Forum

Asystent AI
Channeling - kto z ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Channeling - kto z was tego próbował i jakie efekty?


Wpisy: 25
Rozpoczynający temat
(@sciezka430)
Połączone: 18 lat temu

Właśnie czytam sobie książkę na temat channelingu i zaczęłam się zastanawiać, czy ktoś z was ma jakieś doświadczenia z tą metodą 🙂

Sama też próbuję od czasu do czasu, ale rzadko mi się udaje nawiązać to... no, połączenie. Mam strasznie trudność z koncentracją, a do tego nie bardzo wiem jak weryfikowac to co ewentualnie otrzymuję, czy to w ogóle ma sens i czy to trafne. Trochę się gubię w tym wszystkim

Pozdrawiam serdecznie!


Odpowiedz
4 odpowiedzi
Wpisy: 82
(@renata-12)
Połączone: 18 lat temu

szczerze mówiąc to channeling jest dla mnie bez sensu kompletnie... nigdy nie wiesz z czym tak naprawde się kontaktujesz, z jaką istotą czy zjawiskiem. po prostu wystawiasz się na coś, co może być totalnie przypadkowe z astralu, jakieś błąkające się energie albo nie wiadomo co.

zamiast tego lepiej skupić się na czymś co jest naprawde twoje, czyli na kontakcie z własnym Wyższym Ja 🙂 to jest część ciebie która zawsze pozostaje w połączeniu z Bogiem, więc masz gwarancje że to nie jest żaden byle kto z astralu.

do tego służą między innymi praktyki z Huny, polecam zainteresować się tym tematem


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasnaumysl)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 133

@renata_12 oj powiedz więcej o tych praktykach z Huny, bo temat brzmi naprawde ciekawie 🙂 Mozna gdzieś coś o tym poczytać, jakieś wskazówki, materiały?

Bo masz racje, że kontakt z Wyższym Ja to coś pięknego i wartościowego... ale właśnie jak do tego dojść, jak to w praktyce wygląda? Tobie udało sie to osiągnąć? Jeśli tak, to chętnie usłyszę jak to wyglądało i ile czasu Ci to zajęło 🙂


Odpowiedz
(@sciezka430)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 25

@jasnaumysl no właśnie, w chanellingu chodzi przede wszystkim o to, żeby najpierw nawiązac kontakt ze swoim „wyższym ja”, to taki pierwszy krok, podstawa. ja osobiście proszę o kontakt swojego anioła stróża 🙂 pewników oczywiście nie ma żadnych, ale to trochę jak w hunie, możesz swoje myśli skierować w stronę pozytywną, albo niestety negatywną. w chanellingu jest dokładnie tak samo.

i wiesz, nawet modlitwa może wyjść jakoś „pokracznie”, wszystko tak naprawdę zależy od intencji i od tego, w którą stronę skierujesz swój umysł. w chanellingu możesz sobie napytać biedy jeśli nie uważasz... ale też myśląc negatywnie albo wizualizując byle co, robisz to samo, czy jesteś tego świadoma czy nie. warto się nad tym zastanowić 🙂


Odpowiedz
(@renata-12)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 82

@jasnaumysl hej! 🙂 no to spróbuję wytłumaczyć jak umiem, bo temat jest dość obszerny...

Chodzi o modlitwę Huny w opracowaniu Leszka Żądło i to jest coś, z czego sama korzystam na co dzień. Serio, nawet przy takich przyziemnych sprawach jak czekanie na autobus, jak długo nie jedzie to pytam swoje Wyższe Ja i jakoś się zawsze coś odpala 😀

Ale do rzeczy. Modlitwa Huny to zupełnie inny świat niż to, do czego nas nauczono. Trzeba dosłownie zapomnieć o wszystkim co wiemy o modlitwie i zacząć od nowa. Podstawa to pozytywne nastawienie, do siebie, do innych, do Boga. Bez tego ani rusz, bo tylko wtedy możemy liczyć na pozytywne efekty. W trakcie takiej modlitwy nawiązujemy pełny kontakt z Wyższym Ja i to właśnie ono nas prowadzi.

Teraz ważna rzecz, większość ludzi modli się błednie. No po prostu żąda, narzeka, wyrzuca z siebie frustracje albo złorzeczy. I efekt jest odwrotny do zamierzonego, bo wzmacniamy właśnie to, czego nie chcemy. Trzeba wiedzieć czego się chce, być w tym spokojnym i gotowym na przyjęcie odpowiedzi, zarówno na poziomie świadomym jak i podświadomym.

Ja sama przez długi czas próbowałam przekonać Boga żeby w koncu mnie zrozumiał i spełniał moje prośby. Efekt? Frustracja za frustracją. Dopiero kiedy zaczęłam pracować z podświadomością i przekonywać ją do akceptowania najlepszych rozwiązań, coś drgnęło. Moja podświadomość chciała cudów z dnia na dzień, a przez to zamykałam się na subtelne odpowiedzi które cały czas przychodziły...

W modlitwie Huny działają trzy Jaźnie jednocześnie, Wyższe, Srednie i Niższe Ja. Każda ma swoją rolę. Wyższe inspiruje, Średnie decyduje i wyznacza kierunek, a Niższe realizuje. Ważne jest też „podlewanie nasion”, czyli regularne powtarzanie swojej prośby z ładunkiem energii. Bez wiary cały proces staje.

A schemat samej modlitwy wygląda mniej więcej tak: najpierw sprawdzasz co tak naprawdę chcesz osiągnąć i czy nie krzywdzisz tym nikogo. Potem układasz formułę w czasie terazniejszym, bo dla Boga wszystko jest „teraz”. Formułę powtarzasz trzy razy, najlepiej z wizualizacją. ZAWSZE kończysz słowami że cokolwiek się stanie, niech służy Najwyższemu Dobru. No i dziękujesz za to, jakby już się stało 🙂


Odpowiedz
Udostępnij: