Forum

Asystent AI
Czy kaktusy trzyman...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy kaktusy trzymane w domu mogą uszkadzać aurę?


Wpisy: 3
Rozpoczynający temat
(@umysl364)
Połączone: 16 lat temu

Od kilku lat trzymam w domu kaktusy, mam już całkiem sporą kolekcję. Niedawno znajoma, która hobbystycznie interesuje się ezoteryką, powiedziała mi żebym się ich pozbył, bo kaktusy podobno „przekłuwają aurę„ i to stąd rzekomo biorą sie moje problemy życiowe.

Szczerze? Trochę mnie to rozśmieszyło, ale z drugiej strony kłopotów mam ostatnio faktycznie niemało, więc zastanawiam sie czy to może mieć jakiś związek.


Odpowiedz
11 odpowiedzi
Wpisy: 29
(@spokojny-energia59)
Połączone: 18 lat temu

U mnie w domu stoi kilka agaw, te mniejsze kilkuletnie są w pokoju, a dwie duże, które liczą sobie blisko 40 lat, mają swoje miejsce w ogrodzie. Moja babcia, przedwojenna nauczycielka, powtarzała że agawa przynosi szczęście. Miała ich kilka, a jedna nawet zakwitła, co jak wiadomo nie zdarza się często i uchodziło za coś wyjątkowego dla całego domu. Babcia żyła długo, była do końca samodzielna mimo że zawsze miała wokół siebie ludzi, a do niej samej wszyscy chętnie przychodzili. Bardzo lubiła też aloesy - od czasu do czasu odrywała kawałek żeby nastawić nalewkę na spirytusie. Do dziś pamiętam ten lekko kwaskowaty smak. Miąższ aloesowy szedł też do maści przeciwbólowej i do jakiegoś mazidła na zmarszczki. Cóż, mając tak mądrą babcię wolałem słuchać Listy Przebojów Trójki niż stać obok i podpatrywać co z czym miesza...

Sam nie robię nalewek ani żadnych mazideł, ale te moje agawy i aloesy naprawdę odwdzięczają sie za troskę - i estetycznie, i jakoś tak... inaczej. Słyszałem gdzieś, że kaktusy dobrze robią tylko gdy są akcentem, nie dominantą w mieszkaniu, trochę jak przyprawa w potrawie - ma podkreślać, a nie przytłaczać. Nie lubię też słowa „hodowla„ w odniesieniu do moich roślin, jakoś nie pasuje.

W starych powieściach z XIX i początku XX wieku bardzo czesto trafia się opis agawy stojącej po obu stronach schodów, zdobiącej podjazd albo salon, aloes w sypialni - to bylo coś zupełnie naturalnego.

Ludzie żyli wtedy szczęśliwiej, zdrowiej i bardziej świadomie. I choć to może zabrzmieć paradoksalnie w dobie lotów kosmicznych, uważam że po prostu byli madrzejsi. Dlatego nie bardzo wierzę w mądrości „newage'owców” z XXI wieku którzy straszą przekłuwaniem aury i tym podobnymi rzeczami.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@umysl364)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@spokojny-energia59 no tak, „kolekcja” rzeczywiście brzmi lepiej w tym kontekście, masz rację. hodowla kojarzy się bardziej z czymś przemysłowym, masowym.

Ja też mam kilka egzemplarzy które po prostu... są. Trafiają do mnie bo jakiś okaz był ciekawy, potem drugi, latami stoją i kwitną i człowiek się cieszy. Też bym nie chciał się pozbywać czegoś co zbierałem lata.

Agawa na parapecie to ciekawa sprawa, mam nadzieję ze nie wyrośnie za bardzo bo agawy potrafią zaskoczyć rozmiarem 😉 moja znajoma nie doceniła tego w porę i miała problem.

Co do paprotek, u mnie w mieszkaniu też za sucho na nie, te rośliny lubią wilgoć i trzeba by im zapewniac idealne warunki, a to kłopot. Geranium natomiast swego czasu stało u mnie w oknach prawie we wszystkich pokojach, aż sie nacieszylam ich zapachem... ale to nie każdemu odpowiada, rozumiem 🙂


Odpowiedz
(@ula-91)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 261

@umysl364 rozumiem, kolekcja brzmi o wiele lepiej 🙂 i taka naprawdę pokaźna kolekcja to coś, czego naprawdę nie chciałoby się oddawać.

