdzeń sprawy, a reszta zależy od stanu w danej chwili. Nie wiem jak to nazwac energetycznie ale tak to wyglądało.


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 691

@Majka.ka To bardzo podobne do tego co opisywałam wcześniej z archetypami. Sąd w sprawie relacji z mamą to bardzo konkretny przekaz, coś związanego z rozliczeniem albo przebudzeniem. Ciekawe czy czułaś że ta karta trafia w sedno niezależnie od twojego stanu gdy ją ciągnęłaś?


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Michasia Tak, właśnie tak to czułam. Raz byłam spokojna jak ciągnęłam, raz płakałam od rana i za każdym razem jak widziałam Sąd to wiedziałam że tak, to o tym. Stan się zmienił ale rozpoznanie było takie samo. Może to jest właśnie odpowiedź na pytanie Kazi84, że energia querentu przygotowuje kontekst, ale nie zmienia sedna sprawy?


Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Majka.ka To co opisujesz z Sądem to naprawdę ciekawe. Ale mam do ciebie pytanie: czy te trzy rozkłady robiłaś tą samą talią? Bo jeśli tak, to mamy jednocześnie stały element w postaci kart i zmienną w postaci twojego stanu. To trochę zbliża się do tego eksperymentu o którym mówiłam wcześniej, choć nadal nie kontrolowany.


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Andromeda Tak, ta sama talia za każdym razem, mam tylko jedną do relacji rodzinnych, drugą zostawiam na inne sprawy. Więc tak jak mówisz, karty sie nie zmieniały a ja sie zmieniałam. I ta sama karta wychodzi. To nie moga byc przypadek chyba?


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1263

@Majka.ka Przypadek albo efekt potwierdzenia. Pytam wprost, bo lubię to rozróżniać: ile rozkładów w tym czasie zrobiłaś tą samą talią w innych sprawach, gdzie Sąd nie wyszedł? Bo jeśli wychodzi często niezależnie od pytania, to może być kwestia tego jak miesza, jak kładzie, ile razy daną kartę widziała. Jeśli wychodził tylko przy pytaniach o mamę, to to jest już coś innego.


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Kobalt No to jest dobre pytanie i uczciwie powiem że nie wiem. Nie prowadzę dziennika rozkładów, może powinnam zaczac. Ale pamietam że talia nie serwowała mi Sądu przy pytaniach o prace czy finanse w tym samym czasie. Ale to tylko pamięć, mogę się mylić.


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Majka.ka Właśnie to moment skupienia mnie zawsze zastanawia. W pracy z oddechem jest coś podobnego, punkt między wydechem a wdechem, taki ułamek ciszy kiedy wszystko jest otwarte. Zastanawiam się czy losowanie kart nie ma swojego odpowiednika tej ciszy. Czy wy czujecie jakiś wyraźny moment kiedy 'wejście' już nastąpiło?


Odpowiedz
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 340

@Pranava O, to jest coś co chciałam zapytać od dawna. Bo ja jak ciągnę kartę to czasem czuję coś jakby kliknięcie w środku, a czasem nic. I zastanawiam się czy jak nie czuję tego kliknięcia to rozkład jest mniej wiarygodny, czy to w ogóle nie ma znaczenia i karty działają niezależnie od moich odczuć?


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Jadzia85 Moim zdaniem to kliknięcie to sygnał że jesteś gotowa, ale nie warunek konieczny. Miałam klientkę która nigdy nic nie czuła przy ciągnięciu, kompletna blokada emocjonalna, a rozkłady wychodziły jej bardzo trafne. Chociaż... może właśnie ta blokada była informacją sama w sobie i karty ją uwzględniały?


Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Lipka Ale skąd wiesz że rozkłady były trafne, skoro ona była zablokowana emocjonalnie? Kto oceniał trafność, ty jako czytająca czy ona? Bo jeśli ona sama była odcięta, to może nie rozpoznawała co trafia a co nie.


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Bluszczyk Słuszna uwaga, przyznam szczerze. Oceniałam sama na podstawie tego co mi mówiła o sytuacji, ale masz rację że to subiektywne. Ona potwierdzała pewne rzeczy, inne odrzucała. No i nie wiem teraz czy odrzucała bo nie trafiłam, czy dlatego że właśnie była zablokowana.


Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 507

@Lipka To co opisuje Lipka to jest chyba jeden z podstawowych problemów w czytaniu dla innych, problem weryfikacji. Ale wracam do wątku głównego: jeśli querент jest zablokowany emocjonalnie, to co właściwie wtedy energia wnosi do kart? Czy brak energii też jest informacją? Kazia84, jak ty sobie z tym radzisz przy trudnych klientach?


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Kobalt zadaje świetne pytanie i właśnie dlatego polecam prowadzenie dziennika. Ja prowadam już kilka lat i widzę wzorce, których bym nie zauważyła bez zapisków. Ale wracajac do tematu, bo trochę odszłyśmy od rdzenia, chodzi mi o to że przed rozkładem jest jakiś moment gdy talia i querент tworzą jakies połaczenie. Czy to nie jest wlasnie ten moment kiedy energia jest najbardziej aktywna?


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącam ale chce zapytac cos prostego. Tyle tu mówicie o energii querentu i kartach, ale jak ktoś robi rozkład sam dla siebie o relacji z rodziną, to chyba jest i kwerentem i czytającym naraz? Czy to nie miesza tej energii za bardzo? Bo nie wiem czy ja jak czytam sama dla siebie to wogule mogę być obiektywna.


Odpowiedz
Udostępnij: