Mam małą zagadkę do was... Zapytałem o kogoś bliskiego mi serca, konkretnie o jego szanse w nadchodzących zawodach sportowych. Ciągne mnie do tej sprawy, więc wyciągnąłem kartę i padło 6 buław! Odpowiedź jasna, prosta, zdawałoby się sprawa zamknięta. Ale coś mnie podkusiło i zerknąłem też na najgroźniejszego rywala, dla niego wyszły 2 pucharów.
No i tu mój dylemat. W tych zawodach puchary będą wręczane zwycięzcom, więc ta dwójka pucharów też mi tu do głowy chodzi 🙂 Wygra mój znajomy, czy może to przeciwnik skompletuje sobie kolejne trofeum?
Wiem, że tarot potrafi okrążać drogę zanim dotrze do sedna, a poza tym jestem w to emocjonalnie wciągnięta, więc ta szóstka buław mogłaby być po prostu moim życzeniem myśleniem. Dlatego proszę, może ktoś z was spojrzy w swoje karty i powie, co widzi? Byłbym bardzo wdzięczna.
dla Ingi wyciągnęło mi się:
ktoś bliski - Sąd
przeciwnik - 7 mieczy
hmm, trochę to ciekawe rozłożenie... wygląda jakby ten drugi był silniejszy albo przynajmniej tak to widzi, ale emocje go pogrążą. Inga (a raczej ta osoba bliska jej sprawie) ma tutaj wygrać właśnie przez spokojne myślenie i zimną głowę, bez panikowania
no w każdym razie trzymam kciuki dla znajomego 🙂
Hm, ciekawa sprawa z tymi kartami... dziękuję dziewczyny, naprawdę. Sąd wydaje mi się tu bardzo na miejscu, bo po tych zawodach wszystko się wyjaśni, co dalej z moją drogą sportową. Zastanawia mnie tylko ta siódemka mieczy, dlaczego aż tak mocna? Bo jak dla mnie, to mogę w tej siódemce powiedzieć rywalowi, żeby sobie... no wiecie 🙂 Choć oczywiście nic takiego nie powiem głośno, bo to wybitny człowiek i trzeba mieć szacunek. Niestety
