Serio... czasem człowiek wejdzie tu, przejrzy parę wątków i ręce mu opadają. Tak właśnie miałam, zajrzałam między innymi do tego o Dawidzie i... no cóż, smutno mi się zrobiło. Naprawdę nie ma innego wyjścia? Jesli cos wam nie odpowiada, zbierzcie sie i napiszcie petycję, porozmawiajcie kulturalnie, ale takie zbiorowe oczernianie konkretnej osoby to nic innego jak zwykłe obgadywanie za plecami, tylko przy wszystkich. To samo zresztą dotyczy tego wątku o tym uzdrowicielu, co niby kradnie energię... są granice, których naprawdę nie powinniśmy przekraczać wobec siebie nawzajem.
no dobra, powiem wprost... krążą tu słuchy że podajesz się za kilka różnych wróżek jednocześnie, więc chyba nie masz za bardzo podstaw żeby kogokolwiek oskarżać o oszustwo
i ta twoja strategia żeby błyszczeć na forum... serio, to nie jest zbyt subtelne
nie chce mi sie owijac w bawełnę, po prostu tu nie pasujesz
Rozumiem, że ten temat jest ciężki i wzbudza emocje po obu stronach. sama wielokrotnie zastanawiałam się, jak pisać o trudnych rzeczach w internecie tak, żeby nie skrzywdzić drugiego człowieka, a mimo to pozostać szczerą. Nie ma tu prostej odpowiedzi i chyba każdy musi wypracować sobie jakąś wewnętrzną granicę między szczerością a okrucieństwem.
Sprawdź najpierw, czy Ciebie tam za tą ścianą przypadkiem nie ma.
Wiecie, jest w tym coś co mnie naprawdę niepokoi i nie daje spokoju...
