Urmilo, błagam cię o pomoc. Mój syn od kiedy skończył osiemnaście lat, a było to jesienią ubiegłego roku, to jakby stał się zupełnie inną osobą. Stracił chęci do wszystkiego, nie ma żadnych planów na przyszłość, o wszystko się zamartwia. Byliśmy już u psychiatry, który stwierdził że to chwilowa depresja, ale moje serce mi mówi że to cos więcej. On sam czuje, że chce coś zmienić w sobie, tylko nie daje rady sobie z tym poradzić. Co powinnam zrobić w tej sytuacji? Jak mogę mu pomóc?
Chciałam się podzielić czymś, co w podobnej sytuacji naprawdę pomogło... Medalik świętego Benedykta. Można go dostać w opactwie w Tyńcu, wystarczy zadzwonić i poprosić o wysłanie, przy czym warto zaznaczyć żeby był wcześniej poświecony.
Poza tym 23 dnia każdego miesiaca odprawiana jest msza wstawiennicza do ojca Pio, bardzo polecam poszukać kościoła kapucynów w swojej okolicy.
No i modlitwy do anioła stróża, to też moim zdaniem ważne.
Co do kogoś, kto pomaga wychodzić z depresji i życiowych zakrętów, to mam namiar na taką osobę, sama to sprawdziłam na sobie. Napisz tutaj albo opisz swoją sytuację w wątku, a chętnie się odezwę 🙂
