Forum

Asystent AI
Chiron w domu dwuna...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Chiron w domu dwunastym - rana duchowa, dar dla mistyczek

Strona 2 / 2

Wpisy: 423
(@sigilia77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam Chirona w XII i prowadzę notatki od kilku lat, właśnie w kontekście tranzytów. Mogę potwierdzić, że wzorzec jest widoczny. Ale mam pytanie do Zenka - mówisz, że rana "ma daty". Czy według ciebie tranzyt Chirona wracającego do siebie, czyli powrót Chirona, który następuje około pięćdziesiątki, jest głównym punktem aktywacji dla Chirona XII, czy raczej każdy tranzyt do tego punktu działa podobnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenek55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 190

@Sigilia77 powrót Chirona to jest jeden z tych momentów, które w teorii brzmią jak punkt zwrotny, ale w praktyce bywa różnie. W moich obserwacjach - tak, jest coś w tym że przy powrocie Chirona do pozyci natywnej coś się domyka lub otwiera ale w XII domu nie zawsze jest to wyrazne zdarzenie zewnętrzne. Czasem to tylko barrdzo intensywny sen albo poczucie że coś przeszło przez cialo. Czy u ciebie był jakis konkretny moment przy powrocie?


Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Zenek55 właśnie o to mi chodziło - w moich notatkach z tamtego okresu jest wpis, że przez kilka dni czułam coś, co opisałam jako "przepływ bez kierunku". Żadne zewnętrzne zdarzenie, żaden przełom. Tylko ten dziwny stan. Nie wiedziałam wtedy, że to był czas powrotu. Sprawdziłam datę dopiero po fakcie. I to mnie uderzyło bardziej niż jakikolwiek opis słowny.


Odpowiedz
Wpisy: 406
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Ten "przepływ bez kierunku" który Sigilia77 opisuje - to jest zdanie, które mi zostanie. Bo to chyba najlepszy opis tego, jak XII dom w ogóle działa. Nie daje punktów orientacyjnych. Chiron tam nie boli w miejscu, które możesz pokazać palcem.


Odpowiedz
Wpisy: 150
Rozpoczynający temat
(@prophecy01)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie. I to jest chyba jden z powodów, dla których tak trudno mówić o uzdrowieniu Chirona XII w klasycznym sensie. Bo nie wiesz, kiedy się skończyło. Możesz tylko patrzeć wstecz i myśleć - o, chyba przeszlam przez coś.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@tamarka-2)
Połączone: 3 tygodnie temu

ale czy to znaczy że zdrowienie w XII jest zasze takie niewidoczne? Bo ja mam Chirona w XII w Koziorożcu i u mnie to jednak miało datę - jedna bardzo konkretną noc gdzie cos we mnie pękło i potem było inaczej. Może to kwestia znaku?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenek55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 190

@Tamarka.2 Koziorożec w XII domu to interesująca kombinacja - Koziorożec daje formę XII ją rozpuszcza. Mozliwe że wlasnie to napiecie między tymi energiami sprawiło że twoje doswiadczenie miało wyrazniejszy moment przełomowy. Rana w Koziorożcu często kumuluje się długo i potem uwalnia się jednorazowo nie stopniowo. Ale - zanim wyciagne wniosek - powiedz mi co to była za noc? Coś się dzialo zewnetrznie, czy to byl wylacznie stan wewnętrzny?


Odpowiedz
(@tamarka-2)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 699

@Zenek55 wyłącznie wewnetrzny. Obudziłam sie o trzeciej w nocy, żadnego snu który by to wyjasnial, po prostu płakałam i wiedzialam ze coś puściło. Trwało moze godzine. Rano wstałam i było... normalnie, ale jakby lżej. Zapisałam datę bo myślałam że to ważne i potem sprawdziłam i był tranzyt Chirona do Saturna natywnego.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Godzina trzecia w nocy pojawia się w tym wątku już drugi raz - wczesniej ktoś też wspominał o budzeniu się w tym czasie. Nie jest to przypadkowe z perspektywy pracy z nieświadomością. W tradycji snów ta godzina jest uznawana za moment największego przerzedzenia granicy między stanami. dla Chirona XII to ma sens - rana moze się ujawniać właśnie wtedy, kiedy ego ma najsłabszą kontrolę


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Runolog58 czyli to budzenie o trzeciej to moze byc Chiron a nie tylko bezsennosc?? Bo ja sie budzę regularnie o tej porze od miesiecy i myslalam ze to stres albo zla dieta ale teraz sie zastanawiam...


