Mówi się, że przyszłość jest zmienna i że rządzi nią tylko rachunek prawdopodobieństwa. Ale jak wtedy wyjasnić pewne rzeczy, które po prostu się zdarzają... Spośród tysięcy piosenek, wierszy, melodii akurat ta jedna, najbliższa sercu, dociera do nas w danej chwili. Albo ktoś wypowiada to samo słowo dokładnie w tym samym momencie co my. Albo muzyka związana z kimś bliskim pojawia się dzień wcześniej, zanim cokolwiek się wydarzy. Jak to wytlumaczyć?
I jest jeszcze ten jeden przykład, który bardzo mnie zastanawia: mężczyzna traci pamięć przez amnezję, a mimo to zakochuje się ponownie w tej samej osobie co przed wypadkiem. Przy takiej ilości podobnych zbieżności naprawdę trudno jednoznacznie powiedzieć, czy to przeznaczenie, czy zwykły przypadek.
Co do mnie, to przyznam że sama ostatnio byłam u wróżki. Powiedziała, żebym się nie martwiła. Ale czytając różne komentarze na jej temat tu na forum, zaczynam mieć spore wątpliwości co do tego, czy warto było jej ufać...
Czasem samo pytanie jest ciekawsze niż odpowiedź.
Jestem naprawde wstrząśnięta tym wszystkim.
