Ja dalej czekam. Zaczynam się zastanawiać czy nie dołożyć czegoś silniejszego. Albo w ogóle to odpuścić.
U mnie też już raczej koniec 😫 dziś się spotkaliśmy i strasznie się pokłóciliśmy. Nie wiem co robić i czy cokolwiek ma nadal sens.
Dzisiaj się nie odezwał. Nie wiem czy jest zajęty czy coś nie tak. Mam złe przeczucia.
Separacyjny pani Ani dał radę. Jestem gorzej niż w szoku.
Mam 3 rytuału u różnych rytualistow i czekam na efekty (jeden trwa nadal). Niby kontakt jest ale czasem wygląda to jak totalne wahania. No i pozostaje czekać przecież, nic innego nie wymyślę.
No i zrobił mi miłą pobudkę, wysłał jakiegoś mema życząc mi miłego dnia. No i piszemy trochę. Biegnę do pracy.
Piszemy dalej ale mam wrażenie że ten kontakt jakiś słaby jest między nami. Nie wie co o tym myśleć.
Rozmawiałam z panią Anią. Mam zaczekać i odezwać się po weekendzie. Więc tak zrobię.
Napisał, chce się jutro spotkać. Czuje że to będzie wielki dzień 😛
Hej ,miałam rytuał na naprawę więzi . Jestem tydzień po. Mam zawroty głowy i różne zmiany nastroju. Czasem chce to ratować ,czasem opadam z sił i mam ochotę się poddać . Ktoś tak ma? Kontakt jest ,ale mój partner jest wycofany ,chłodny i reaguje agresywnie. Nie umiem z nim rozmawiać. Czytam tutaj Wasze historie i postanowiłam, że się odezwę bo razem zawsze łatwiej 🙂
Czekam na dzisiejsze spotkanie, zbudziłam się wcześnie bo nie mogłam spać z tego wszystkiego. Mam nadzieję że to będzie przełom.
Piszemy dalej ale on taki jakiś zdawkowy. Nie wiem czy to normalne czy coś innego.
Ja poza dziwnymi snami dalej nic nie mam, budzę się zmęczona i później chodzę taka cały dzień.
Pani Ania mówiła żebym się odezwała po weekendzie więc trzymam się tego. Staram się nie załamywać.
Wróciłam. Było super. Rozmawialiśmy długo o wszystkim ale tak bez napięcia. Na koniec doszło do pocałunków. Chyba jesteśmy razem 🙂
Ochłonęłam trochę po wczorajszym, ale nadal czuję to szczęście. Dziękuję Wam za wsparcie przez te wszystkie tygodnie. My później mamy się zobaczyć 🙂
Cześć dziewczyny. Dołączam do Was. U mnie sytuacja jest taka że byliśmy razem trzy lata, rozstaliśmy się miesiąc temu. Powiedział że nie czuje już tego co kiedyś. Fakt że ostatnio nie dogadywaliśmy się jakoś najlepiej ale w chyba w każdym związku jest lepiej i gorzej. Próbowałam z nim rozmawiać ale nic z tego. Zamówiłam rytuał egipski u pani Ani, zaczynamy od dzisiaj. Czytałam Wasze historie i mam nadzieję że u mnie też się uda.
Piszemy dalej, jest chyba trochę cieplej niż wczoraj. Może faktycznie się rozkręci.
U mnie niestety nadal cisza, mam nadzieję że ten wiccański cos da. Zaczynam tracić nadzieję.
Ja mam nadzieję że Pani Ania coś jutro doradzi bo sama już nie wiem co robić.
Pierwsza sesja za mną. Czuję się dziwnie ale chyba tak ma być. Zobaczymy co dalej.
Spałam dziwnie, budziłam się w nocy. Ale rano jakoś daję radę.
Rozmawiałam z panią Anią. Zamówiłam łączenie aur od jutra. Mam nadzieję że to coś pomoże.
Witajcie, znacie moją historię. Wszystko było super, był urlop przerowadzka i nagle powiedział że jednak nic nie czuje i lepiej będzie jeśli sie rozejdziemy. Natomiast potem znowu padły słowa że jednak źle mu beze mnie…rozmawiałam ze wszystkimi i wszyscy mówią żeby poczekać coś dołożyć i czekac. Więc tak zrobie. Moze to osoby trzecie cos mu w głowie mieszają bo dowiedziałam się czegos. Między nami nie było jakiś spięć, było fajnie ale widziałam że coś mi nie gra. Więc postawiłam na separacje ich. Byłam szczęśliwa przez chwile i jestem wdzięczna za to. Ale czemu tak krótko. Trzymajcie za mnie kciuki bo nie wiem ile dam rady jeszcze.. a tak kocham go bardzo że wiem że nikogo tak nie pokocham już w swoim zyciu tymbardziej że młoda nie jestem. Powodzenia wszystkim.
Hej, mam pytanie dotyczące rytuału separacyjnego i na wzmocnienie uczuć u P. Ani, jak się u Was sprawdziły, jak efekty i czy podczas odczuwaliście jakieś dolegliwości, Wy bądź druga strona?
Jest iskierka nadziei że w tym tygodniu uda nam się spotkać. Nie chcę zapeszać ale chyba idzie to w dobrym kierunku 🙂
Niestety nie mam dobrych wieści. Pokłóciliśmy się wczoraj, dość ostro. O spotkaniu nie ma już mowy. Pisze rzadziej, czuję że ten kontakt się rozsypuje. Sama nie wiem gdzie popełniłam błąd.
Napisala!!!! Ale sie ciesze szok
