już mi niedobrze od tych wszystkich wpisów, serio. czytam i czytam i coraz bardziej kręci mi się w głowie...
Pod tym podpisuję się całym sercem...
To naprawdę nie jest łatwa sprawa do omówienia. Zresztą sama natura takich doświadczeń sprawia, że trudno je opisać słowami, a tym bardziej oceniać z zewnątrz. Rozumiem, że temat budzi emocje, ale myślę, że warto zachować pewien spokój i dystans... bo inaczej łatwo można wpaść w pułapkę pochopnych ocen.
Nie wiem jak jest, ale na pewno się dowiem 🙂
O matko... serio nie wiem co powiedzieć. Człowiek otwiera ten wątek i aż dech zapiera jak się patrzy na to co sie tutaj wyczynia. Naprawde nie ma słów.
Sprawdź, czy za ścianą ktoś przypadkiem nie siedzi i nie obserwuje co robisz...
Jestem dosłownie wstrząśnięta tym wszystkim...
