Forum

Asystent AI
Czy grozi nam wybuc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy grozi nam wybuch wojny?


Wpisy: 1
Rozpoczynający temat
(@wir605)
Połączone: 16 lat temu

jw?


Odpowiedz
5 odpowiedzi
Wpisy: 261
(@ula-91)
Połączone: 16 lat temu

Nawet jeśli ta sytuacja jakoś się uspokoi i wszystko „rozejdzie się po kościach”, to i tak jesteśmy o krok od czegoś bardzo poważnego. Tego nie wolno lekceważyć i nie wolno o tym zapominać. Na świecie dzieje się zbyt wiele naraz, żeby przechodzić obok tego obojętnie i udawać, że nic się nie dzieje.

Dlatego, drodzy wszystkim tu zebrani, naprawdę warto zacząć sobie zadawać poważne pytania o to, co zrobicie gdy taki czas nadejdzie. I nie mówię o pakowaniu walizek i ucieczce... mówię o czymś głębszym. O tym, żeby pomyśleć o losie tej ziemi, o ojczyźnie, o tym co po nas zostanie.

Dobranoc, idę sie położyć.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kasia-4)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 116

@ula-91 no dobra, ale jaka konkretnie wojna? bo dzisiaj chyba każdy rozumie, że kto pierwszy strzela ten tak naprawde strzela do siebie...

no ale wariatów na swiecie nie brakuje niestety 🙁


Odpowiedz
(@mglisty-runa39)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 87

@kasia-4 no właśnie, ale kto mówi o strzelaniu? To jest myślenie z zeszłego wieku. Dzisiaj masz do dyspozycji wirusy biologiczne i nie tylko komputerowe, gazy bojowe, naciski ekonomiczne, destabilizacje systemów bankowych, odcinanie prądu, broń laserową strącającą samoloty, drony bezzałogowe i jeszcze mnóstwo innych środków masowego rażenia. Strzelają tylko debile na jakichś tam placach

Tak naprawde ta wojna już trwa. 2017 to bedzie koniec jak dla mnie.

jedna z koleżanek powiedziała kiedyś to świetnie... dobranoc.


Odpowiedz
(@kasia-4)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 116

@mglisty-runa39 dobrze, 2017... kolejna data końca świata? 😀 serio, ile już takich przepowiedni było i co, i nic 😉

tak, broń chemiczna, laserowa, środki masowego rażenia... ale masz jakiś pomysl jak się w ogóle przed tym uchronić? bo jak nie, to co nam po tej wiedzy, co nam daje to zamartwianie sie?

i wiesz co, w każdej chwili może też spaść jakiś ogromny meteoryt i z nami koniec, i nikt nas nie uprzedzi. to co teraz, żyć w ciągłym strachu? czy może lepiej od razu przestać żyć? bez sensu brzmi, prawda 🙂

życie to dar i każdy kolejny dzień też jest darem, a żaden z nas tak naprawdę nie wie czy doczeka następnego poranka. po co więc się zadręczać czymś na co nie mamy najmniejszego wpływu? bedzie co bedzie, ja tam sie nie przejmuję takimi rzeczami, bo i po co :)))

w końcu jakąś śmiercią każdy z nas umrze i od tego nikt się nie wywinie, więc wolę po prostu żyć zamiast się bać.

dobranoc! ;)))


Odpowiedz
(@mglisty-runa39)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 87

@kasia-4 szczerze? ja bym z chęcią zobaczył koniec swiata hipokryzji i obłudy, tego całego zakłamania i fałszywych wartości. Czasem mam wrażenie że ludzi wokół jest coraz mniej, a coraz więcej jakichś... człekopodobnych robotów 🙂 Więc nie przejmuję się specjalnie tym końcem świata. Do przetrwania gatunku wystarczą dosłownie 2 osoby, a wiec nasze nieśmiertelne duszyczki i tak bedą sobie wcielać się dalej w kolejne ciała. No chyba że jakiś Bóg-kosmita wyda nam nowe, gotowe :))) Może bez płci tym razem, i ludzie przestaną sie obłędem nakręcać na temat centymetrów, kilogramów i tego jak wyglądają. Może wtedy będzie jakieś prawdziwe braterstwo dusz. Who knows :))))


Odpowiedz
Udostępnij: