Ostatnio wróciłam do nauki astrologii i trafiłam na temat, ktory mnie kompletnie rozbił. Czytałam o różnicy między zodiakiem tropikalnym a siderycznym i szczerze... niewiem już, któremu ufac. Bo jeśli w tropikalnym jestem Strzelcem, a w siderycznym wypadaloby na Skorpiona, to która wersja mnie opisuje? Moje pytanie jest moze naiwne, ale czy ktoś tu stosował oba systemy i ma jakieś porownanie z zycia, nie z teorii?
To nie jest naiwne pytanie, tylko jedno z tych, które wiekszosc astrologów zachodnich woli omijac szerokim łukiem. krotko: zodiakowi tropikalny jest oparty na równonocy wiosennej i porach roku, sideryczny na faktycznym polozeniu gwiazd. różnica wynosi teraz okolo 23-24 stopni, czyli mniej więcej cały znak. zanim jednak powiem, który "jest prawidłowy", chciałabym wiedzieć: w jakiej tradycji astrologicznej chcesz pracować? bo to naprawdę zmienia odpowiedź.
Mam to zapisane w notatkach od dawna i muszę powiedziec, ze sam przez pol roku porównywałem oba systemy na swoim horoskopie. W tropikalnym jestem Bykiem z Merkurym w Bliznietach w siderycznym wychodzi mi Merkury w Byku. I powiem szczerze, że analityczny, powolny sposób myślenia Byka pasuje do mnie bardziej niż ta blizniacza skoczność. Ale to tylko jeden parametr. Aurella, a jak to wygląda z ascendentem, on też sie przesuwa o te 23 stopnie??
Ojej a mogę zapytać, bo chyba źle rozumiem, czym właściwie jest ta różnica między tropikalnym a siderycznym w praktyce? Bo jakbym miała Jowisza na granicy znaku, to w jednym systemie byłby w innym znaku niż w drugim? Czy tylko te 23 stopnie zawsze i wszędzie tak samo się liczy?
Kurczę, druidka, tak właśnie to działa. Te 23 stopnie to tak zwana ayanamsa i przesuwa cały okrąg. Więc jeśli masz planetę na, powiedzmy, 10 stopniu Raka w tropikalnym, to w siderycznym ta sama planeta znajdzie się gdzieś około 16-17 stopnia Bliźniąt. Każda planeta, każdy punkt. I właśnie dlatego sporo osób, które całe życie myślały, że są Wodnikiem, nagle odkrywa, że w systemie wedyjskim są Koziorożcem.
No wlasnie, bo ja sprawdziłam swój horoskop w kilku kalkulatorach i w jednym mialam Merkurego w Wodniku, a po przeliczeniu na sideryczny wyszedł mi Koziorozec. i teraz pytam serio,bo te opisy sa kompletnie różne. wodnik ma podobno najbardziej niekonwencjonalne pomysly, a Koziorożec jest taki... pragmatyczny i zachowawczy. Jedna to ja, druga to nie ja. Ale ktora?
To co Aurella napisala jest ważne, ale mam jeden problem z taka odpowiedzią. Skad wiem, czy moje "rozpoznanie siebie" nie jest po prostu efektem tego, ze od dziecka słyszałam, ze jestem Strzelcem i to ukształtowało moje zachowanie? Moze w siderycznym bylabym Skorpionem i tez bym się w tym rozpoznala, gdybym to czytała od początku?
Werbenka ma racje i to jest na prawdę poważny problem metodologiczny. Aurorella, moze wiesz, czy sa jakieś badania albo chociaz obserwacje astrologow,którzy testowali to "na slepo"? To znaczy ktos dostaje opis i musi odgadnąć, ktury system? Bo ja przez lata studiowałam numerologie i tam tez jest ten problem, że człowiek dopasowuje opis do siebie, a nie odwrotnie.
Wchodzę w to bo jestem ciekawa. A jak to sie ma do tych ludzi, którzy maja planety w tym środku znaku, powiedzmy na 15 stopniu? Tam nie ma różnicy miedzy systemami, prawda? Czy tam ta ayanamsa też coś zmienia?
Chcę wrzucic cos, co może zmienic perspektywę. W tradycji run i w starych europejskich systemach wrozbiarskich nie uzywa sie w ogóle zodiaku w sensie, ktury tu omawiamy. Ale obserwowałam horoskopy tropikalne i sideryczne dla kilku osób, ktorych mentalność dobrze znam. I szczerze? Tropikalny lepiej opisywal temperament psychologiczny, a sideryczny często trafniej wskazywal na zewnętrzne okolicznosci życia. Nie wiem, czy to reguła, ale tak to u mnie wyglądało
To pytanie wraca w tym watku raz po raz i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Powiem jak to widze: planety są tam,gdzie są. Ale nasze systemy to modele interpretacyjne, nie same energie. Tropikalny i sideryczny to jakby dwie soczewki. Czy ta sama energia czy inna? myślę, że energia planetarna jest jedna ale sposób w jaki ją odczytujemy i kategorizujemy, zmienia to, co wyciagamy z obserwacji.
A ja mam jeszcze inne pytanie, bo Soniaa wcześniej pisała o Merkurym w Wodniku. Czy ten Merkury w Wodniku z tropikalnego to jest naprawde takie wyjatkowe myślenie, czy to jest troche mit? Bo czytałam opisy i wszędzie piszą że to najoryginalniejszy umysl zodiaku,ale znam kilka osob z tym Merkurym i... nie wiem czy aż tak.
O matko ale chwila, bo tu jest inny problem. Ten Merkury w Wodniku z tropikalnego to nie znaczy, ze ktoś jest w 100% akturiański. Liczy sie caly horoskop aspekty,dom. Merkury w Wodniku z Saturnem w koniunkcji bedzie zupełnie inny niz Merkury w Wodniku z Uranem. Wiec to porownywanie opisów znakowych do zycia jest trochę bez sensu,dopoki nie patrzy sie na calosc. Soniaa czy robilas pełny horoskop, nie tylko pozycję Merkurego? 🙂
Nemezis mowi coś ważnego i to wraca do tego, co Aurella pisala na początku. Ten temat tropikalny kontra sideryczny to nie jest kwestia, którą można rozwiazac porownujac jeden opis znaku do swojego odczucia. Mam wrażenie, że ta rozmowa pokazuje, że potrzeba by kogoś,kto zna oba systemy i potrafi czytac pełny horoskop w obu, zeby moc cokolwiek sensownie powiedzieć. Aurella,czy ty pracujesz z obiema metodami czy wybrałaś jedna?
Werbenka to co napisałaś na koncu brzmi jak proba zebrania wniosków, ale mam wrazenie, ze ta rozmowa wlasnie dotknęła czegoś, czego nie da sie łatwo zamknąć. Bo powiedzialas "potrzeba by czegoś więcej" i chciałabym wiedzieć,co masz na myśli. metodologii? Długoterminowej obserwacji? Bo jeśli patrzę na ten wątek, to widze że zaczelas od pytania o to, ktory zodiaq jest "prawidłowy", a teraz rozmawiamy o tym, czy wogole jedno porownanie Merkurego w Wodniku do własnego odczucia cokolwiek nam mówi. i to jest postep, tylko nie wiem czy w kierunku którego szukalas. Wiec pytam wprost, bo mi na tym zalezy w kontekscie tej dyskusji, czego właściwie szukasz? Chcesz wiedzieć który system jest dokładniejszy jako taki, czy chcesz wiedzieć, który jest dokładniejszy dla ciebie konkretnie?