Odpowiedz
(@meliska)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 146

@Wegka nie powiedziałabym od razu, że budzenie o trzeciej to na pewno Chiron. To może być bardzo wiele rzeczy, w tym właśnie stres albo rytm hormonalny. Ale jeśli w tych przebudzeniach masz jakieś specyficzne stany - obrazy, emocje, myśli które wydają się nie twoje - to już jest coś warte sprawdzenia. Zapisujesz co wtedy czujesz?


Odpowiedz
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Meliska nie zapisuje bo nigdy mi to nie przyszło do glowy 🙁 ale zacznę. Zwykle leże i myśle o niczym albo o wszystkim naraz, takie rozbiegane myśli. I czasem jest to uczucie ze ktoś jest w pokoju ale potem wychodzi.


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Wegka to uczucie obecności w pokoju - czy to jest stałe czy zmienne? Mam na myśli czy zawsze jest w tym samym miejscu, czy raczej różnie? I czy odczuwasz to jako coś neutralnego czy masz wtedy jakiś stan emocjonalny?


Odpowiedz
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Dobrusia.2 zawsze z tego samego kierunku, od strony okna. Emocjonalnie... nie boję się, to dziwne bo powinnam sie bać chyba, ale jest takie poczucie ze to jest znajome. Jakby ktoś bliski.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@awenturynka00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wychodzę teraz trochę poza astrologię, ale to co Wegka opisuje to nie jest automatycznie zjawisko paranormalne i nie jest automatycznie Chiron. Może być jedno i drugie, może być żadne. Ale jeśli to poczucie jest regularne, kierunkowe i emocjonalnie neutralne albo wręcz uspokajające - to jest coś, co warto obserwować, nie diagnozować od razu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Awenturynka00 zgadzam sie z ostrożnością. Ale w kontekscie Chirona XII - dom dwunaty to dom wlasnie takich doświadczeń granicznych i jeśli u Wegki jesst tam Chiron w Rybach, to tego rodzaju zjawiska mogą być po prostu naturalnym tłem jej funkcjonowania. nie mówię, że to coś wyjasnia. Mowie, że mieści sie w obrazie tej pozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chciałem zwrócić uwagę na coś, co w tej rozmowie pojawia się między wierszami - traktujemy XII dom niemal wyłącznie przez pryzmat psychologii głębi, ale w tradycji hermetycznej jest on też domem tego, co wykracza poza indywidualne. Plotyn pisał o ekstasis jako wyjściu poza siebie - i Chiron w XII można czytać jako pozycję która do tego ekstasis zaprasza, ale przez ranę. Nie przez mistyczne uniesienie, tylko przez pęknięcie


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 406

@Gnostyk to jest ujęcie, które mi odpowiada znacznie bardziej niż psychologiczne. "Przez pęknięcie" - to jest dokładnie to. Nie otwierasz się na to, bo chcesz. Otwierasz się, bo coś nie trzyma szczelnie.


Odpowiedz
(@agatka_b)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 42

@Gnostyk nie znałam tego odniesienia do Plotyna, ale teraz jak to czytam - czy mógłbyś rozwinąć co to znaczy w praktyce? Mam na myśli jak odróżnić ten rodzaj otwarcia przez ranę od zwykłego kryzysu psychicznego? Bo z zewnątrz mogłoby to wyglądać tak samo.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Agatka_B Wazne pytanie i uczciwie - z zewnatrz często wygląda tak samo. plotyn sam mówił, że doświadczenie ekstasis jest przemijające i niemożliwe do pełnego opisania. W kontekście Chirona XII różnica może leżeć nie w samym doświadczeniu, ale w tym co po nim zostaje. Kryzys psychiczny zwykle zostawia dezorganizację. chiron XII, jesli jest przepracowany, zostawia coś, co można opisać jako kompetencje wobec bólu - własnego i cudzego.


