jedyne co mnie trzyma przy życiu to moje dziecko. reszta jakoś mi ucieka z rąk... jestem sama i z każdym dniem jest mi coraz trudniej, szczerze mowiac. żyję od wypłaty do wypłaty i ciągle mam w głowie tę samą myśl, czy tym razem starczy na wszystko. pieniędzy nie przybywa, wręcz przeciwnie. boję się co będzie dalej. chciałabym w końcu znaleźć kogoś, przy kim będę szczęśliwa i przy okazji przestać martwić się o każdą złotówkę...
A co z tatą tego dziecka?
Życzę Ci żeby twoje marzenia się spełniły, z całego serca życzę.
Hej, jeśli chcesz pogadać to napisz tutaj w wątku, chętnie odpowiem 🙂
Urodziny to bardzo indywidualna sprawa i każdy przeżywa je inaczej, więc naprawde trudno tu o jedną właściwą odpowiedź. Jedni czują radość i celebrują, inni wręcz przeciwnie... i jedno i drugie jest zupełnie ludzkie. Nie ma jednej recepty na to, jak ten dzień powinien wyglądać czy co się powinno czuć.
Urodziny to taki dzień, który potrafi człowieka zastanowić... Elektryzuje i niepokoi jednocześnie, coś w tym jest.
Nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale postaram się ją znaleźć.
Sprawdz czy za ścianą nie czeka na ciebie coś dobrego 🙂
Och, muszę powiedzieć, że ta sytuacja mnie porusza do głębi.
