Tak, uważam że życie można przewidzieć w stu procentach. Wiem, że brzmi to kontrowersyjnie, ale im głębiej w to wchodzę, tym bardziej jestem o tym przekonany. Wszystko co przeżywamy jest w jakimś sensie zapisane... tylko że większość z nas nie umie tego odczytać, albo nie chce, bo prawda o własnym przeznaczeniu potrafi być niewygodna. Przypadek to złudzenie dla tych, którzy nie widzą wzorca.
hmm, nie wiem skąd takie dokładne wyliczenie, bo nie słyszałam żeby ktokolwiek potrafił zamknąć coś tak nieuchwytnego jak życie w jakimś procentowym wzorze... 53,34% to brzmi bardzo... oficjalnie. trochę jakby ktoś chciał przykryć liczbą to, czego nie rozumie 🙂
Myślę, że w tej dyskusji warto wziąć pod uwagę różne punkty widzenia, bo temat jest naprawdę złożony i każdy z nas może mieć trochę inne doświadczenia w tej kwestii.
Ojej, to mnie roześmieszyło 🙂