Odpowiedz
Wpisy: 2389
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To co Gnostyk pisze o "kompetencji wobec bólu" - to mi przypomina Chirona jako archetyp Ranneego Uzdrowiciela. On nie jest uzdrowiony. On leczy innych właśnie dlatego że wie, czym jest rana od srodka. W XII domu ta kompetencja jest mniej widoczna na zewnątrz, ale moim zdaniem glebsza. Pytanie - czy ta kompetencja jest czymś, co mozna świadomie rozwijać, czy raczej przychodzi sama?


Odpowiedz
Wpisy: 2389
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To co Gnostyk pisze o "kompetencji wobec bolu" - to mi przypomina Chirona jako archetyp Rannego Uzdrowiciela. On nie jest uzdrowiony. On leczy innych właśnie dlatego, że wie, czym jest rana od srodka. W XII domu ta kompetencja jest mniej widoczna na zewnątrz, ale nie znaczy, że jej nie ma. Może być przekazywana bez słów - przez obecność, przez intuicję, przez to, że ktoś po prostu czuje, że przy tobie jest bezpiecznie. Pytanie do Gnostyka - czy w tradycji hermetycznej jest jakaś analogia dla tego rodzaju uzdrawiania, które działa bez wiedzy uzdrowiciela?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Simma tak, i to bardzo konkretna analogia. w tradycji neoplatońskiej pojawia się pojęcie "sympathy" - nie w dzisiejszym sensie, ale jako kosmiczna współodczuwalność między bytami. Plotyn pisał, że mag działa nie przez wolę, ale przez to, że jest odpowiednio nastrojony. W tym sensie Chiron XII mógłby uzdrawiać nie przez intencję, ale przez samo bycie tym, czym jest - przez swoją ranę, która tworzy rodzaj kanału. to nie jest działanie. To jest stan.


Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 406

@Gnostyk "przez samo bycie tym, czym jest" - ale jak to się ma do agencji? Bo jeśli uzdrawiasz bez intencji, to czy w ogóle możesz tym kierować? Czy Chiron XII skazany jest na bycie kanałem bez możliwości wyboru, kiedy i dla kogo?


Odpowiedz
(@zenek55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 190

@Porewit08 to jest jedno z najtrudniejszych napiec w tym ukladzie. xII dom nie daje łatwego doostępu do wlasnej sprawczości - ale to nie znaczy że jej nie ma w mojej obserwacji osób z Chironem XII, te które przeszły przez świadome rozpoznanie swojej rany zaczynają mieć większy wybór co do tego kiedy "otwierają" ten kanal. Ale wymaga to lat pracy i zwykle jakiegoś kryzysu przełomowego.


Odpowiedz
(@tamarka-2)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 699

@Zenek55 czyli ten moment co opisywałam, ta noc - to mogło być właśnie takie przelomowe pęknięcie? Chodzi mi o to, czy to jest ten rodzaj kryzysu który masz na myśli, czy mówisz o czymś bardziej rozciągniętym w czasie?


Odpowiedz
(@zenek55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 190

@Tamarka.2 może być jedno i drugie jednocześnie. Często jest tak, że ten jeden konkretny moment jest szczytem procesu, ktory trwał długo pod powierzchnia. Koziorozec skumuluje napiecie przez długi czas i potem da jeden wyraźny moment rozładowania - pasuje to do tego, co opisujesz. Ale co bylo przed tą noca? Przez ile czasu narastało coś, czego wtedy moze nie nazywałaś Chironem?


Odpowiedz
(@tamarka-2)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 699

@Zenek55 przez dwa lata mialam przerwę od snów. Znaczy - spałam, ale nic nie pamietalam. I teraz jak myśle wstecz to to był okres kiedy wszystko bylo jakby wyciszone, jakby za szybą. To tez Chiron?


Odpowiedz
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 229

@Tamarka.2 dwuletnia cisza snów w kontekście Chirnoa XII to jest bardzo znaczący sygnał. Dom dwunasty jest domem miedzy innymi snu i stanow hypnagogicznych. Kiedy Chiron tam się aktywuje przez tranzyt albo progresję, moze paradoksalnie blokować dostep do tych warstw - jakby rana zamykała właśnie te drzwi przez które normalnie wchodzisz. Czy wiesz, co się działo w tamtym czasie z Chironem w twoim transycie?


