Pokłóciłam się ze znajomą, i to porządnie... zależy mi na tym żeby ta relacja wróciła do normy. Czy ktoś zna jakiś sposób na oczyszczenie takiej sytuacji? Problem w tym, że ona aktualnie w ogóle się do mnie nie odzywa.
no i co tu dużo filozofować... kwiaty, przeprosiny, kolacja, normalnie porozmawiać, słowa potrafią zdziałac więcej niż niejeden wielki gest. niekoniecznie trzeba od razu działać, czasem wystarczy po prostu powiedzieć.
jak ona się nie odzywa, to może sam zrób pierwszy krok. ktoś musi zacząć.
ps. mam podobny przypadek u siebie, tylko z tego co mi mówią to mój problem jest poważniejszy. ale tak czy inaczej, życzę Ci żebyś to naprawił 🙂
@kamien404 no właśnie, wszystko zależy od tego jak długo i jak dobrze ją w ogóle znasz 🙂 bo to dwie różne sytuacje, albo ona po prostu potrzebuje trochę czasu żeby ochłonąć i samo przejdzie, albo dotknąłeś czegoś naprawdę ważnego dla niej i to już poważniejsza sprawa, uczucia są wtedy mocno zaangażowane.
Co do przeprosin to się trochę nie zgodzę z przedmówczynią, bo moim zdaniem czyny mówią jednak głośniej niz slowa 😉 żaden kwiatek nie zastąpi czegoś co naprawdę pokaże że zależy ci na tej osobie, jakiś przemyślany gest, prezent z sensem, coś co ona lubi... to robi wrażenie.
A no i jeśli czujesz że to Twoja wina to nie czekaj aż ona się odezwie. Pierwszy krok należy do Ciebie, po prostu 🙂
Trzymaj się i mam nadzieję że sie ułoży!
Kiedy coś elektryzuje i jednocześnie niepokoi, to znak, że temat dotknął czegoś głębokiego w nas... warto się przy tym zatrzymać i zastanowić, co właściwie tak mocno rezonuje.
