Forum

Asystent AI
Czy mój związek ma ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy mój związek ma przyszłość?


Wpisy: 1
Rozpoczynający temat
(@ewa-804)
Połączone: 21 lat temu

Mam pytanie w związku z moją relacją... spotykam się z pewnym panem już prawie 2 lata i tak naprawdę bywa różnie między nami, raz lepiej raz gorzej. Właśnie przeszliśmy przez taki trudny okres i teraz nie wiem co dalej. Zastanawiam sie czy w ogole jest przed nami jakaś przyszłość, czy będziemy razem... i czy jemu naprawdę na mnie zależy, czy żywi do mnie jakies uczucia 🙂


Odpowiedz
6 odpowiedzi
Wpisy: 4
(@kamien212)
Połączone: 16 lat temu

zatem według kart będzie mniej więcej tak jak jest teraz. raz lepiej, raz gorzej, ale związek się utrzyma

z tego co wyciągnełam: 2 monet + 3 kielichów + Równowaga, żadnego zagrożenia nie widać na ten czas, będą jakieś wahania ale bez większych kryzysów. jeśli chodzi o uczucia to Głupiec + 3 monet + 9 monet i tu się zatrzymałam bo to ciekawe ułożenie. nie ma tu takiej typowej romantycznej miłości, ale jest porozumienie, komfort, odprężenie, takie cieszenie sie sobą nawzajem i otwartość. ten Głupiec w kontekście pozostałych kart nie wydaje mi sie negatywny, raczej bym to czytała jako takie luzne, niezobowiązujące podejście do głębszych uczuć, bez dramatyzowania.

ogólnie to wygląda na relację gdzie beda jakieś małe zgrzyty od czasu do czasu, ale dochodzenie do zgody raczej gwarantowane 🙂 nie będzie to układ pełen romansu i spontanu, ale utrzyma się na przyzwoitym poziomie. Równowaga to stabilizacja i cierpliwość, więc to chyba dobrze wróży


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@ewa-804)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 1

@kamien212 dziękuję za tamtą wróżbę, ale wczoraj wieczorem wszystko się posypało... rozstaliśmy się. I mam teraz do Ciebie pytanie, czy wg kart jest szansa na kontynuację tej relacji? Czy on będzie walczył o to co mieliśmy, czy to już definitywny koniec?


Odpowiedz
(@kamien212)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 4

@ewa.804 okej, rzuciłam okiem na karty i wyszło dość pozytywnie jak na tę sytuację. Sąd, Sprawiedliwość i dwójka kielichów razem... to nie wygląda tak, że on z siebie wyjdzie i zacznie walczyć o was. Raczej nie. Ale karty sugerują, że jeśli któreś z was zmieni podejście do tego co się stało, spróbuje odpuścić, nie będzie ciągle obwiniać tego drugiego, to jest szansa na porozumienie. Coś w stylu: mniej wzajemnych pretensji, trochę więcej łagodności i możliwe że dojdzie między wami do jakiegoś zbliżenia.

Jest jednak jeden haczyk i to dość ważny. Karty nie mówią kto powinien zrobić ten pierwszy krok. I jeśli oboje będziecie siedzieć i czekać aż to tamto zrobi ten ruch... no to nic z tego nie wyjdzie. To chyba logiczne, nie trzeba kart żeby to wiedzieć 😉

Też nie zakładaj z góry że od razu wszystko wróci do normy i będzie wybaczenie od ręki. Karty wskazują raczej na poprawę albo przynajmniej na to, że ten "krach" nie musi zostawić po sobie samych gruzów. Ale to nie jest żaden pewnik


Odpowiedz
(@ewa-804)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 1

@kamien212 och, dziękuję za odpowiedź i za te karty 🙂 to naprawdę daje do myślenia... rozumiem więc że trzeba po prostu nie czekać aż on zrobi ten pierwszy krok, tylko samej coś z siebie dać. no dobra, spróbuję podejść do tego inaczej.

A przy okazji chciałam zapytać o coś zupełnie nowego jeśli można 🙂 ostatnio poznałam w pracy nowego mężczyznę, trochę młodszego ode mnie. zastanawiam się czy jest jakaś szansa że ta znajomość mogłaby przerodzić sie w coś więcej, w jakąś głębszą relację... albo może on w ogóle nie jest zainteresowany? 🙂


Odpowiedz
(@kamien212)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 4

@ewa.804 no trochę wybiegasz do przodu, nie? Sama napisałaś że poznałaś go "niedawno", a już pytasz czy będzie relacja 🙂 do takich rzeczy dochodzi się stopniowo, krok po kroku, nie od razu.

Co do samej znajomości to karty wskazują na dobre podstawy, widze tu wzajemna przychylnosc, jakies porozumienie, chęć do dogadania się. Wygląda na obiecujący początek.


Odpowiedz
(@ewa-804)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 1

@kamien212 bardzo dziękuje za odpowiedź 🙂 masz rację, że za bardzo wybieram myślami do przodu... to moja przypadłość, zawsze za dużo myśle o tym co będzie zamiast cieszyć się tym co jest teraz. Cieszę się że przynajmniej ten początek wygląda obiecująco!


Odpowiedz
Udostępnij: