Parę lat temu natknęłam się na przepowiednie Nostradamusa, oglądałam nawet jakiś film na ten temat... potem zaczełam porównywać je z przepowiedniami Królowej Saby i szczerze mówiąc zrobiło to na mnie duże wrażenie.
Nostradamus był lekarzem, astrologiem i nie wiem czym jeszcze 😉 i jego przepowiednie owszem, sprawdzają się, ale jest jeden problem: ich znaczenie daje się rozszyfrować dopiero PO tym jak coś się wydarzy. Wcześniej nikt nie jest w stanie tego sensownie rozgryźć i zapobiec tragedii... chyba że coś jest celowo zatajane. Mowa tam m.in. o II wojnie swiatowej, podobno pada nawet imię Hitlera, tylko w innej formie. Przed wojną nikt nie mógł tego powiązać, dopiero po wszystkim nagle układa się to w całość.
Przepowiednie Królowej Saby są trochę mniej przerażające w tonie, ale wniosek jest podobny: świat zmierza ku jakiejś zagładzie. Tylko że nas ani naszych prawnuków pewnie już wtedy nie będzie, więc... czy warto się tym stresować? Sam Nostradamus to ciekawa postać, bo uzdrawiał innych, a własnej rodzinie nie potrafił pomóc, jego bliscy chorowali i umierali. Ten dar przepowiadania to chyba bardziej przekleństwo niż cokolwiek innego.
No i ile już było tych „końców świata”? 1995, rok 2000, potem kolejne daty i ciągle nic. Człowiek czekał, bał się, a potem ulga i śmiech. Ale... efekt cieplarniany, różne sygnały które narastają od lat, to już nie są bajki. Coś się chyba zbliża, tyle że powoli. Nie wpadajmy w panikę, bo gdyby z przepowiedni wynikało kiedy dokładnie, to możni tego świata dawno by już szaleli ze strachu. Pewnie gdzieś w Watykanie leżą jakieś tajne zapiski, do których dostęp ma garstka ludzi na górze. Mnie szczerze mówiąc nie chce się wiedzieć kiedy i co nastąpi, niech życie po prostu toczy się dalej.
Sporo na ten temat czytałam i szczerze mowiac, materialu jest naprawde dużo, więc można się w tym pogubić.
Ojej... no to tylko tyle miało być w tej wypowiedzi? 😉 Rozumiem doskonale, czasem słowa nie wystarczą kiedy człowiek siedzi i czyta te wszystkie przepowiednie i robi mu się po prostu niedobrze z wrażenia.