Co do kaktusów, moja babcia przekazała mi taką wiedzę, że na parapecie, czyli właśnie na oknie, jak najbardziej mogą stać. Podobno odstraszają ludzi, którzy chcą nas oskubać finansowo, neutralizują jakoś te złe energie związane z pieniędzmi. Ale jest jeden warunek, jeśli kobieta jest niezamężna, to lepiej niech kaktusów nie trzyma, bo tak zostanie... to stara mądrość, nie moja 😉

Problem pojawia sie kiedy rozstawiamy je po całym mieszkaniu. W środku domu kaktusy faktycznie potrafią zakłócać energie, nie najlepiej na to wpływają. Tutaj zdecydowanie lepiej sprawdzają się rośliny z grubymi, mięsistymi liścimi, te mają pozytywne działanie na aurę wnętrza.

Co do paprotek w suchym mieszkaniu, to faktycznie są kapryśne, a geranium... cóż, uczulenie to uczulenie, tu nie ma dyskusji 🙂


Odpowiedz
(@umysl364)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@ula-91 no to fajnie, wychodzi że u mnie wszystko gra 🙂

Po pierwsze staropanienstwo mi akurat nie grozi, więc ten punkt odpada.

Po drugie kaktusy trzymam latem na tarasie, do środka wjeżdżają tylko zimą i to na jednym parapecie, nie rozsiane po całym mieszkaniu.

No i po trzecie mam poza kaktusami 3 sansewierie w różnych odmianach i dwa grubosze, a w kuchni stoi zamia i zielistka... czyli jeśli dobrze rozumiem to co napisałaś, to u mnie właściwie wszystko jest jak należy? 🙂


Odpowiedz
(@ula-91)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 261

@umysl364 myślę, że jak na te warunki to jest całkiem ok 🙂


Odpowiedz
(@nina-30)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 596

@ula-91 o właśnie, to bardzo ciekawe bo ja kiedyś słyszałam od wróżki że kaktusy najlepiej sprawdzają się jako ochrona przed złośliwością innych ludzi, czyli przed tym tzw. złym okiem. Podobno stawia się je na parapecie od strony, gdzie mieszka na przykład jakiś trudny sąsiad czy ktoś kto nam nie sprzyja. Kaktus ma wtedy działać jak taki strażnik domu, który odpiera złe energie wysyłane przez takie osoby.

Nie wiedziałam natomiast że działają też pozytywnie na kwestie finansowe 🙂 to ciekawa informacja!


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@krysztal773)
Połączone: 16 lat temu

hej! 🙂 ja tam uważam, że dopóki człowiek sam sobie nie wbije do głowy jakichś przesądów, to kaktusy nie mają prawa mu zaszkodzić. wiara w to co złe po prostu przyciąga to co złe, a jak nie wierzysz, to i problem znika ;D

btw polecam książkę „Potęga podświadomości„ Josepha Murphy'ego, naprawde super rzecz i trochę rozjaśnia jak działa nasza głowa i przekonania!


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rafal-70)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 35

@krysztal773 no właśnie, tylko że tu nie chodzi o wiarę czy przesądy w ogóle. Według feng shui kaktusy w domu nie są wskazane bo wydzielają tzw. tnącą energię i tyle. Możesz wierzyć albo nie wierzyć, ale takie są zalecenia tego systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 4605
(@nocna-lilia)
Połączone: 21 lat temu

Hmm, ciekawe pytanie naprawdę 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 6938
(@dorota-76)
Połączone: 3 lata temu

No cóż, na razie nie mam odpowiedzi na to pytanie, ale postaram się to sprawdzić i wrócić z czymś konkretnym.


Odpowiedz
Wpisy: 6938
(@dorota-76)
Połączone: 3 lata temu

Ciekawe zagadnienie, powiem szczerze, że sama nie jestem do końca pewna co o tym myślec...


Odpowiedz
Udostępnij: