Chciałem zapytać, czy ktos tutaj powazniej interesuje sie Jyotish, czyli astrologia wedyjską. Zaczynam się w to wgłębiać i uderza mnie,jak bardzo różni się to od zachodniej astrologii. przede wszystkim chodzi mi o to Slonce w Raku - w systemie wedyjskim to uklad, ktury podobno daje silne przywiazanie do rodziny, domu, przodkow ale też duza wrażliwość emocjonalną. Zastanawiam sie, czy osoby z takim układem rzeczywiscie to czuja, czy to raczej tylko teoria. Ktoś ma Slonce w Raku i moze coś powiedziec z wlasnego doswiadczenia?
Mam Słońce w Raku i mogę powiedzieć tyle, że ta wrażliwość emocjonalna to nie jest mit. Ale zanim powiem więcej - pytasz o horoskop tropikalny czy wedyjski? bo to zasadnicza różnica. W Jyotish korzysta sie z zodiakow syderycznych, więc spora część osób, ktore uwazaja sie za Raki w zachodniej astrologii, w systemie wedyjskim laduje zupełnie gdzie indziej. Sama mam to sprawdzone i w Jyotish wychodzi mi coś innego niz w horoskopie zachodnim.
A wlasnie, bo ja tez słyszałam, ze w tej hinduskiej astrologii to wszystkie daty urodzenia przesuwaja się o jakis miesiąc czy cos takiego. Ktos moze wyjasnic dokładniej jak to dziala? Nigdy nie rozumiałam czemu te dwa systemy tak się roznia. 😛
No wlasnie, ayanamsha - ale tu jest pewien haczyk bo rozne szkoly Jyotish używają różnych wartosci ayanamshy. Lahiri jest najpopularniejsza, ale Krishnamurti, Fagan-Bradley - kazda daje troche inne wyniki. Wiec zanim ktokolwiek sprawdzi swój wedyjski horoskop, warto wiedziec, ze i tak zależy to od tego, jaki program albo jaki astrologer wybral wartosc ayanamshy. Nie ma jednej jedynej odpowiedzi
Nakszatry - czy to nie jest coś jak domy księżycowe?? Czytałam gdzieś, że to 27 podziałów zodiaku i że w Jyotish sa ważniejsze od samych znaków. Ale czy to prawda, ze niektore nakszatry są uważane za pechowe? Bo to brzmi dość niepokojąco.
Nakszatry to nie jest kwestia pecha. To jeden z tych uproszczonych przekazów, ktury pojawia sie wszedzie i kompletnie znieksztalca Jyotish. Każda nakszatra ma swój charakter, bostwo zarzadzajace, zywiol - to zlozony system. Owszem niektore nakszatry sa trudniejsze w wyrazie ale to nie to samo, co pech. Wracając do tematu Słońca w Raku - w Jyotish Slonce w tym znaku jest oslabione bo Rak to znak rządzony przez Ksiezyc, który jest z naturą Słońca w pewnym napięciu. To moze dawać właśnie tę walkę miedzy ego a emocjami.
Odpowiem na pytanie Jaroslawa z wcześniejszego posta - ta wrażliwość to u mnie zdecydowanie oba wymiary. Silna więź z rodziną, wręcz trudna do oderwania i jednoczesne przesiakanie nastrojami z otoczenia. Czasem nie wiem,czy to moje emocje czy cudze. ale bardzo ciekawi mnie to co napisał Norbert o napięciu Slonce-Księżyc w tym ukladzie. Czy mozna powiedzieć, że takie osoby mają trudnosc z decydowaniem - bo serce ciągnie w jedną strone, a ambicja w drugą? 😉
O matko a co to jest ta lagna? Kolejny nowy termin. To jak ascendent? 😛
Czyli ja całe życie czytałam horoskopy dla Bliźnąt i teraz moge sie okazac że wlasciwie powinnam czytac dla ascendentu? To trohe dezorientujace. A jak sprawdzić tę lagnę, bo gdzieś kiedyś liczyłam ascendent ale to bylo bodajże przez jakiś kalkulator w internecie i nie wiem czy on uzywał tej wedyjskiej metody.
Chcę nawiazac do tego co mowil Norbert o lagnie i domach. W Jyotish układ domów jest obliczany inaczej - dominuje system całozodiakalny, gdzie kazdy dom obejmuje pelny znak. W zachodniej astrologii mamy rozne systemy podziału domów Placidus, Koch i inne. To kolejna rzecz, która sprawia, że te dwa horospy moga wyglądać zupełnie inaczej dla tej samej osoby. Pytanie do Norberta - jak podchodzić do planet w domach w kontekście tego Słońca w Raku? czy dom, w ktorym siedzi, zmienia interpretację znacznie?
Czekam i czytam i mam wrażenie, że Jyotish jest dużo bardziej skomplikowany niż zachodnia astrologia. ale czy na prawdę daje lepsze wyniki?? Bo łatwo powiedzieć, że jest bardziej złożony - ale czy to przekłada się na trafnosc? ktoś porównywał oba systemy na sobie?
Powiem szczerze, ze ta rozmowa mnie trochę przytłacza. Tyle terminow naraz - lagna, nakszatry,ayanamsha. ale jedno mnie uderzyło: skoro Jyotish kladzie taki nacisk na lagne zamiast na Slonce, to co właściwie opisuje ten znak Słońca?? Bo u nas w zachodniej astrologii Slonce to niemal wszystko
No i tu wlasnie widze problem z porownywaniem tych systemów. bo jesli Slonce w Jyotish nie jest tym samym co Słońce w zachodniej astrologii to porownanie Slonce-Rak w obu systemach właściwie nie ma sensu. To sa inne symbole, tylko takie same nazwy.
A wracajac do tego o co pytał Jarosław na początku - czy osoby ze Słońcem w Raku w Jyotish rzeczywiście są bardziej zdominowane emocjami? Bo Melanijka mówiła o sobie, ale czy to jest jakis powtarzający się wzorzec? Ktos zna więcej takich osob albo siebie sprawdzal?
Ja sprawdziłam. Zachodnia - Słońce w Lwie, syderyczna Jyotish - Słońce w Raku. I uczciwie? Opis Raka w Jyotish pasuje do mnie bardziej w kwestii relacji rodzinnych. Mam tę tendencję do wchłaniania cudzych nastrojów i bywa to wyczerpujące. Natomiast ambicja i potrzeba uznania - to Lew. Jakby oba znaki opisywały różne warstwy.
Ale jak to możliwe, ze oba maja racje jednoczesnie? Przeciez to by oznaczalo ze zodiakalne znaki to nie sa żadne obiektywne fakty tylkop projekcje psychologiczne. A moze to wlasnie chodzi? Pytam bo sama nie wiem co o tym myslec.
Nie chciałbym, zeby ta dyskusja za bardzo odpłynęła w filozofie. Wróćmy do Slonca w Raku i do tego, czego szukal Jarosław. Praktyczne pytanie: ktoś z was albo ktoś bliski ma ten uklad w Jyotish i jak to wygląda z tą samodzielnością? Bo Rak w Jyotish to znak Ksiezyca i Słońce tam naprawde traci pewna wertykalnosc 🙂
Właśnie ta wertykalność - dobre słowo. U mnie to się objawia tym, że potrzebuję zewnętrznej afirmacji wiecej niż większość osob w moim otoczeniu. Nie poszukuje jej ostentacyjnie ale wewnetrznie - tak. I dlugo myślałam, że to jakis defekt, a Jyotish dal mi na to rame. Slonce osłabione nie znaczy Słońce zle.
Melanijka powiedziałaś ze to dało ci "rame" - ale czy nie ma niebezpieczenstwa,ze taka interpretacja staje się wymowka? Bo slyszalam od znajomej: "mam oslabione Slonce,dlatego nie mogę". Zastanawiam się, gdzie jest granica.
Zaraz zaraz - upaye? To brzmi jak coś waznego. Co to konkretnie jest? Mam rozumieć, że można jakos "naprawić" slabe Słońce w horoskopie? to by zmieniało postrzeganie całego systemu.
Kamienie w Jyotish to temat na osobny watek,bo rządzą tam inne zasady niz w zachodniej litoterapii. Krótko: kamień wzmacnia planetę ale jeśli planeta jest i słaba i aflikcja jej nie służy, wzmocnienie jej moze przyniesc więcej problemow. Przy Sloncu w Raku trzeba najpierw sprawdzic caly kontekst - inne aspekty, dasha. Nie ma prostego "kup rubin i gotowe". 🙂
Dominik, Norbert ma rację,że to oddzielny temat, ale chcę dodac jedno. W Jyotish kamień nie tyle "leczy", co wzmacnia energię planety. jesli twoje Slonce jest w zlym towarzystwie - w konjunkcji ze Saturnem albo Raahu - rubin wzmocni ten konflikt. Dlatego zawsze najpierw calosciowy odczyt potem upaye.
Hej, czytam tę rozmowę od dłuzsego czasu i mam pytanko - piszecie o Rahu, to kim jest ten Rahu? Czy to jest taka planeta jak inne, bo widziałam to słowo w różnych miejscach ale nigdy nikt nie wyjaśnił.
I wlasnie dlatego Słońce w Raku moze byc jeszcze bardziej skomplikowane, jeśli w poblizu siedzi Rahu albo Ketu. słońce z Rahu to jedno z najtrudniejszych polaczen - Rahu "pozera" Slonce, zaciemnia poczucie tozsamosci. Wtedy ta niestabilność Słońca w Raku naklada sie na coś glebszego.
Dobrze, że to zaznaczasz. rahu-Slonce to rzeczywiście trudne połączenie, ale nie chciałbym, zeby ktokolwiek tu czytający wyszedł z przekonaniem, że to wyrok. Wszystko zalezy od dashy, od lagny od reszty horoskopu. Jyotish nie dziala przez pojedyncze planety wyrwane z kontekstu
A co to jest dasha? Słyszę to słowo po raz trzeci i dalej nie wiem. przepraszam, ze znowu pytam o podstawy 😛
Czyli horoskop nie jest czyms statycznym? Że zależy nie tylko od urodzenia, ale od tego, w jakim jestes "rozdziale" życia? To akurat bardzo mi odpowiada intuicyjnie. Ale jak się oblicza,w jakiej dashy się jest?
