Coś mi się przydarzyło i szczerze mówiąc trochę mnie to niepokoi... W ciągu zaledwie miesiąca schudłam 6 kg, bez żadnej diety i bez zwiększonego ruchu. Dla mnie to naprawdę dziwne, bo od zawsze miałam skłonności hormonalne do tycia, właściwie do puchnięcia i zatrzymywania wody w organizmie. Przez ostatnie lata mimo różnych diet waga tylko rosła, co najwyżej zimą samoistnie zrzucałam może 2 kg, ale nigdy tyle naraz i w tak krótkim czasie. Teraz nie jestem na żadnej diecie, nic nie ćwiczę, wysiłek fizyczny zerowy... a kilogramy po prostu znikają.
Trochę się boję, że to może mieć przyczyny zdrowotne. Mam ostatnio duże wahania apetytu, jem rzadziej ale za jednym razem więcej, i coraz więcej rzeczy mi po prostu szkodzi na żołądek i jelita.
Zapytałam kart: PUSTELNIK, RYCERZ MIECZY, AS PUCHARÓW.
Sama mam kilka teorii. Po pierwsze dużo energii pochłania mi teraz praca umysłowa, bo w robocie jest duży docisk i stres nie odpuszcza. Po drugie, może jakiś suplement który teraz biorę, jest ich kilka (ale żaden nie na odchudzanie), albo tabletki hormonalne może wypłukują wodę z organizmu... tyle że biorę je już pół roku, a schudłam dopiero w ciągu ostatniego miesiąca. Poza tym jak kiedyś je brałam, to raczej na nich tyłam.
Ten Rycerz Mieczy jakoś mnie niepokoi, jakby sugerował że w organizmie dzieje się coś niedobrego, jakaś bakteria, wirus, może pasożyt?
Co o tym myślicie? 🙂
no właśnie, sama napisałaś że masz teraz nerwowy czas w pracy i to dokładnie to, o czym mówi Rycerz Mieczy. Stres potrafi solidnie namieszać w organizmie. Do tego zmiana jedzenia robi swoje, bo jak człowiek jest pod presją, po prostu je mniej niż zwykle. Nie można też wykluczyć, że jakiś suplement który bierzesz też dokłada się do tej utraty wagi.
Jezeli chcesz mieć pewność że wszystko gra, zrób sobie badania, żeby sprawdzic czy nie ma żadnych niedoborów. Poza tym jeśli unikasz teraz rzeczy które Ci szkodzą, to też przekłada się na schudnięcie, bo to też jest zmiana nawyków żywieniowych.
Ogólnie nie widzę tutaj żadnych sygnałów alarmujących zdrowotnie, a as pucharów na końcu to naprawdę ładna karta 🙂
Wydaje mi się że przyczyna leży w zmianie podejścia do jedzenia. Stres (R Mieczy) rozregulował apetyt, przez co zaczęły się dłuższe przerwy między posiłkami i większe porcje na raz. Zresztą coraz więcej lekarzy i dietetyków otwarcie mówi, że ten schemat 5 posiłków dziennie to wcale nie jest złoty standard, a u wielu osob wręcz prowadzi do insulinooporności. Zdrowsze bywa jedzenie 2-3 razy dziennie z długimi przerwami, np. IF.
Dyskomfort w jelitach i żołądku może być po prostu efektem stresu, albo tego że organizm zaczął gorzej tolerować pewne produkty, które wcześniej nie sprawiały problemu. Różnie to bywa.
As puch. rzeczywiście wskazuje na wątek hormonalny, a przynajmniej na kwestię zatrzymywania wody w organizmie. No ale skoro to As... myślę że ta zmiana w cyrkulacji płynów może mieć związek z nietolerancja pokarmową. Logika jest prosta: pewne produkty powodują dyskomfort > zaczynasz ich unikać > organizm przestaje gromadzić wodę, co As pokazuje jako coś pozytywnego.
Ciekawy jest też Pustelnik w tym układzie. Kojarzy mi się jednoznacznie z silnym skupieniem umysłowym, co razem z R Mieczy daje takie myślenie tunelowe. Człowiek nie zwraca uwagi na przyjemnosci, je byle jak albo zapomina jeść, ściśnięty żołądek i wszystkie myśli skoncentrowane na celu zawodowym.
Profilaktycznie powiem jedno: morfologia nie zaszkodzi, ot taki podstawowy przegląd żeby mieć pewność że wszystko gra 🙂
Rycerz mieczy z Asem pucharów to dla mnie jasny sygnał że organizm traci wodę i rezerwy energetyczne, a metabolizm przyspiesza. Pustelnik natomiast wskazuje na jakiś czynnik wyzwalający ten stan i tutaj mozna rozważyć różne opcje: stres, chroniczne przemęczenie, napięcie nerwowe, problemy z układem pokarmowym (które notabene często idą w parze ze stresem), albo intensywna praca umysłowa wymagająca zwiększonego spalania kalorii.
no ja bym jednak poszedł do lekarza i zrobił badania. ten Pustelnik to z jednej strony brak czegoś w organizmie, jakiś niedobór, ale z drugiej strony to też mądrość, wiedza zdobyta latami... więc może warto posłuchać kogoś doświadczonego, czyli właśnie lekarza który zrobi odpowiednie badania i powie co jest grane.
Rycerz Mieczy sugeruje że coś może działać na niekorzyść, być może jakiś drobny zabieg wystarczy żeby to zatrzymać. czuję też że coś się dzieje z płynami w ciele, układem chłonnym.
no i jest jeszcze ten aspekt psychiczny... możliwe że jesteś przytłoczona różnymi rzeczami naraz, a to potrafi mocno obciążyć człowieka od środka.
jeśli waga dalej spada, to karty naprawdę nie są tu wystarczające. one mogą wskazać kierunek ale nie zastąpią lekarza. zdrowie to priorytet 🙂
Dziewczyny, chyba juz wiem o co chodzi! Ponad tydzień temu odstawiłam hormony i co się okazuje, bez żadnych zmian w jedzeniu przybyło mi już kilka kilo, twarz i brzuch mam opuchnięte... więc to chyba jasne że to przez te hormony traciłam wodę, a nie faktycznie chudłam 🙂