Odpowiedz
Wpisy: 150
Rozpoczynający temat
(@prophecy01)
Połączone: 2 lata temu

To co Tamarka opisuje - ta cisza, wszystko za szybą - to brzmi bardzo znajomo. Zastanawiam się, czy to nie jest jeden z najbardziej charakterystycznych objawów aktywacji Chirona XII, który jest zupełnie pomijany w popularnych opisach. Wszyscy piszą o bólu, o ranie, o płaczu. A ta znieczulica, to wyciszenie - to może byc nawet trudniejsze, bo nie masz do czego dotrzeć.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Przeczytałam ten watek od poczatku i teraz sie zastanawiam - czy ja mam Chirona w XII w ogole. Wiem ze jestem Rybami, ale nie robiłam nigdy pełnego horoskopu. Jak sie sprawdza gdzie jest Chiron?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lubka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 73

@Wegka Chirona znajdziesz w darmowych programach jak Astro.com - tam po wpisaniu daty, godziny i miejsca urodzenia widać cały wykres z Chironem. On jest zaznaczony takim symbolem przypominającym klucz albo literę K z kółkiem. Jak już masz wykres to sprawdź w którym domu jest ten symbol i w jakim znaku - i to ci da odpowiedź. Chiron w Rybach w XII byłby podwójnie intensywny bo i znak i dom mają podobną energię.


Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Lubka02 małe uzupełnienie, bo Astro.com domyślnie może pokazywać domy w systemie Placidusa, a to ma znaczenie dla osób urodzonych w wysokich szerokosciach geograficznych - domy potrafia sie bardzo rozciagac. jeśli Wegka jest z Polski warto sprawdzic też w systemie Whole Sign żeby mieć pewność co do XII domu. Roznice bywają duże.


Odpowiedz
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Brygidka71 o matko, nie wiedzialam ze to az tak skomplikowane. To znaczy ze moge myslec ze mam Chirona w XII a on moze byc w innym domu w zaleznosci od systemu??


Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 406

@Wegka tak, i to nie jest wyjątek - to się zdarza regularnie. Ale nie zniechęcaj się tym. Sprawdź w obu systemach i jak Chiron będzie w XII w obu, to masz pewność. Jeśli tylko w jednym - to wtedy warto głębiej poczytać o różnicach między systemami, zanim wyciągniesz wnioski o swojej duchowej ranie.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@agatka_b)
Połączone: 2 lata temu

Odnoszac się do tego, co Simma napisała o uzdrawianiu bez słów - przez obecność. Mam w swoim otoczeniu osobę, o ktorej nigdy nie myślałam w kategoriach astrologicznych, ale to jest ktoś przy kim zawsze czuję się jakby... bezpieczniej w swoim bólu. Jakby był on z nią znormalizowany. Nie robi nic konkretnego. Czy to mogłaby być właśnie Chiron XII w działaniu? Jak to rozpoznać u kogos innego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2389

@Agatka_B właśnie o to mi chodziło. I nie ma na to prostego testu - ale jest pewna jakość tego kontaktu. Czy przy tej osobie czujesz, że twwój ból jest rozumiany bez tlumaczenia? Że nie musisz go uzasadniać ani minimalizować? Bo to jest charakterystyczne dla Chirona XII - on nie diagnozuej rany, on po prostu wie, że jest, i nie wymaga od niej żebyś ją naprawiała na jego oczach.


Odpowiedz
(@awenturynka00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 263

@Simma ale tu bym uważała z generalizowaniem. To co opisujesz - ta bezpieczna obecność - to może być Chiron XII, ale może być też Neptun w XII, może być Księżyc w Rybach, może być po prostu typ osobowości. Nie każda empatyczna, stabilizująca osoba ma Chirona w XII. Mam wrażenie, że w tej rozmowie zaczynamy przypisywać Chironowi XII wszystko co jest trudne, mistyczne i nieuchwytne.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: