Kilka lat temu kupiłam mieszkanie ze starym lustrem w łazience i bardzo chciałam żeby zostało, bo było naprawdę ładne. Teraz jestem w trakcie remontu, więc je zdjęłam żeby nie zniszczyć przy malowaniu ścian. Tydzień temu próbowałam je powiesić z powrotem... spadło z jakichś dwóch metrów, uderzyło o umywalkę ale się nie stłukło. Postawiłam je więc na umywalce za kranem i oparłam o ścianę, naprawdę bardzo stabilnie, bo remont trwa i bałam się żeby ktoś przypadkiem nie strącił.
Dwa dni temu pytałam kogoś czy zrobi na zamówienie nowe lustro, opisałam dokładnie jakie chcę. Wczoraj widziałam identyczne, dokładnie wymarzone, w sklepie, ale z jakiegoś powodu nie kupiłam.
I dziś, ok. 4 w nocy, obudził mnie głuchy huk. Stare lustro spadło z umywalki, upadło taflą do góry i roztrzaskało sie w drobny mak. Naprawdę nie wiem jak to się mogło stać, ustawiłam je bardzo solidnie właśnie dlatego żeby nie spadło...
Czy ktoś może mi powiedzieć co to może znaczyć? Jestem troche w szoku szczerze mówiąc.
Lustro przy pierwszym upadku dostało pęknięcia, które z czasem się rozeszły i w końcu cała tafla rozpadła się sama z siebie. Dokładnie tak samo bywa z samochodowymi szybami - mój ojciec miał kiedyś identyczną sytuację. Nic nadprzyrodzonego w tym nie ma.
@aga-592 no właśnie, chodzi mi nie tyle o samo stłuczenie, ile o to jak ono w ogóle stamtąd spadło... to mnie właśnie niepokoi i nie daję sobie z tym rady w głowie.
@swiatlo103 nie że spadło, tylko się rozpadło, tak jak już pisali tu wcześniej... to nie jest to samo i chyba właśnie o to chodzi 🙂
@adam-66 dzięki, naprawdę ciekawa ta twoja teoria, nie wpadłabym na to żeby na to tak spojrzeć.
Wiesz, muszę jeszcze wspomnieć że w noc śmierci papieża też coś się u mnie działo... może kiedyś opiszę to tutaj, jeszcze nie jestem gotowa żeby o tym mówić.
No i jest jeszcze ta sprawa z drugim lustrem. Duże, bo to część starej toalety, i nawet się boję myśleć co z nim zrobić. Mieszkanie stało puste przez 10 lat, wlasciwie tylko ktoś wpadał czasem bo miał tam swój warsztat kreślarski. A wcześniej mieszkała starsza kobieta, która... no, zmarła. Te wszystkie rzeczy co zostały to pewnie po niej. Hm, trochę mnie to przeraża jeśli mam być szczera 😉 ale z drugiej strony może ona właśnie daje jakiś znak? Nie wiem co o tym myśleć...
@swietlistaoddech721 no dobra, żeby potem nie było że robię reklamę 🙂
Ksiazka to „Opętani przez duchy. Egzorcyzmy w XXI stuleciu” Wandy Prątnickiej. Całkiem nieźle tłumaczy na czym to polega i jak to w ogóle działa. Jedyne czego bym radziła unikać to brać każdy przypadek opisany przez tę panią za dobrą monetę, bo ona praktycznie wszystko wiąże z ingerencją jakichś istot z innych poziomów, trochę na siłę moim zdaniem 😉
poza tym polecam Garego Zukava, ma taką pozycję np. „Siedlisko duszy” i tam tłumaczy całkiem sensownie co nas otacza i jak my z tym wszystkim jesteśmy powiązani...
No ale przy czytaniu tego wszystkiego trzeba mieć trochę własnego rozumu i nie łykac wszystkiego bez zastanowienia 🙂
Fascynujące to jest, naprawdę. Coś w tym temacie wciąga i nie pozwala tak łatwo przejść obojetnie...
